Minęło półtora roku od wejścia w życie znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która określiła nowe ramy gospodarowania odpadami komunalnymi. Stąd warto podsumować miniony okres oraz wytyczyć nowe zadania w tym obszarze.
Dla wszystkich samorządów – również dla Bydgoszczy – był to czas wielkiej próby. Ale dziś można powiedzieć, że bydgoszczanie zdali egzamin. Od początku lipca 2013 r. wykazali bowiem duże zaangażowanie w selektywną zbiórkę „u źródła”. Aż 97% mieszkańców zadeklarowało chęć segregowania odpadów. Widocznym tego efektem były braki pojemników do segregacji odpadów, które ujawniły się w początkowych miesiącach nowego systemu. Zapotrzebowanie na pojemniki było tak duże, że producenci nie byli w stanie w krótkim czasie wyprodukować wystarczających ich ilości. Zapewne takie zaangażowanie lokalnej społeczności w głównej mierze było pokłosiem ustalonych stawek za gospodarowanie odpadami komunalnymi, które kształtują się na poziomie 10 zł na osobę w przypadku zadeklarowania selektywnej zbiórki i 20 zł na osobę za odbiór odpadów zmieszanych. Mam jednak nadzieję, że nie tylko czynnik finansowy decydował o wyborach dokonywanych przez mieszkańców i że dużą rolę odegrał tutaj także aspekt środowiskowy. Przyniosło to konkretne, wymierne efekty – w 2013 r. Bydgoszcz uzyskała ponad 16-procentowy poziom recyklingu odpadów opakowaniowych, przy wymaganych 12%! Natomiast pierwsze wyliczenia za 2014 r. wskazują że poziom ten może oscylować w granicach 20%. To dobry wynik. Jednocześnie uwidocznia nam jednak, ile jeszcze przed nami do zrobienia, szczególnie gdy w perspektywie mamy 2018 r., kiedy to każda gmina będzie musiała wykazać aż 30-procentowy poziom recyklingu.
Klucz do sukcesu
Jeśli chodzi o ten ostatni element, to obecnie w Bydgoszczy opracowywany jest szczegółowy plan edukacji ekologicznej na kolejne lata. W samym 2015 r. zaplanowano na ten cel ponad 1 mln zł, zwiększając budżet o 700 tys. zł. Chcemy prowadzić wspólną politykę edukacyjną, usiąść przy stole razem z firmami odbierającymi odpady, ze szkołami, organizacjami pozarządowymi oraz prasą, radiem i telewizją, a także innymi podmiotami, by w jak najszerszy sposób docierać do mieszkańców. Sztandarowe hasło kampanii edukacyjnej, przyjęte w Bydgoszczy, brzmi: „Segregujesz – Zyskujesz”. I co podkreślamy, to fakt, iż zysk jest podwójny, czyli że dzięki segregacji odpadów mieszkańcy zyskują nie tylko pieniądze, ale także, a może przede wszystkim, czystsze środowisko. Oczywiście, ważne jest, aby pokazać lokalnej społeczności, w jaki sposób mają prowadzić selektywną zbiórkę, jednak zdecydowanie istotniejsze jest przekonanie mieszkańców, że to, co robią, ma sens, że przyczynia się to do poprawy stanu środowiska, a zebrane selektywnie odpady nie trafiają na składowisko, lecz są ponownie wykorzystywane. Zdobycie zaufania mieszkańców stanowi kamień milowy. Później trzeba będzie już „tylko” pracować nad tym, by tego zaufania nie stracić.
Nie mniej ważnym elementem systemu gospodarowania odpadami komunalnymi jest kontrola – w Polsce często pomijana bądź prowadzona szczątkowo. Rzadko wójt (burmistrz czy prezydent miasta) chce sięgać po to narzędzie, gdyż jest ono „niepolityczne”. W Bydgoszczy – na szczęście – jest inaczej. Tego typu kontrole przeprowadza Straż Miejska. W głównej mierze sprawdzane jest wyposażenie nieruchomości w odpowiednie pojemniki, aby wykluczyć sytuację, w której mieszkaniec zadeklarował segregację odpadów, a jej nie prowadzi ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury. W drugiej kolejności strażnicy zwracają uwagę, czy wielkość pojemników jest adekwatna do liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość. Wreszcie kontrolują, czy liczba mieszkańców posesji odpowiada tej, którą zadeklarowano w przekazanych do Urzędu Miasta dokumentach.













