Dopłacając do systemu

Dopłacając do systemu gospodarowania odpadami komunalnymi

Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska, i przewodniczący Zespołu UMP ds. Odpadów Komunalnych skomentował przedstawioną przez resort klimatu propozycję, aby kwestię rosnących opłat za śmieci rozwiązały gminy, dopłacając do systemu gospodarowania odpadami komunalnymi z innych dochodów własnych. Komentarz przekazała Unia Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza (UMP).

Dopłacając do systemu – propozycja ministerstwa w kwestii opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi

Ministerstwo Klimatu i Środowiska proponuje dodać do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach następujący przepis: „art. 6r ust. 2da Rada gminy może postanowić, w drodze uchwały, o pokryciu części kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z dochodów własnych niepochodzących z pobranej opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, w przypadku gdy:

  1. środki pozyskane z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, są niewystarczające do pokrycia kosztów funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi, w tym kosztów, o których mowa w ust. 2-2c; lub
  2. celem jest obniżenie opłat pobieranych od właścicieli nieruchomości”.

Tej treści zmiana znalazła się w najnowszej, pochodzącej z 7 czerwca br. wersji projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (UD163) – zwraca uwagę UMP.

Dopłacając do systemu – element gry politycznej

Unia podaje, że o skomentowanie tej propozycji poprosiła Piotra Grzelaka, zastępcę prezydenta Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju, przewodniczącego Zespołu Unii Metropolii Polskich ds. Odpadów Komunalnych.

W komentarzu wiceprezydent zaznaczył, że „Przedmiotowy zapis stanie się elementem gry politycznej. Prezydent może zostać zmuszony do podejmowania decyzji o przeniesieniu środków zarezerwowanych w budżecie np. na inwestycje na pokrycie kosztów gminnego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi”.

Problem „drogich śmieci” nie jest problemem lokalnym

„Należy mieć na uwadze, że decyzje, jakie zapadają na szczeblu krajowym mają odzwierciedlenie w wysokości stawek za gospodarowanie odpadami komunalnymi na poziomie samorządów. Fala podwyżek jaka przetoczyła się w kraju w ostatnim czasie jak w soczewce skupia wszystkie patologie systemu jaki zafundował nam Rząd. Skala problemu jednoznacznie wskazuje, że problem >>drogich śmieci<< nie jest problemem lokalnym, lecz krajowym i wynika z błędnych decyzji na etapie nowelizacji ustawy. Teraz planuje się kolejne zmiany, w tym np. enigmatycznie zapisane w proponowanym brzmieniu art. 2a >>zapewnienie przez gminę technicznych możliwości identyfikacji odpadów komunalnych<<. Pod tym zapisem ukryte są ogromne koszty, które będzie trzeba wkalkulować w stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Otworzenie furtki w postaci możliwości pokrycia tych kosztów z pieniędzy przeznaczonych na inne gminne wydatki jest rozwiązaniem z gruntu złym. Rząd przewiduje w ten sposób powstrzymywać skalę podwyżek opłat za odpady, ale zapomina, że pieniądze w budżecie samorządów to też pieniądze mieszkańców. Koszty finalnie i tak poniesie przysłowiowy Nowak. A co z ROP-em (rozszerzoną odpowiedzialnością producenta – przyp. red.)? Kiedy do zagospodarowania odpadami dołoży się producent produktu w opakowaniu? To jest realne rozwiązanie dla mieszkanki/mieszkańca.” – podkreślił P. Grzelak.

Dopłacając do systemu – przedsiębiorcy nie chcą wyjść z systemu

„Na przestrzeni lat, przy okazji rewolucyjnych nowelizacji ustawy, samorządowcy wielokrotnie apelowali o zatrzymanie nieracjonalnych z punktu widzenia samorządu zmian. Przypomnę, że tak było m.in. na etapie znoszenia regionalizacji. Dzisiaj, zaledwie po dwóch latach od nowelizacji, minister Ozdoba mówi, że zniesienie regionalizacji nie było dobrym rozwiązaniem i przyczyniło się do wzrostu cen na rynku odpadowym. Dlaczego nikt wówczas nie wysłuchał racjonalnych argumentów strony samorządowej przed wprowadzeniem zmian?

W najnowszym projekcie próbuje się też doprecyzować kwestię możliwości wyjścia przedsiębiorców ze sprawnie działających systemów gminnych. To jest przykład kolejnego złego i źle wdrożonego rozwiązania. Brak przepisów przejściowych w nowelizacji z 2019 roku wprowadził ogromny chaos na rynku. W efekcie niektóre gminy wyłączyły przedsiębiorców z systemów. Z poziomu Gdańska mogę jedynie stwierdzić, że przedsiębiorcy z naszego systemu wyjść nie chcą. Gdzie będą mieli tak niskie ceny? Dodam, że ceny zostały sztucznie zaniżone przez wprowadzony ustawą górny limit stawki za pojemnik.” – dodaje wiceprezydent Gdańska.

Szukanie pieniędzy w kieszeni mieszkańców

„Szukanie pieniędzy w kieszeni mieszkańców jest złym rozwiązaniem. Do powstrzymania podwyżek na rynku odpadów potrzebne są rozwiązania systemowe, takie jak ROP, dobrze wprowadzony system kaucyjny, wprowadzenie mechanizmów rozwijających rynek zbytu surowcowego itp. Dlatego apeluję o wysłuchanie nas samorządowców. Zacznijmy od tych zmian. Powstrzymajmy się z tymi, które wygenerują kolejne dodatkowe koszty.” – zaapelował przedstawiciel UMP.

Na podstawie nadesłanych informacji

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

reklama

partner merytoryczny

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama