Późnym wieczorem w czwartek, 13 sierpnia br., Senat odrzucił szkodliwy dla przyrody – zdaniem ekologów – projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Jak zaznacza Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, zawarta w projekcie zmiana definicji drewna energetycznego ma pozwalać na palenie w elektrowniach drewnem z polskich lasów. O porzucenie tego projektu, który – według m.in. Pracowni – jest kolejnym krokiem do dalszej dewastacji polskich lasów od dawna apelowali naukowcy oraz organizacje pozarządowe. Jednak w piątek 14 sierpnia Sejm przyjął nowelizację ustawy o OZE.
Palenie w elektrowniach drewnem z polskich lasów – zagrożenie dla przyrody
Odrzucony przez Senat projekt wprowadza krytykowaną przez naukowców oraz organizacje pozarządowe definicję drewna energetycznego. Zmiana prawa pozwoli – zdaniem ekologów – na masową wycinkę, usuwanie oraz spalanie w piecach elektrowni najcenniejszych z punktu widzenia ochrony przyrody lasów – drzew martwych i zamierających – podkreśla Pracowania i wskazuje, że tak właśnie stało się po wprowadzeniu podobnych przepisów na Słowacji. Tymczasem drzewa w takim stanie stanowią siedliska życia wielu prawnie chronionych gatunków, takich jak dzięcioły i sowy. Wzbogacają również glebę w substancje mineralne i próchnicę oraz dostarczają wielu innych „usług ekosystemowych”, mających olbrzymie znaczenie dla funkcjonowania lasów. Wszystko to jest bezpowrotnie tracone, gdy drzewa wywiezie się z lasu i je spali – zaznaczają ekolodzy.
Pracowania zaznacza również, że przyjęty przez Sejm projekt jest poważnym zagrożeniem dla bioróżnorodności polskich lasów. Poszerzenie odbiorców drewna od Lasów Państwowych o elektrownie, oznacza jednak nie tylko katastrofę ekosystemów leśnych, ale również problemy dla odbiorców indywidualnych i Polskiej Izby Przemysłu Drzewnego, która także apelowała o odrzucenie tej nowelizacji.
Minister obojętny na głos nauki i społeczeństwa…
– To niedopuszczalne, żeby to właśnie z Ministerstwa Środowiska wychodził projekt, który stanowi zagrożenie dla polskich lasów. Minister Michał Woś od wielu miesięcy pozostaje obojętny na głos nauki i społeczeństwa, udowadniając, że nie zamierza na poważnie zająć się ochroną polskich lasów. Proponowana przez jego resort ustawa tylko to potwierdza. Szefowie Lasów Państwowych chcą za wszelką cenę zabezpieczyć swoje przychody – nawet jeżeli oznacza to spalanie drewna z polskich lasów w elektrowniach, a Minister Woś zrobi wszystko, żeby im w tym pomóc. Dzisiejsze głosowanie to ważny znak, że są senatorki i senatorowie gotowe przeciwstawić się lobbingowi LP i bronić polskiej przyrody – komentowała decyzję Senatu Marta Grundland z Greenpeace Polska.
Decyzje w fundamentalnych kwestiach w zaciszu politycznych gabinetów
– Projekt nowelizacji ustawy o OZE nie został poddany konsultacjom społecznym ani ocenie oddziaływania na środowisko. To jaskrawy przykład tego, jak decyzje w tak fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach podejmowane są w zaciszu politycznych gabinetów, podyktowane partykularnymi interesami jedynych beneficjentów projektu – Lasów Państwowych. Cenę za takie działania poniesie przyroda i polskie społeczeństwo. Cieszymy się, że Senat stanął w ich obronie – dodał Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Odrzucony przez Senat projekt nowelizacji ustawy wrócił do Sejmu, gdzie został jednak przegłosowany.
Palenie w elektrowniach drewnem z polskich lasów tematem listu otwartego
Jak wskazuje Pracownia, nowelizacja ma wejść w życie 1 października br., dlatego by zapobiec masowej dewastacji polskich lasów 27 organizacji przyrodniczych i społecznych wystosowało list otwarty do Fransa Timmermansa, wiceprzewodniczącego wykonawczego Komisji Europejskiej z apelem o ochronę dziedzictwa przyrodniczego Polski. Organizacje w liście zwracają uwagę, że przyjęta nowelizacja jest kolejnym aktem prawa, którego realizacja jest sprzeczna zarówno z unijnymi dyrektywami środowiskowymi, jak i z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu, który kładzie nacisk na ochronę bioróżnorodności.
Organizacja przypomina przy tym, że już obecnie wobec Polski toczy się postępowanie o naruszenie prawa Unii Europejskij w związku z prowadzeniem gospodarki leśnej. Jeśli polskie władze nie będą chronić przyrody lasów, to dojdzie do rozprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, tak jak stało się to w przypadku Puszczy Białowieskiej – przekonują działacze organizacji.
Na podstawie informacji nadesłanych przez Pracownię na rzecz Wszystkich Istot
fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)













