“Nie!” – wypalaniu traw

Od lat różne środowiska – naukowe, organizacji pozarządowych czy strażaków – apelują o niewypalanie traw. Proceder ten nadal jest niestety, szczególnie na wiosnę.

Tymczasem wypalanie traw szkodzi – w jego wyniku giną bowiem organizmy żyjące w wierzchnich warstwach gleby, których występowanie w gruncie zapewnia właściwą kondycję gleby.

Do tego apelu dołączyła się Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (GDOŚ). W informacji zawartej na stronie internetowej GDOŚ-u wynika, że wypalanie traw może doprowadzić do gwałtownego pożaru, który przenosi się na lasy, zabudowania mieszkalne i gospodarcze. Co więcej, wypalenie wierzchniej, najżyźniejszej próchniczej warstwy gleby pociąga za sobą obniżenie jej wartości użytkowej nawet na kilka lat. Zahamowane zostają naturalne procesy rozkładu pozostałości roślinnych, dzięki którym tworzy się urodzajna warstwa gleby, a wysoka temperatura niszczy roślinność, powoduje degradację gleby i stanowi poważne zagrożenie dla zwierząt.

Wypalanie łąk, trzcinowisk i zakrzaczeń skutkuje śmiercią małych zwierząt, takich jak dżdżownice, które niezwykle efektywnie poprawiają strukturę i właściwości fizyczne gleb. Wymierają całe kolonie mrówek, które jako zwierzęta drapieżne regulują populacje szkodliwych owadów. Wypalanie uśmierca także biedronki, które są sprzymierzeńcem człowieka w walce z mszycami. Ale to nie wszystko – dym uniemożliwia trzmielom i pszczołom zapylanie kwiatów, co w konsekwencji obniża plonowanie roślin. Pożary traw oznaczają także śmierć wielu pożytecznych zwierząt kręgowych, takich jak płazy i gady oraz małych ssaków (kretów, ryjówek, jeży, młodych zajęcy, nornic). Zniszczeniu ulegają też miejsca lęgowe ptaków, a pożary stanowią szczególnie poważne zagrożenie dla przedstawicieli gatunków gnieżdżących się na ziemi lub w zaroślach. Ofiarami stają się także większe zwierzęta leśne, takie jak sarny, jelenie czy dziki, a nawet zwierzęta domowe.

Na podstawie: www.gdos.gov.pl

fot. pixabay.com

Artykuły i aktualności