Zwalczanie barszczu Sosnowskiego

Zwalczanie barszczu Sosnowskiego

Barszcz Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi) ma w Polsce status gatunku zadomowionego i inwazyjnego. Pochodzi z rejonu Kaukazu i obszarów przyległych. Do Polski roślinę sprowadzono w latach 50. ubiegłego wieku w celach badawczych, a w latach 70. popularyzowano jej uprawę i polecano jako wysoce wartościową paszę dla zwierząt oraz roślinę miododajną. Po pewnym czasie okazało się jednak, że gatunek ten nie spełnia oczekiwań, a co więcej – jest wręcz niebezpieczny dla zdrowia.

Mięso i mleko pochodzące od zwierząt, które spożywały barszcz Sosnowskiego, miało dość nieprzyjemny zapach kumaryny. Coraz częściej dochodziło również do oparzeń osób mających kontakt z tą niebezpieczną rośliną – zawiera ona związki zwane furanokumarynami, które powodują, że skóra ludzi i zwierząt staje się bardziej wrażliwa na działanie promieni UV.

Okazało się, że barszcz Sosnowskiego jest rośliną niezwykle ekspansywną, która potrafi w krótkim czasie opanować duży obszar, zabierając przestrzeń życiową innym gatunkom. Jej inwazyjność jest spowodowana tym, że posiada ogromne rozmiary (okazy mogą osiągać 4 m wysokości i mieć liście średnicy do 150 cm!), szybko kiełkuje i rośnie oraz posiada wysoki współczynnik rozmnażania (jedna roślina może wydać przeciętnie ok. 30 tys. nasion rocznie, a w niektórych przypadkach liczba ta jest nawet dwukrotnie większa).

Barszcz Sosnowskiego metody zwalczania

Do walki z barszczem Sosnowskiego stosuje się metody zarówno chemiczne, jak i mechaniczne. Wykorzystywanie tej pierwszej jest zabronione w pobliżu cieków oraz na terenach chronionych. Zagrożeniem wynikającym ze stosowania chemicznych środków zwalczania roślin w formie oprysków jest powstanie tzw. pustyń herbicydowych, czyli miejsc, na których po przeprowadzeniu zabiegów zanika roślinność, a gleba zmienia swój charakter na wiele lat. Doświadczenia pokazują, że precyzyjne aplikowanie herbicydu, bezpośrednio na liście kiełkujących okazów barszczu Sosnowskiego, nie doprowadziło do zdegradowania środowiska w takim stopniu, by na terenie objętym zabiegiem nie rosły inne gatunki.

Jeśli chodzi o metody mechaniczne, to wysoce skuteczne i najbardziej zalecane jest przecinanie szyjki korzeniowej ostrym szpadlem oraz wykopywanie roślin, które następnie należy odpowiednio utylizować. Metody te sprawdzają się w miejscach, gdzie okazy występują pojedynczo lub w niewielkich skupieniach. Zwarte łany porastające duże powierzchnie wymagają innych rozwiązań, np. połączonych z koszeniem. Koszenie jest najbardziej rozpowszechnioną metodą, której celem jest niedopuszczenie do wytworzenia nasion, a co za tym idzie ograniczenie dalszej ekspansji rośliny.
Niestety, mimo prowadzonych zabiegów, co roku notowane są kolejne stanowiska występowania barszczu Sosnowskiego. Stąd też konieczne jest opracowanie kompleksowej, zakrojonej na szeroką skalę metody walki z tą rośliną.

Gmina Kępice walczy z gatunkiem inwazyjnym

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku (WFOŚiGW) dofinansował kilka inicjatyw związanych z likwidacją barszczu Sosnowskiego na terenie województwa pomorskiego. Jedną z nich był pionierski, pilotażowy projekt gminy Kępice. W 2012 r. samorząd gminy rozpoczął zwalczanie tego inwazyjnego gatunku. Pierwszy etap przedsięwzięcia polegał na inwentaryzacji i opracowaniu skutecznych metod likwidacji barszczu Sosnowskiego dla różnych powierzchni. Gmina zwróciła się wówczas o pomoc do Wigierskiego Parku Narodowego, skąd uzyskała doradztwo dr. Lecha Krzysztofiaka, który pomógł opracować i zaadaptować do lokalnych warunków odpowiednie metody walki z tą rośliną. Obecnie lokalne władze, w partnerstwie z WFOŚiGW i Nadleśnictwem Warcino, realizują duże zadanie pn. ,,Ochrona rodzimej przyrody przed inwazją barszczu Sosnowskiego na terenie gminy Kępice”, współfinansowane ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020.

Zwalczanie barszczu Sosnowskiego

Działania zostały rozpoczęte wiosną 2016 r., a ich zakończenie przewiduje się na październik 2020 r. Na większości powierzchni stosowana jest metoda kombinowana, polegająca na punktowym nanoszeniu herbicydu na wybraną roślinę oraz mechanicznym usuwaniu barszczu Sosnowskiego (koszenie) – corocznie naprzemiennie siedem zabiegów na każdej powierzchni. Cele tych działań są dwa: nie dopuścić do wzrostu i kwitnienia rośliny (dalszej ekspansji) oraz umożliwić kiełkowanie kolejnym zdeponowanym nasionom, które mogą czekać w ziemi na odpowiednie warunki nawet kilka lat, zachowując przy tym swoją zdolność do kiełkowania. Na obszarach Natura 2000, w pobliżu cieków oraz w gospodarstwach ekologicznych wykorzystywane są wyłącznie metody mechaniczne – duże, zwarte łany barszczu są wykaszane, a mniejsze stanowiska – usuwane poprzez podcinanie szyjek korzeniowych ostrym szpadlem.

Po prawie dwuletniej kompleksowej walce z tym inwazyjnym gatunkiem stopniowo osiągany jest zamierzony efekt: ograniczenie populacji rośliny oraz odnowa i zachowanie rodzimej bioróżnorodności. Na powierzchniach, gdzie do tej pory rósł barszcz Sosnowskiego, pojawiają się inne gatunki roślin.

fot. 2 x Krzysztof Senger/UMiG w Kępicach

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku

fundusz@wfos.gdansk.pl