Samorządowy Zakład Budżetowy w Orlu (gm. Liniewo) zaapelował do mieszkańców gminy, korzystających z kanalizacji, aby zwracali szczególną uwagę na to, co dostaje się do systemu odprowadzania ścieków. W ubiegłym roku bowiem Zakład dokonał kosztownych modernizacji pompowni w Liniewie. Niestety, w ostatnim czasie stwierdzono liczne nieprawidłowości pracy pompowni, spowodowane zanieczyszczeniami stałymi ścieków komunalnych.
Jak wskazano w komunikacie do mieszkańców, pracownicy Zakładu systematycznie udrażniają system kanalizacji sanitarnej, wyciągając z niego rozmaite odpady: ręczniki, koszyki z toalet, chusteczki nawilżane, szmaty, patyczki do uszu, butelki, worki foliowe, artykuły higieny osobistej, wnętrzności zwierzęce itp. Najmniej spodziewane odpady, jakie zostały wydobyte z sieci kanalizacyjnej, to kamienie o wadze ok. 10 kg każdy, worek z marchwią, koc, kurtka, drut ocynkowany, kamerka internetowa czy popiół (jednorazowo w ilości ok. 300 kg!).

Traktowanie systemu kanalizacji sanitarnej jak kosza na odpady powoduje liczne awarie. Szacunkowe koszty naprawy, dojazdów, materiałów eksploatacyjnych oraz czasu pracy to ok. 30 tys. zł. Koszt nie uwzględnia zadań inwestycyjnych związanych z modernizacją pompowni ścieków. Oznacza to, że trzeba doliczyć do każdego 1 m3 ścieków ponad 50 gr, tylko dlatego, że w ściekach znajdowane są różnego rodzaju odpady.
W związku z powyższym Zakład zwraca się z prośbą do mieszkańców gminy Liniewo, aby wykazali się większą odpowiedzialnością przy korzystaniu z kanalizacji sanitarnej, gdyż takimi zachowaniami sami sobie „fundują” coroczne podwyżki stawek opłat za wodę i ścieki. Wymienione wyżej odpady należy umieszczać w odpowiednich koszach na odpady, które każda nieruchomość musi posiadać. Zastanawiające jest, że mimo konieczności ponoszenia opłat za gospodarowanie odpadami, dorzucamy sobie bezpodstawne koszty za unieszkodliwienie odpadów znalezionych w kanalizacji sanitarnej.
fot. pixabay.com












