RIPOK

Instalacje efektywne, a nie efektowne!

5. Ogólnopolski Zjazd RIPOK 2016

Czy możemy liczyć na wsparcie ze środków unijnych na inwestycje w obszarze gospodarki odpadami? Co z wojewódzkimi planami gospodarki odpadami (WPGO)? Czy uda nam się wyrugować z rynku instalacje, które nie są „skrojone” pod potrzeby danego regionu gospodarki odpadami, promując w zamian te rozwiązania, które są budowane w dobrej kulturze technologicznej, z poszanowaniem wszystkich przepisów ochrony środowiska? – odpowiedzi m.in. na te pytania poszukiwano podczas 5. Ogólnopolskiego Zjazdu RIPOK, który w dniach 22-23 listopada br. odbył się w Kielcach.

Wydarzenie to, cyklicznie organizowane przez firmę EKORUM, zgromadziło przeszło 250 osób. O wysokiej wartości merytorycznej tego spotkania oraz wadze podejmowanych tematów powinien świadczyć fakt, że uczestnicy konferencji niemal przy 100-procentowej frekwencji wytrwali do końca obrad. Nie ma się jednak czemu dziwić – obecne prawo w zakresie gospodarowania odpadami oraz wiele znaków zapytania co do przyszłości już funkcjonujących i planowanych zakładów przetwarzania odpadów powodują, że wszyscy gracze odpadowego rynku poszukują właściwej dla siebie drogi. Stąd wielkim zainteresowaniem cieszyły się, zaproponowane przez organizatora, studia panelowe poświęcone prawu i finansom w gospodarce odpadami, technologiom dla zakładów przetwarzających odpady czy aktualizacji WPGO we wszystkich województwach. W poszczególnych panelach do zabrania głosu zaproszono zarówno przedstawicieli świata nauki, instytucji związanych z finansowaniem przedsięwzięć prośrodowiskowych, prawników, jak i samych praktyków, którzy z dużą rezerwą odnosili się do rodzących się w bólach planów wojewódzkich oraz asekuracyjnej postawy Ministerstwa Środowiska.

Prawo gospodarki odpadami – najważniejsze zagadnienie

Wśród poruszonych w trakcie Zjazdu zagadnień niepodzielnie królowały kwestie obowiązujących przepisów w zakresie gospodarki odpadami. Zdaniem prelegentów, istniejący dziś w Polsce galimatias prawny nie tylko powoduje dysfunkcje systemu odpadowego, ale również nie pozwala na właściwe jego wdrożenie. Co gorsza, prowadzi do patologii i nadużyć na rynku odbioru i zagospodarowania odpadów.

RIPOK 2016

Słusznie zauważył prof. dr hab. Zbigniew Bukowski z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, że obecna konstrukcja prawna systemu gospodarki odpadami narusza wszelkie możliwe pryncypia prawne. – My się po prostu przyzwyczailiśmy do tego, że tak jest. Ale dobrze by było, gdyby wszelkie organizacje zajmujące się gospodarką odpadami zaczęły zwracać na to uwagę – podkreślił podczas studium panelowego. Wtórował mu prof. dr hab. inż. Andrzej Jędrczak z Uniwersytetu Zielonogórskiego. W jego ocenie, aktualnie konieczne jest opracowanie dla kraju wytycznych dotyczących referencyjnych technologii dla instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów, aby już funkcjonujące w tym obszarze obiekty mogły ze sobą konkurować – zachowując określony poziom techniki. – Co więcej, z rynku należałoby wyrugować różnych pseudo-ekspertów, którzy napiszą wszystko, co chce zleceniodawca. Papier jest cierpliwy – apelował. Z kolei Marek Kundegórski z firmy Sweco Consulting podkreślał, że dopóki w Polsce nie zostaną wprowadzone przepisy, które będą dla wszystkich obowiązujące i egzekwowalne, dopóty trudno nam będzie rozmawiać o jakimkolwiek rozwoju systemu gospodarki odpadami.

WPGO – chodzenie po polu minowym

Mówiąc o niezbornym prawie dotyczącym odpadów, nie można było pominąć tematu aktualizowanych wojewódzkich planów gospodarki odpadami. Temat ten – niczym mantra – przewijał się w niemal wszystkich prezentacjach i dyskusjach. Zdaniem M. Kundegórskiego, w naszych planach wojewódzkich nic się „nie spina” pod względem matematyki. Natomiast patrząc realnie, na faktyczne przepustowości instalacji, a nie te na papierze, można powiedzieć, że taka liczba obiektów przetwarzających odpady jest potrzebna. W związku z takimi zapisami w WPGO zebrani na sali prawnicy widzieli szanse w obecnie kreowanym systemie, ale… tylko dla kancelarii prawnych. Przed innymi graczami odpadowego rynku dziś i w niedalekiej przyszłości będą się piętrzyły jedynie zagrożenia. – Prawdę mówiąc, państwo znajdujecie się na polu minowym, na którym bardzo łatwo wejść na minę – ostrzegał zebranych Maciej Kiełbus z Kancelarii Prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners. – Obecnie zastanawiamy się, kiedy będzie WPGO. Ale powinniśmy też myśleć o tym, co w sytuacji, kiedy któryś z sądów administracyjnych stwierdzi nieważność uchwalonego planu. I znów staniemy na początku drogi, bez WPGO. I wracamy do dyskusji o charakterze systemowym: czy status RIPOK-a na pewno powinien być przyznawany w drodze uchwały sejmiku województwa, organu o charakterze niespecjalistycznym i politycznym, a nie w formie decyzji administracyjnej, posiadającej charakter indywidualnego aktu administracyjnego. Tutaj warto jednak dodać, że marszałkowie działają na podstawie przepisów, które nie oni ustalają. Jeżeli na szczeblu centralnym nie ma ostatecznego kształtu systemu, to nie można oczekiwać, że uda się tę wizję wypracować na szczeblu regionalnym.

Profesor Bukowski podzielił się również z zebranymi swoimi obawami co do stabilności tego systemu. Według niego, Krajowy Plan Gospodarki Odpadami nie daje żadnej gwarancji dla definicji RIPOK-a, granicom regionów itd. To wszystko można zmienić „od ręki”. – Powierzyliśmy tak ogromną władzę w ręce sejmików, które de facto są bezkarne w tym zakresie. W żadnej innej dziedzinie żaden tego typu organ nie ma tak wielkiego władztwa.

Czy będzie dofinansowanie gospodarki odpadami?

W kontekście aktualizacji WPGO nie można zapominać o uruchomieniu nowej perspektywy finansowej dla przedsięwzięć w obszarze gospodarki odpadami. Wielu uczestników Zjazdu niemal zmroziła wiadomość, że istnieje spore prawdopodobieństwo, iż środki z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko z obszaru gospodarki odpadami zostaną przesunięte na inne dziedziny. Ten pesymistyczny wariant nie został jednak szerzej przedyskutowany podczas konferencji. Niemniej jednak nie brakowało pytań do dyrektora Jarosława Rolińskiego z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) o podejście tej instytucji do tematu wsparcia. – Czy NFOŚiGW przyzna dofinansowanie np. na projekt budowy instalacji, jeśli ma świadomość, że WPGO, które weszło w życie, zostało zaskarżone, a procesy trwają latami? – pytała mec. Anna Specht-Schampera z Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy.

RIPOK Jarosław Roliński

Dyrektor Roliński przyznał, że projekt otrzyma dofinansowanie, jeśli przedsięwzięcie będzie ujęte w planie. – Ale mamy jeszcze coś takiego jak trwałość projektu. Jeśli w tym czasie WPGO zostanie uchylony wyrokiem NSA czy WSA, wówczas istnieje zagrożenie zwrotu dofinansowania. I nieważne, czy z przyczyn zawinionych, czy nie. Tu chodzi o niedotrzymanie zapisów w umowie. Nie będziemy działać automatycznie, będziemy w takich wypadkach indywidualnie rozpatrywać każdą sprawę, ale takie zagrożenie jest – ostrzegał przedstawiciel NFOŚiGW.

Modernizacja instalacji pod potrzeby recyklerów

Co zatem robić? Jak działać i czy w ogóle inwestować? Andrzej Krzyśków z firmy ProGeo zwrócił uwagę na modernizację instalacji: – Musimy spotykać się z recyklerami, rozmawiać z nimi, dowiadywać się, jakiego towaru oczekują i pod tym kątem modernizować nasze instalacje. I pamiętajmy: to mają być efektywne, a nie efektowne obiekty. Do tych wskazówek dołączył się również Marek Klimek z firmy Sutco Polska. W jego ocenie, w takich niepewnych sytuacjach musimy kierować się zdrowym rozsądkiem i ekonomią. Warto zainwestować w rozwój selektywnej zbiórki i jej przetwarzanie.

Po dniu obfitującym w sporą dawkę wiedzy uczestnicy mogli się zrelaksować przy uroczystej kolacji, połączonej z koncertem Czerwonych Gitar. Zaś kolejnego dnia, oprócz wykładów, uczestnicy Zjazdu mogli wziąć udział w wizytacji instalacji w Promniku, zarządzanej przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami w Kielcach. Ten niedawno przekazany do użytku obiekt odbiera odpady od ok. 385 tys. mieszkańców. Zakład produkuje paliwo alternatywne, posiada instalację fermentacji beztlenowej z odzyskiem metanu, kompostowania dynamicznego i statycznego, odzysku energii elektrycznej i cieplnej z biogazu. Maksymalna przepustowość instalacji sięga 120 tys. ton odpadów na rok.

fot. na otwarcie sozosfera.pl, fot. 2 x EKORUM

reklama

partner portalu

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

 

partner medialny