Okrutny myśliwy skazany

Okrutny myśliwy skazany

W Sądzie Rejonowym w Białymstoku zapadł wyrok w sprawie myśliwego, który w lesie wieszał mięso naszpikowane haczykami i kotwiczkami wędkarskimi.

4 października br. sąd skazał mężczyznę na pół roku więzienia w zawieszeniu, dwuletni zakaz posiadania zwierząt oraz pięcioletni zakaz udziału w polowaniach.

Okrutny myśliwy skazany przez Sąd Rejonowy w Białymstoku

O wyroku poinformowały Lasy Państwowe, które przypomniały również, że w marcu ub.r. spacerowicze w Puszczy Knyszyńskiej zauważyli zawieszone na drzewie kawałki mięsa naszpikowane haczykami. Jak się okazało, w mięsie było 51 kotwiczek oraz 31 haczyków wędkarskich.

Turyści sprawę zgłosili Straży Leśnej w Nadleśnictwie Czarna Białostocka. Podejrzenia strażników leśnych, po obejrzeniu nagrania z fotopułapki zawieszonej niedaleko miejsca znalezienia mięsa, padły na myśliwego z Sokółki. Oskarżono go o działanie ze szczególnym okrucieństwem i usiłowanie uśmiercenia dzikich zwierząt.

Podejrzany nie przyznawał się do winy, a obecność na nagraniu z fotopułapki tłumaczył chęcią złapania osoby odpowiedzialnej za kłusownictwo. Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał jednak, iż poszlaki wskazują na winę myśliwego. Na jego winę wskazywać miało również nagranie monitoringu ze sklepu wędkarskiego w Sokółce, w którym, kilka dni przed znalezieniem mięsa w lesie, podejrzany kupił ponad sto haczyków i kotwiczek wędkarskich.

Sąd, oprócz zasądzenia wyżej opisanej kary, orzekł również od skazanego 5 tys. zł nawiązki na rzecz schroniska dla zwierząt w Białymstoku.

Podczas rozprawy sędzia podkreślił, że zagrożenie dla dzikich zwierząt było bardzo realne. Wiele drapieżników mogło ponieść bardzo bolesną, okrutną śmierć, decydując się na zjedzenie mięsa z haczykami.

Sąd przypominał w uzasadnieniu wyroku przepisy Ustawy o ochronie zwierząt, w których napisano m.in., że „zwierzę to istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia i nie jest rzeczą”.

Na podstawie www.lasy.gov.pl

fot. pixabay.com

 

reklama