Po opublikowaniu artykułu pt. „Brak rozporządzenia MBP a dokumenty referencyjne BAT” otrzymaliśmy informację o tym, że do Ministra Środowiska złożona została interpelacja poselska ws. braku nowych regulacji dotyczących prowadzenia mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych oraz wymagań dla odpadów powstających z ww. procesów. Jej autorem jest poseł Michał Jaros.
W treści interpelacji czytamy m.in. „… dokument referencyjny BAT nie jest w żadnym stopniu wiążącym aktem prawnym. W związku z tym brak realizacji jego założeń nie będzie równoznaczny ze złamaniem prawa. Grozi to sytuacją, w której pseudoinstalacje odpadowe będą nieuczciwie konkurować z nowoczesnymi instalacjami do zagospodarowania odpadów zbudowanymi w większości z pieniędzy samorządowych oraz przy udziale środków europejskich”.

Autor poselskiego zapytania zwraca też uwagę, że brak kontynuacji i nowelizacji rozporządzenia będzie skutkował obniżeniem standardów w gospodarowaniu odpadami, co z kolei może negatywnie oddziaływać na środowisko przyrodnicze, którego „ochrona powinna być nadrzędnym celem Ministerstwa”.
W konsekwencji Michał Jaros postawił trzy pytania, prosząc o odpowiedź. Pierwsze z nich brzmi: „W jaki sposób Ministerstwo Środowiska zamierza gwarantować spełnianie rosnących wymagań unijnych dotyczących poziomów recyklingu i redukcji odpadów poddanych składowaniu w obliczu wygaśnięcia rozporządzenia i braku jego nowelizacji?”. Kolejne dotyczy tego, w jaki sposób Ministerstwo zamierza egzekwować wymagania w odniesieniu do instalacji, jeżeli wytyczne BAT nie maja charakteru prawa. Treść trzeciego pytania jest następująca: „Kto pokryje straty samorządów, gdy w wyniku nieuczciwej konkurencji będą zmuszone oddawać środki finansowe za niespełnienie wyniku ekologicznego, ściśle związanego z planowanym do przetworzenia strumieniem odpadów?”.












