Funkcjonariusze poznańskiego Eko Patrolu najczęściej interweniują w sprawie bezpańskich psów, rannych ptaków, czy pojawiających się w mieście dzików. Tym razem jednak mieszkańcy powiadomili dyżurnego straży o zwierzęciu uwięzionym w świetliku ich domu, a wysłani na miejsce strażnicy Eko-patrolu napotkali nie psa, czy kota, a… jenota.
Ten drapieżny ssak z rodziny psowatych, żyjący głównie w lasach prowadzi nocny tryb życia, a na czas dnia skrywa się. osobnik, któremu z pomocą pośpieszyli strażnicy znalazł sobie taką kryjówkę, że nie mógł się z niej samodzielnie wydostać. Strażnicy wydostali zwierzę z pułapki, a ponieważ osobnik nie był ranny, po konsultacji ze specjalistami, został wypuszczony na wolność do lasu.
Z kolei strażnicy stołecznego Patrolu Eko pomogli jeżowi, który próbował przejść przez ogrodzenie z siatki i utknął w jednym z jej oczek.

Miejsce, w którym znajduje się jeż wskazała strażnikom mieszkanka, której pies wytropił jeża. Zwierzę utknęło w jednym z oczek siatki na wysokości 40 – 50 cm.
– Nie miał szans samodzielnie wydostać się z tej pułapki. Musieliśmy rozgiąć druty siatki, aby go uwolnić. Cały trząsł się z zimna. Uspokoił się, gdy wzięliśmy go na ręce i ogrzaliśmy – powiedział apl. Jacek Kosela z Patrolu Eko. Po uwolnieniu zwierzę zostało przewiezione do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt.
Na podstawie www.sm.poznan.pl i informacji nadesłanej przez SM Warszawa
fot. SMMP i J. Kosela













