Ochrona lasów. Kontrowersyjny projekt ustawy będzie wycofany

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot poinformowała, że Anna Paluch, posłanka PiS, zapowiedziała, że jej partia wycofa – jak zaznaczają ekolodzy – kontrowersyjny projekt ustawy, mogącej ułatwić prywatyzację lasów i przekazywanie ich na inwestycje. Ekolodzy wskazują, że wcześniej połączone sejmowe komisje środowiska i rozwoju, przychylając się do głosów organizacji pozarządowych, ruchów oddolnych i związków zawodowych leśników, zarekomendowały odrzucenie szkodliwego projektu. Jednak Pracownia podkreśla, że zapewne to nie koniec planów niszczenia polskiej przyrody, ale obrońcy lasów mogą mówić o sukcesie.

Potrzebna reforma ustawy o lasach, ale nie w zaproponowanej formie

Unia Europejska pracuje nad tym, jak wzmocnić ochronę różnorodności biologicznej oraz klimatu. W tym samym czasie pojawia się w Sejmie absurdalny projekt ustawy, który przyrodzie i klimatowi będzie szkodził. Nasze lasy potrzebują lepszej ochrony i mniej eksploatacji, a nie otwierania szerokiej bramy do systemowego niszczenia rodzimej przyrody. PiS zobaczył, że nie może całkowicie bezkarnie ignorować głosów społeczeństwa, które ma dość ciągłych wycinek. Ale to nie koniec – Posłanka Paluch zapowiedziała, że projekt będzie uzupełniony i ponownie przesłany do Sejmu. Potrzebujemy reformy ustawy o lasach, ale takiej, w której o wspólnym skarbie, jakim są lasy będzie decydowało także społeczeństwo. Brak zdecydowanych działań Lasów Państwowych przeciwko tej nowelizacji, pokazuje jasno, że nie nadają się do zarządzania polskimi lasami – powiedział Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Kontrowersyjny projekt ustawy o lasach i przepisy niezgodnie z Traktatem

Ta ustawa od początku była nieporozumieniem prawnym i nie zmieniła tego wprowadzona w pośpiechu autopoprawka. Projekt sprowadzał ryzyko strat przyrodniczych, mógłby prowadzić do uszczuplenia majątku Skarbu Państwa, aż wreszcie – zawierał przepisy, które umożliwiałyby niedozwoloną pomoc publiczną, czyli naruszenie Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Wycofanie tego projektu to jedyna droga do uniknięcia tych poważnych ryzyk, dlatego z dużym niepokojem będziemy monitorować zapowiedzianą kolejną próbę zmianę ustawy o lasach – zapowiedział Bartosz Kwiatkowski z Fundacji Frank Bold.

Kiedy mówimy rządzącym: czas na pilne działania, by uniknąć katastrofy klimatycznej i przyrodniczej, często słyszymy: spokojnie, potrzebujemy czasu, musimy przeprowadzić analizy, wysłuchać ludzi. Okazuje się jednak, że politycy potrafią działać szybko i zdecydowanie, bez analizowania, bez szerokich konsultacji, bez ważenia racji. Szkoda, że robią to nie dla wspólnego dobra, a po to, by to wspólne dobro wyzyskiwać dla korzyści wąskiej grupy. Ale dotarliśmy do granicy – ludzie już nie będą pozwalać na niszczenie naszej przyszłości. Prawo i Sprawiedliwość zobaczyło wczoraj, czym grozi przekraczanie tej granicy! – podkreślił Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska.

Kontrowersyjny projekt ustawy z niejasnościami i szkodliwymi przepisami

W ocenie ekologów, kontrowersyjny projekt nowelizacji Ustawy o lasach zawiera propozycje zmian w artykule 38e. Umożliwiłyby one faktyczną prywatyzację terenów leśnych pod inwestycje „dla celów transportu, energetyki, udostępniania nowych technologii lub poprawy jakości powietrza”. Projekt, jak wykazywali prawnicy, zawierał szereg niejasności oraz przepisów, które byłyby szkodliwe dla przyrody i społeczeństwa – uważa Pracownia. Zdecydowany sprzeciw wobec zamachu na wspólne dobro, jakim są lasy wyraziły organizacje przyrodnicze, związki zawodowe leśników, ruchy oddolne, a także tysiące indywidualnych osób, które podpisywały się pod apelem o odrzucenie ustawy oraz wysyłały maile do parlamentarzystów i parlamentarzystek. W miniony czwartek połączone sejmowe komisje ochrony środowiska i rozwoju odrzuciły projekt ustawy, a w piątek posłanka Anna Paluch z Prawa i Sprawiedliwości (PiS) poinformowała, że PiS wycofa projekt.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)