„Dotowanie” opłat za odbiór śmieci

„Dotowanie” opłat za odbiór śmieci – Zarząd UMP o rządowym projekcie

Wśród głównych tematów posiedzenia Zarządu Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza (UMP), które odbyło się 17 czerwca br. znalazł się projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. W trakcie posiedzenia omówiono także projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, który ma m.in. umożliwić miastom i gminom „dotowanie” opłat za odbiór śmieci uiszczanych przez mieszkańców. W ocenie Zarządu UMP nie jest to rozwiązanie systemowe, oczekiwane przez samorządy. Przeciwnie w połączeniu z zapowiadanymi zmianami w podatku PIT może w efekcie doprowadzić do ograniczenia innych usług publicznych, cięć miejskich inwestycji, remontów lub stać się przyczyną zaciągania przez samorządy dodatkowych zobowiązań (co wpłynie na wysokość deficytu w budżecie miast).

„Dotowanie” opłat za odbiór śmieci – projekt ustawy bez opinii strony samorządowej

Rozpoczynając dyskusję na temat projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (UD163) Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i prezes Zarządu UMP zwrócił uwagę, że 16 czerwca, projekt został skierowany do Sejmu bez czekania na opinię strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. – Jest to niepokojące, ponieważ projekt jest przez rząd przedstawiany medialnie jako mający pomóc samorządom obniżyć opłaty ponoszone przez mieszkańców za gospodarowanie odpadami komunalnymi, a tymczasem zawiera wiele rozwiązań, które mogą skomplikować gospodarkę odpadami w miastach, a do tego generować koszty – mówił prezes Zarządu UMP.

Będą naciski mieszkańców…

Jednym z takich rozwiązań jest umożliwienie właścicielom lokali mieszkalnych w budynkach wielolokalowych składania indywidualnych deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Konsekwencją jego wdrożenia ma być odejście od „zbiorowej odpowiedzialności” za brak selektywnego zbierania odpadów przez poszczególnych właścicieli mieszkań – wskazuje UMP. – Rozwiązanie to Ministerstwo Środowiska i Klimatu chce wprowadzić jako fakultatywne dla gmin, ale należy się spodziewać społecznych nacisków na jego wdrożenie – wskazywał Piotr Krzystek, prezydent Szczecina i sekretarz Zarządu UMP. – Tymczasem rozwiązanie to może generować bardzo wysokie koszty po stronie samorządu, które będą miały wpływ na wysokość pobieranej od mieszkańców opłaty za odbiór odpadów (koszty zakupu, identyfikacji worków, koszty dostarczenia worków właściwemu podmiotowi, wydłużenie czasu obsługi poszczególnej nieruchomości, koszty obsługi systemu). Szczegółowa identyfikacja gromadzonych odpadów w zabudowie wielolokalowej stanowić będzie wyzwanie o charakterze technicznym, logistycznym niosąc za sobą znaczne, dodatkowe koszty funkcjonowania gminnych systemów gospodarowania odpadami komunalnymi (oznakowanie każdego wrzucanego do pojemników zbiorczych worka z danego gospodarstwa domowego) – przekonywał prezydent Krzystek.

„Dotowanie” opłat za odbiór śmieci by obniżyć koszty mieszkańców

W przyjętym, 15 czerwca br. przez Radę Ministrów projekcie znalazło się „rozwiązanie” tego problemu. Ma nim być przepis umożliwiający miastom i gminom dopłacanie do systemu gospodarowania odpadami komunalnymi m.in. „w celu obniżenia opłat pobieranych od właścicieli nieruchomości”.

W dyskusji Członkowie Zarządu UMP zwrócili uwagę, że nie stanowi ono realizacji samorządowych postulatów. Nie może być traktowane, jako próba systemowego rozwiązania problemu finansowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Prezydenci Miast UMP podkreślili także, że wpływ na negatywną ocenę tego rozwiązania mają zapowiadane przez rząd w dokumencie programowym „Polski Ład” niekorzystne dla samorządowych budżetów zmiany w podatku PIT.

Zmiana niekorzystna, sprzeczna z zasadą samobilansowania się systemu gospodarowania odpadami komunalnymi oraz fundamentalną zasadą „zanieczyszczający płaci”. W konsekwencji wprowadzenia tego przepisu gminy będą miały zablokowaną drogę zmiany stawki (wzrostu stawki opłaty) w sytuacji, np. wzrostu stawek opłat za transport, zagospodarowanie odpadów i będzie potrzeba dopłacania do systemu odpadowego z dochodów własnych gminy – podkreślił prezydent Truskolaski.

„Dotowanie” opłat za odbiór śmieci negatywnie wpłynie na realizację usług publicznych

Z kolei Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania wskazywał, że pomysł dopłacania przez samorządy do gospodarowania odpadami komunalnymi w połączeniu z planowanymi przez rząd zmianami w podatku PIT, które negatywnie wpłyną na dochody miast i gmin z tego źródła spowoduje, że samorządy, w bardzo krótkim czasie, będą zmuszone ograniczać realizację usług publicznych. – Zaproponowane rozwiązanie oznacza, że to mieszkańcy będą sami sobie dotować opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi z innych podatków i opłat uiszczanych na rzecz gminy. Będzie się to oczywiście odbywało kosztem innych inwestycji, remontów, utrzymania szkół itd. Wskazany zapis w dalszym ciągu „sięga do kieszeni mieszkańców” – zaznaczył prezydent Jaśkowiak.

Pomysł „dotowania” systemu gospodarowania odpadami z miejskiego budżetu to nadal szukanie pieniędzy w kieszeni mieszkańców. Dlatego jest to złe rozwiązanie – mówiła Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Do powstrzymania podwyżek na rynku odpadów potrzebne są rozwiązania systemowe, takie jak ROP, dobrze wprowadzony system kaucyjny, wprowadzenie mechanizmów rozwijających rynek zbytu surowcowego, czy wprowadzenie przepisów o rozszerzonej odpowiedzialność producenta. Zacznijmy od tych zmian. Powstrzymajmy się z tymi, które wygenerują kolejne dodatkowe koszty – zaapelowała Prezydent Dulkiewicz.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

reklama

partner merytoryczny

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama