Ranną sowę uszatą

Ratowali ranną sowę uszatą

Gdyński EkoPatrol wciąż ma pełne ręce roboty – podkreśla Urząd Miasta Gdyni (UM) i dodaje, że jakiś czas temu otrzymał od mieszkańców kolejne zawiadomienie. Tym razem przy centrum handlowym „Batory” znaleziono ranną sowę uszatą. Strażnicy pośpieszyli jej na ratunek.

Ranną sowę uszatą po kolizji z szybą ratowali strażnicy miejscy

Gdynianie przechodzący obok „Batorego” zauważyli, że na chodniku leży ranny ptak. Natychmiast powiadomili o tym EkoPatrol Straży Miejskiej. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, okazało się, że to sowa uszata, nazywana także uszatką zwyczajną. Ptak musiał zderzyć się z szybą i spadł, łamiąc sobie przy tym skrzydło – podał gdyński magistrat.

Ranna uszatka trafiła do szpitala dla zwierząt na Dąbrowie, a po rehabilitacji ma zostać wypuszczona na wolność.

Przy okazji magistrat charakteryzuje sowę uszatą. To ptak lęgowy zamieszkujący głównie lasy mieszane, parki i zadrzewienia śródpolne w pobliżu terenów otwartych. Uszatka zwyczajna mierzy ok. 33-39 cm. Jest nieco mniejsza od puszczyka – ma smuklejszą sylwetkę od niego i długie „uszy” z pęków piór. To sowa o ubarwieniu brunatno-szarym, kreskowanym od spodu. Ma pomarańczowo-czerwone oczy otoczone ciemnymi piórami. Jej dziób jest czarny, a nogi opierzone – podaje UM.

Uszatka jest aktywna w nocy, ale poluje głównie o zmroku i o świcie. Sowy uszate możemy spotkać zimą, kiedy gromadnie przesiadują na drzewach.

Na podstawie www.gdynia.pl

fot. EkoPatrol Straży Miejskiej w Gdyni