Podmioty z sektora gospodarki odpadami zaapelowały do rządu o eliminację błędów i niedociągnięć w obliczu prac nad projektem rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Projekt przepisów regulujących ROP przewiduje opłaty za recykling od przedsiębiorców przekraczające 5 mld zł rocznie – zaznaczył Eko Cykl Organizacja Odzysku Opakowań za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej (PAP).
Jak działa ROP
Firmy wprowadzające na rynek produkty w opakowaniach zobowiązane są do recyklingu odpadów opakowaniowych na wymaganym poziomie lub uiszczenia opłaty produktowej. Wprowadzoną masę opakowań należy zarejestrować w bazie danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO). Od 1 stycznia 2026 r. wystawiane są tam dokumenty potwierdzające recykling (DPR/EDPR). Nie ma już możliwości korzystania z papierowej dokumentacji. Tymczasem pojawiają się uwagi w sprawie modułu obsługującego DPR i EDPR w BDO. Dotyczą one braku ważnych funkcji lub nieuwzględnienia praktycznych aspektów obiegu dokumentacji – wskazał Eko Cykl.
Uwagi Polskiej Izby Gospodarki Odpadami
W przekazanej informacji wymieniono następujące niedociągnięcia
- brak walidacji uprawnionego podmiotu,
- brak walidacji prawidłowości oznaczenia odpadów na które wystawiane są DPR/EDPR,
- brak rozróżnienia w systemie eksportu i wewnątrzwspólnotowej dostawy odpadów,
- brak możliwości składania korekt lub anulowania dokumentów już wystawionych, mimo że nie istnieją ustawowe ograniczenia w tym zakresie,
- błędne przywoływanie podstaw prawnych w systemie, wymuszanie potwierdzania nieprawdy poprzez braki w systemie i inne.
Jak powiedziała Katarzyna Michniewska, prezes organizacji Eko Cykl, eksperci tej organizacji, wspierający przedsiębiorców w realizacji wymogów środowiskowych informują, że mimo bezpośrednich apeli organizacji branżowych, Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) nie odnosi się do tych uwag. – Istnieją obawy o działanie nowego systemu ROP, do którego przedsiębiorcy będą wpłacać co roku miliardy złotych. Na oficjalnej stronie resortu – pośród wielu aktualności o kolejnych konferencjach – nie ma żadnych wzmianek o problemach z modułem DPR/EDPR. Również Instytut Ochrony Środowiska-PIB jako administrator systemu BDO w sposób bardzo ograniczony komunikuje na temat błędów i nieprawidłowości systemu, tłumacząc, że jest jedynie wykonawcą technicznym, a wytyczne co do poszczególnych rozwiązań pochodzą od MKiŚ – powiedziała Katarzyna Michniewska.
Zwłoka w rozwiązywaniu problemów a działalność przedsiębiorstw
Jak podał Eko Cykl, biznes popiera ideę elektronicznego systemu wystawiania i obiegu DPR/EDPR w BDO. Jednak ilość problemów, sposób komunikacji i zwłoka w ich eliminowaniu powodują trudności w funkcjonowaniu wielu firm – podkreśliła organizacja. Wpływa to na jakość i szczelność systemu szacowanego na ponad 1 mld zł. – Nie wolno zapominać, że kary za nieprawidłowości mogą być egzekwowane nawet po 5 latach – wyliczyła Katarzyna Michniewska. Jak dodała, już miały miejsce modyfikacje na „żywym organizmie”. Część dokumentów wystawionych dla odpadów opakowaniowych z innych źródeł systemowo zmieniono na odpady z gospodarstw domowych bez poinformowania strony zainteresowanej (różnica w tej sytuacji wynosi do kilkuset złotych za tonę widniejącą na takim dokumencie).
– Skoro administrator posiada techniczne narzędzia do modyfikowania zamkniętych dokumentów wstecz, to żaden z uczestników gospodarki odpadami opakowaniowymi nie może mieć jakiejkolwiek pewności co do tego, jaki ostateczny kształt przybiorą dotyczące go dokumenty. Co więcej, ingerencja taka nie jest w żaden sposób komunikowana zainteresowanym stronom. Oznacza to, że administrator posiada niekontrolowane uprawnienia do modyfikowania dokumentów w sposób mogący prowadzić do obarczania uczestników systemu gospodarki odpadami opakowaniowymi sankcjami, przed którymi nie będą oni mieli żadnej możliwości obrony – podkreśliła prezes Eko Cyklu.
Resort nie reaguje na apele dotyczące ROP
Eko Cykl wyraził poważne obawy dotyczące planów resortu ws. przejęcia przez centralny urząd całości systemu ROP. Takie założenia MKiŚ przedstawiło w projekcie ustawy oznaczonym symbolem UC100.
– Mimo licznych, krytycznych uwag ze strony przedsiębiorców, organizacji samorządowych i niezależnych ekspertów, MKiŚ chce wprowadzić model oparty na centralizacji, w którym wszystkie środki od przedsiębiorców miałyby płynąć do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dziś za realizację ROP odpowiadają konkurujące ze sobą organizacje odzysku, działające na zasadach rynkowych. Centralizacja sprawi, że koszt recyklingu wzrośnie bez gwarancji jego wydajnej realizacji. Obecnie firmy w Polsce wydają na ten cel ok. 1,5 mld zł i są promowane za osiąganie określonego poziomu recyklingu. Rząd zakłada, że do 2028 kwota opłat ponoszonych przez przedsiębiorców wzrośnie do 5,063 mld zł. Nie ma przy tym mowy o korzyściach dla przedsiębiorców, którzy realizują recykling na odpowiednim poziomie – podsumowała Katarzyna Michniewska.
Na podstawie nadesłanej informacji
fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)













