Urząd Miasta Łodzi (UM) przypomniał, że o tej porze roku jeże wchodzą w wyjątkowo trudny dla nich okres. Od września do listopada gromadzą bowiem zapasy energii i przygotowują gniazda, w których bezpiecznie spędzą zimę. W mieście ich sytuacja jest jednak szczególnie wymagająca – zaznaczył magistrat. Wskazał przy tym, że pełno tam zagrożeń, od samochodów i kosiarek po niezabezpieczone studzienki i psy. Dlatego tak ważne jest niesienie jeżom pomocy w przetrwaniu jesieni i zimy.
Kiedy niesienie jeżom pomocy jest potrzebne i jak to robić?
Własny ogród czy działka to doskonałe miejsce, by stworzyć dla jeży bezpieczną kryjówkę – zaznaczył UM. Wystarczy zostawić fragment nieskoszonej trawy, kilka gałęzi, liści czy stary pień – takie naturalne zakamarki są dla nich idealnym schronieniem. Zimą warstwa opadłych liści chroni nie tylko jeże, ale i cały przyziemny ekosystem. Dlatego liście najlepiej usuwać jedynie z chodników, a w parkach i ogrodach pozostawiać je w naturalnych miejscach – zachęcał magistrat.
– Liście w miejskich parkach powinny być usuwane jedynie z chodników, ścieżek i alejek, w pozostałych miejscach pozostawione tam, gdzie opadną naturalnie. Najważniejsze, dla komfortu łodzian, jest oczyszczanie ciągów komunikacyjnych, obiektów sportowych i rozrywkowych, ale z myślą o zwierzętach, zawsze zostawiana jest spora ilość pryzm. Liście nigdy nie są usuwane do zera – podkreślił Jan Maśliński z Zarządu Zieleni Miejskiej w Łodzi.
W chłodniejszych miesiącach można także wspomóc jeże, dokarmiając je karmą dla kotów lub mielonym mięsem z dodatkiem witamin – dodał UM. Trzeba jednak pamiętać, że nie każde zwierzę wymaga interwencji – przenoszenie zdrowego jeża może wyrządzić mu więcej szkody niż pożytku. Pomoc jest konieczna tylko wtedy, gdy jeż jest ranny lub zbyt mały, by samodzielnie przetrwać zimę (waży wyraźnie mniej niż 500 g).
W takich przypadkach najlepiej zwrócić się do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Łodzi. Każdego roku trafia tam kilkaset pacjentów – tylko w tym roku było to już ponad 350 osobników – podali miejscy urzędnicy.
Gatunek chroniony
– Utrapieniem dla samych jeży są pasożyty: pchły i kleszcze, nicienie, tasiemce. Dlatego przy każdym przyjęciu takiego kolczastego pacjenta skrupulatnie pozbywamy się w pierwszej kolejności pasożytów, a po odrobaczeniu te maluchy szybko przybierają na wadze. Przy minimalnej masie ok. 500 gramów, jeże wracają na wolność – powiedział Kamil Polański z Ośrodka.
Jeże są gatunkiem chronionym i sprzymierzeńcami człowieka – wiosną chętnie zjadają pędraki, ślimaki czy myszy. Dlatego warto zrobić dla nich miejsce w miejskich parkach i przydomowych ogrodach. Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Łodzi przyjmuje małych pacjentów codziennie w godzinach 10:00–20:00, a dodatkowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu (42) 628 72 44 – przekazał magistrat.
Na podstawie nadesłanej informacji
fot. UM Łodzi













