w obronie lasów

Aktywiści w obronie lasów

15 grudnia br. przed Ministerstwem Klimatu i Środowiska (MKiŚ) w obronie lasów protestowali aktywiści. Wyrazili w ten sposób sprzeciw wobec traktowania „lasów jako paliwa w energetyce”. Protestujący przekazali apel do rządu i Anny Moskwy, minister klimatu i środowiska. Zaapelowali, by w trwających negocjacjach nad rewizją unijnej dyrektywy o odnawialnych źródłach energii (dyrektywy OZE) Polska opowiedziała się za ochroną lasów i klimatu. Organizacje podpisane pod apelem domagają się zaprzestania dopłacania do spalania drewna w elektrowniach. Chcą także, by wytworzona tak energia nie była uznawana za proekologiczną.

Postulaty w obronie lasów przekazane przedstawicielom MKiŚ

Spalanie biomasy leśnej jest popularne wyłącznie z powodu nieprzemyślanych przepisów dyrektywy OZE. To dzięki niej kraje członkowskie mogą podnieść swój wskaźnik udziału OZE i spełnić cele klimatyczne. Jednak nauka dowiodła, że korzyści klimatyczne z palenia drewnem istnieją tylko na papierze, a w rzeczywistości traktowanie lasów jako paliwa tylko pogłębia kryzys klimatyczny – przekonuje Szmo Kacprzak z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego (MSK).

Jak podaje Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, aktywiści swoje postulaty w obronie lasów przekazali MKiŚ. Zawierają one szczegółowe rekomendacje, dotyczące negocjacji między Komisją Europejską (KE), Parlamentem Europejskim (PE) i Radą Unii Europejskiej (RUE). Stanowisko poparło 33 organizacji pozarządowych i ruchów obywatelskich. Domagają się one, by w ramach trwającej rewizji dyrektywy OZE przestać uznawać biomasę drzewną za odnawialne źródło energii i skończyć z dopłatami do jej spalania. Państwa unijne dopłacają każdego roku miliardy euro (16 mld euro w 2020 r.) do spalania biomasy – Polska w latach 2015-2021 przeznaczyła na ten cel ponad 6,8 mld zł.

Rewizja dyrektywy OZE określi politykę Unii Europejskiej w stosunku do spalania drewna

Dopłacanie do spalania drewna w elektrowniach to czyste szaleństwo. Biomasa leśna to wysokoemisyjne źródło energii. Miliardy złotych przeznaczane obecnie na dopłacanie do spalania drewna w dużych zakładach energetycznych powinny zostać przeznaczone na inwestycje w ocieplanie budynków, panele fotowoltaiczne i turbiny wiatrowe. Dopłacanie do spalania naszych lasów nie pomoże nam walczyć z kryzysem klimatycznym i energetycznym. Efektywność i czyste OZE już tak – komentuje Augustyn Mikos, ekspert ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, współautor raportu „Lasy do spalenia.

Stowarzyszenie zwraca uwagę, że trwająca rewizja dyrektywy OZE jest na etapie negocjacji trójstronnych między PE, KE i RUE. Polskę z ramienia RUE w negocjacjach reprezentuje MKiŚ. Proces rewizji, który potrwa prawdopodobnie jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy, określi politykę Unii Europejskiej w stosunku do spalania drewna w elektrowniach. Wypracowana w ramach negocjacji treść dyrektywy OZE będzie musiała zostać zaimplementowana we wszystkich państwach członkowskich Unii – zaznacza Pracownia.

Apel w obronie lasów i przeciw dopłatom do spalania drzew

– Od podjętych decyzji zależy to, czy dalej będziemy dopłacać do spalania drzew i spełniać cele klimatyczne jedynie na papierze. Wykorzystanie drewna do produkcji energii jest szkodliwe dla klimatu, przyrody i gospodarki. W przeliczeniu na jednostkę wyprodukowanej energii, spalanie drewna emituje do atmosfery więcej CO2 nawet niż paliwa kopalne. Przyczynia się też do zwiększenia wycinek, które dotykają nawet najcenniejszych przyrodniczo lasów, takich jak starodrzewy Puszczy Karpackiej. Musimy skończyć z tą biomasakrą – mówi Kamila Siwek z ruchu Extinction Rebellion.

Za organizacją wydarzenia stały Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Instytut Spraw Obywatelski, Extinction Rebellion Polska oraz Młodzieżowy Strajk Klimatyczny.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. P. Skubisz

Partner Portalu

reklama

partner merytoryczny