Akt erekcyjny dla poznańskiej biokompostowni

Poznań po raz kolejny stawia na pionierską w skali kraju inwestycję odpadową. Po decyzji o budowie spalarni odpadów w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego teraz postawiono na instalację do odzysku odpadów biodegradowalnych, zbieranych selektywnie. Uroczystość wmurowania aktu erekcyjnego pod ten obiekt odbyła się wczoraj (9 czerwca br.) na terenie Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Suchym Lesie k. Poznania, który jest inwestorem tego zadania.
 
Wśród gości nie zabrakło przedstawicieli Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu, Urzędu Miasta Poznania, Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” oraz wykonawcy inwestycji – firmy Eggersmann Anlagenbau.
 
Projekt pn. „Budowa instalacji do odzysku odpadów biodegradowalnych zlokalizowanej w Poznaniu” jest wart 62 mln zł. Montaż finansowy tego przedsięwzięcia wygląda następująco: 23 mln zł stanowi dofinansowanie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, 22 mln zł – pożyczka z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz 10 mln zł – pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu (WFOŚiGW). Pozostała część – 6 mln zł – to środki własne ZZO.
 
Do tego elementu w swym wystąpieniu nawiązała Hanna Grunt, prezes Zarządu WFOŚiGW w Poznaniu. – Jest to niełatwy projekt, Panie Prezesie, chociażby z tego względu, że technologicznie jest to duże wyzwanie dla realizacji określonych zadań, które Państwo na siebie nałożyliście, ale także jest to kilka źródeł finansowania. W związku z tym pogodzenie wszystkich wymagań, każdej z instytucji, która go finansuje, jest niewątpliwie dużym wyzwaniem. Gratuluję przede wszystkim determinacji i konsekwencji. Tym bardziej, że termin realizacji tego projektu jest bezwzględny. Do końca roku musimy zrealizować wszystko to, co wiąże się z efektem rzeczowym. Później będzie czas na osiąganie efektu ekologicznego i w konsekwencji ostateczne rozliczenia. Tu już nie mam mowy o żadnych możliwościach przedłużenia, chociażby z tego względu, że program unijnego dofinansowania tak naprawdę skończył się w 2013 r., przynajmniej w tym podstawowym zakresie – podkreślała szefowa Funduszu. – Życzę, aby realizacja tej inwestycji przebiegała zgodnie z harmonogramem, a nawet lepiej! – powiedziała na zakończenie.
 
W ramach budowanej biokompostowni powstanie m.in. instalacja fermentacji odpadów oraz kompostownia odpadów po fermentacji, w których będą zagospodarowywane bioodpady zbierane selektywnie od mieszkańców. Obiekt został zlokalizowany przy Składowisku Odpadów w Suchym Lesie i będzie zagospodarowywał bioodpady wytworzone przez mieszkańców aglomeracji poznańskiej. Zgodnie z założeniami, biokompostownia będzie przerabiała rocznie 18 tys. ton odpadów zielonych (liście, trawa, drobne gałęzie) oraz 12 tys. ton odpadów biodegradowalnych (odpady spożywcze i kuchenne z gospodarstw domowych i punktów zbiorowego żywienia: resztki żywności, obierki owoców i warzyw, przeterminowane owoce i warzywa, skorupki jaj, fusy po kawie i herbacie). – To jest ogromne wyzwanie dla spółki Miasta Poznania i myślę, że dla nas wszystkich, bo bez tej instalacji trudno byłoby gospodarować odpadami zielonymi – kontynuowała podjęty wcześniej wątek Bożena Przewoźna, dyrektor Wydział Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Poznania. – Chcemy szanować nasze środowisko, chcemy w aglomeracji poznańskiej zachowywać się zgodnie z hierarchią postępowania z odpadami, a więc wszystko to, co możemy odzyskać, odzyskujemy, resztę kompostujemy, utylizujemy termicznie, odzyskując energię elektryczną i ciepło – odniosła się do realizowanych obecnie dwóch instalacji gospodarowania odpadami – spalarni odpadów i biokompostowni. – Mam nadzieję, że te instalacje będą dobrze służyły mieszkańcom Poznania i Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” i dzięki temu te gminy i miasto Poznań nie będą płaciły kar, które wynikają z dyrektyw unijnych za niewprowadzenie prawidłowej gospodarki odpadami. Przedstawicielka Urzędu Miastadołączyła też do życzeń – Życzę Panu Prezesowi ukończenia w terminie tej instalacji, będziemy trzymać kciuki!
 
zzo1
Akt erekcyjny podpisali i wmurowali: Hanna Grunt, prezes Zarządu WFOŚiGW w Poznaniu, Bożena Przewoźna, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Poznania, Przemysław Surdyk, zastępca dyrektora GOAP-u, Waldemar Witkowski, przedstawiciel firmy Egersmann oraz Krzysztof Krauze, prezes Zarządu ZZO w Poznaniu i Edward Dreger, członek Zarządu ZZO w Poznaniu.
 
Do podniesionych kwestii dotyczących trudności realizacyjnych i wyzwań czasowych odniósł się Waldemar Witkowski, przedstawiciel firmy Eggersmann Anlagenbau – wykonawcy inwestycji. – Wierzcie Państwo, stan zaawansowania prac na budowie pozwala domniemać, że do końca tego roku instalacja zostanie zakończona. Biorąc pod uwagę, że podpisanie umowy miało pod koniec zeszłego roku (czytaj), a sam projekt jest realizowany w oparciu o zasadę „zaprojektuj – wybuduj”, to stan zaawansowania w czerwcu tego roku jest daleko posunięty. Jestem przekonany, że ta instalacja przyniesie wielką radość nam, zamawiającemu i wszystkim, którzy są w ten projekt zaangażowani.
 
 Selektywnie zbierane przez mieszkańców aglomeracji odpady zielone i biodegradowalne będą przewożone do biokompostowni, gdzie zostaną przetworzone w energię elektryczną oraz wysokiej jakości kompost.
 
Instalację budujemy nie dlatego, że chcemy wielki biznes robić, tylko realizujemy zadanie własne Miasta – podkreślił Krzysztof Krauze, prezes Zarządu Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Poznaniu. – Jako mieszkańcy jesteśmy racjonalni, tylko musimy mieć stworzony system i właśnie clou tego systemu będzie kompostownia i biogazownia. Tak naprawdę będzie się tu działo tylko to, co dzieje się w naturze. Więc jeśli mówimy w Unii Europejskiej o obiegu zamkniętym, to tak naprawdę my wrócimy do obiegu wszystko to, co wykorzystamy. Te bioodpady najpierw dadzą nam prąd, a potem kompost – uzasadniał inwestycję. Przy tej okazji szef poznańskiego ZZO przypomniał, że warto zmienić myślenie o gospodarowaniu odpadami biodegradowalnymi. – Apelowałem, żeby wprowadzić nowe myślenie o odpadach biodegradowalnych, przede wszystkim o odpadach zielonych. Że nie zbieramy ich po to, żeby pozbyć się ich z domu, tylko zbieramy po to, żeby z tych odpadów coś było. I nie traktujmy w ogóle odpadów jako zło, tylko traktujmy odpady jako surowiec. I mam nadzieję, że wszyscy będziemy przekonani, że to jest słuszne działanie.
 
Widząc zaangażowanie władz spółki, pozostaje trzymać kciuki za powodzenie tego projektu.
 
Tagi

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama

partner medialny