Zajączek i rój

Stołeczni strażnicy miejscy otrzymali nietypowe zgłoszenie od pracowników jednej z warszawskich firm: kotka przyniosła… młodego zajączka. Natomiast funkcjonariusze ze Straży Miejskiej Miasta Poznania musieli się zmierzyć z rojem pszczelim.
 
zajączek1
 

 Pracownicy odebrali malucha kotce, włożyli do pudełka, otulili ręcznikami. Zwierzątko było wystraszone, ale nie miało żadnych obrażeń. Prawdopodobnie w kotce obudził się instynkt macierzyński i postanowiła zaopiekować się znalezionym zajączkiem – mówi st. insp. Maciej Zuba z Patrolu Eko ze Straży m.st. Warszawy. Funkcjonariusze przewieźli zajączka do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, skąd, gdy już dorośnie, trafi do środowiska naturalnego.

Rój na świerku

Natomiast strażnicy z Poznania interweniowali w sprawie roju pszczół, który znajdował się w pobliżu placu zabaw. Zostali oni zaalarmowani przez mieszkańców, którzy bali się o dzieci bawiące się w tym miejscu.

Jak się okazało na miejscu, rój od dwóch dni „zadomowił” się na niewielkim świerku, tuż w pobliżu placu zabaw. Strażnicy oznaczyli teren taśmami i poprosili o pomoc Straż Pożarną. Strażacy owady skupione wokół matki zebrali do ula i przekazali pszczelarzowi.
 
Fot. SM Warszawa, SMMP

 

Artykuły i aktualności