Ptasie przygody

Poznańscy strażnicy z EkoPatrolu znów na „czuwaniu”. Tym razem zostali wezwani do rannej pustułki, kaczek i uwięzionego w rynnie ptaka. Rocznie funkcjonariusze Straży Miejskiej Miasta Poznania przeprowadzają ponad 4 tys. różnych interwencji związanych ze zwierzętami. W większości przypadków zwierzęta te wymagają pomocy człowieka.

Udający się na interwencję patrol zastały w ogródku pustułkę. Ptak miał ranne skrzydło i nie mógł samodzielnie odlecieć. Osoby, które zgłosiły znalezienie drapieżnika, profesjonalnie zaopiekowali się ptakiem i przekazali go strażnikom. Po odłowieniu pustułki funkcjonariusze umieścili ją w specjalnej klatce transportowej i odwieźli do Azylu dla zwierząt.

Niehumanitarne traktowanie

Innym razem strażnicy otrzymali zgłoszenie od mieszkańca, że na jednej z posesji są przetrzymywane w złych warunkach kaczki. Na miejscu okazało się, że są cztery ptaki. Niestety, ich właściciel nie zapewnił im humanitarnych warunków bytowania. W tym wypadku funkcjonariusze zwrócili uwagę na to, że kaczki nie miały dostępu do wody ani żadnego zadaszenia chroniącego przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Ku zdumieniu strażników, właścicielka ogrodu kategorycznie wyparła się odpowiedzialności za ptaki, stwierdzając, że to nie są jej kaczki. Wobec powyższego, podjęto decyzję o wyłapaniu ptaków i przetransportowaniu ich do gospodarstwa rolnego przy ul. Niżańskiej. Tam ptaki zostały otoczone fachową opieką. Warto dodać, iż z właścicielami gospodarstwa rolnego przy ul. Niżańskiej Urząd Miasta Poznania ma podpisaną umowę o współpracy w zakresie opieki nad zwierzętami gospodarskimi, które są bez opieki i wymagają pomocy. Przekazanie zwierząt pod opiekę jest potwierdzane protokołem.

Kolejne nietypowa interwencja polegała na ratowaniu ptaszka, który utknął w rynnie. Dostał się on do części spustowej rynny poprzez otwór rewizyjny. Ponieważ miał zbyt mało miejsca, nie mógł odwrócić się i wyjść tą samą drogą na zewnątrz. W efekcie ptak został uwięziony na wysokości ok. 1,5 m. Strażnicy rozkręcili kolanko rynny, zdemontowali je i już po chwili ptak samodzielnie wydostał się i odleciał. Był to gawron.

fot. SMMP

 

Artykuły i aktualności