Przy sztucznym gnieździe w żmigrodzkich lasach dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu (WFOŚiGW) zainstalowana została internetowa kamera. Dzięki niej internauci będą mogli podglądać życie sokołów wędrownych. Według wrocławskiego Funduszu, zapowiada się więc ciekawe, ekoedukacyjne reality-show.
Sokole gniazdo w żmigrodzkich lasach – podgląd w Internecie dzięki kamerze
– Kamera w pierwszych dniach nowego roku zarejestrowała już pierwszą wizytę sokolicy, która zawitała do podwrocławskich lasów aż z Czech – mówi Łukasz Kasztelowicz, prezes Zarządu WFOŚiGW. Jej partnerem jest sokół z miejscowego lęgu.
Jak wskazuje WFOŚiGW, podgląd w Internecie działa już od listopada 2019 r., a samo gniazdo cieszyło się zainteresowaniem także innych potencjalnych skrzydlatych lokatorów. Oko kamery zarejestrowało wizyty m.in. sowy uszatej, dzięcioła i sójki. Jednak w przygotowanym gnieździe najpewniej zamieszka para młodych sokołów. Samica wykluła się na skale w Czechach w 2018 r., a samiec kilkanaście kilometrów dalej od obecnego gniazda, rok wcześniej. Przyrodnicy stwierdzili, że w zeszłym roku para ta, była jeszcze zbyt młoda, aby mieć własne młode, ale już dokarmiała reintrodukowane w tym miejscu młode sokoły. Ptaki mają więc już rodzicielskie doświadczenie i to daje nadzieję, że w bieżącym roku wyprowadzą własne potomstwo. Prognozuje się, że sokole gody mogą się odbyć już w lutym, a lęgi w marcu tego roku.
Sokole gniazdo w żmigrodzkich lasach elementem programu reintrodukcji
Przy okazji WFOŚiGW przypomina, że od lat wspiera akcję reintrodukcji sokołów wędrownych na Dolnym Śląsku. Tylko w 2019 r. na Dolny Śląsk sprowadzono łącznie 24 ptaki z Czech i z hodowli krajowych. – Sokół wędrowny to jeden z najrzadszych gatunków ptaków w Polsce. Nadrzewna populacja europejska tego drapieżnika całkowicie wyginęła w latach 60-tych – mówi prezes Kasztelowicz. W ramach akcji sokoły są wypuszczane do sztucznych gniazd w żmigrodzkich lasach. Na ubiegłoroczną akcję WFOŚiGW udzielił dotacji w wysokości ponad 100 tys. zł. Od początku akcji prowadzonej od 2010 r., przez Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”, wypuszczono w regionie 187 tych skrzydlatych drapieżników. W ostatnich trzech latach projekt zaczyna przynosić pierwsze sukcesy. Od 2016 roku wyległo się w naszym regionie 15 sokołów. W zeszłym roku przyrodnicy stwierdzili w Polsce tylko dziewięć, nadrzewnych gniazd zasiedlonych przez sokoły wędrowne, w tym jedno na Dolnym Śląsku.
Przyczyna zagłady gatunku
Warto zaznaczyć, że jeszcze na początku XX w. sokół wędrowny występował w całym kraju, a do zagłady gatunku przyczyniło się do m.in. zanieczyszczenie środowiska. Pescytyd DDT po dostaniu się od organizmów ptaków, nie był z nich wydalany i kumulował się w ich tkankach. Zaburzał on gospodarkę wapnem co skutkowało tym, że składne jaja miały zbyt cienkie skorupki, które pękały po ciężarem wysiadującej je samicy. Preparat DDT od 1976 r. nie jest już stosowany w Polsce.
Na podstawie informacji nadesłanej przez WFOŚiGW we Wrocławiu
fot. WFOŚiGW we Wrocławiu













