Strażnicy z Ekopatrolu w Gdyni wraz z mieszkanką dzielnicy Cisowa uratowali sarenkę uciekającą z lasu przed agresywnym psem.
Zwierzę zaatakowane zostało przez psa puszczonego luzem i bez kagańca. Starsza pani wpuściła sarnę na swoją posesję, dzięki czemu uniemożliwiła psu dalszy atak. Gdyby nie obecność domostwa w pobliżu lasu, sarna nie miałaby szans na przeżycie. Przerażone i zakrwawione zwierze leżało w ogródku do czasu pojawienia się strażników z Ekopatrolu. Sarna została przewieziona do lecznicy, gdzie została jej udzielona niezbędna pomoc. Zwierzę wraca obecnie do zdrowia w jednej z pobliskich leśniczówek.
To już 220 interwencja strażników dotycząca psów błąkających się bez nadzoru właścicieli, spuszczonych ze smyczy i bez kagańca. Są one zagrożeniem nie tylko dla dzikiej zwierzyny, ale także dla ludzi. Aby zapobiec podobnym sytuacjom, Straż Miejska zapowiada zwiększenie kontroli w lasach i upomina właścicieli by sprawowali odpowiedni nadzór nad swoimi psami.
Na podstawie: www.gdynia.pl













