Nie parkuję na zielonym

Nie parkuję na zielonym. Kampania informacyjno-edukacyjna

W wielu miejscach Gdańska kierowcy wciąż zamieniają trawniki w parkingi – zwłaszcza jesienią i zimą, gdy roślinność jest mniej widoczna, a na trawnikach leży śnieg. Dlatego Miasto chce ponownie zwrócić uwagę na ten problem poprzez wznowienie akcji, której celem jest uwrażliwienie mieszkańców na miejską zieleń – podkreśla Urząd Miejski w Gdańsku (UM).

Nie parkuję na zielonym – trawnik to nie parking!

Zniszczone trawniki, koleiny, błoto i kałuże jesienią czy wczesną wiosną, a latem klepisko – tak wygląda część terenów zieleni. Samochody rozjeżdżają nie tylko trawniki. Często bowiem kierowcom zdarza się zaparkować auta np. pod koronami przydrożnych drzew, na korzeniach. Tymczasem zagęszczenie gleby spowodowane przez notoryczne parkowanie samochodów ogranicza dostęp wody do korzeni, co w konsekwencji ma negatywny wpływ na zdrowie drzew.

Kampania ma charakter edukacyjny i jednym z jej elementów jest uświadomienie mieszkańcom, że parkowanie na trawnikach to nie tylko problem natury estetycznej czy komfortu życia, ale także łamanie przepisów. W ubiegłym roku Straż Miejska uczestniczyła w 1400 interwencjach dotyczących parkowania na terenach zielonych, tą kampanią chcemy zminimalizować ilość interwencji i mandatów, licząc na to, że mieszkańcy będą przestrzegali przepisów – mówi Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu.

Nieprawidłowo zaparkowane auta w znaczący sposób utrudniają, a czasem wręcz uniemożliwiają przeprowadzenie zabiegów pielęgnacyjnych roślinności, czy wykonania nowych nasadzeń w miejscu tej już zniszczonej – podkreśla UM.

Ideą projektu „Nie parkuję na zielonym”, jest zaproszenie do wspólnego działania mieszkańców i rad dzielnic. W ramach kampanii przygotowane zostało 5 tys. ulotek, które wydrukowane są na folii elektrostatycznej. Dzięki temu z powodzeniem przyczepiają się do szyb samochodowych, nie powodując ich zabrudzenia. Można więc taką ulotkę przykleić na szybę auta zaparkowanego na trawniku, aby w ten sposób zwrócić kierowcy uwagę, że właśnie zniszczył zieleniec. Taka forma daje możliwość kulturalnego zwrócenia uwagi np. sąsiadom, współpracownikom, którzy rozjeżdżają teren zielony w pobliżu miejsca zamieszkania lub pracy. Można też taką ulotkę przykleić na szybie własnego auta, żeby wesprzeć tę akcję oraz wyraźnie zaprotestować przeciw takim praktykom – wskazuje gdański magistrat.

Nie parkuję na zielonym – nie tylko edukacja

Program „Nie parkuję na zielonym” nie ogranicza się wyłącznie do informowania i edukowania kierowców, ale również do zapobiegania. Projekt został zainaugurowany w 2016 r. we Wrzeszczu na ul. Lelewela, gdzie przez lata na wysokości publicznej biblioteki między chodnikiem a jezdnią znajdowało się rozjeżdżone klepisko. Trawnik w tym miejscu został odnowiony i pojawiły się na nim tabliczki z hasłem kampanii. Teren dodatkowo zabezpieczono drewnianymi palikami, które niestety często wymagały uzupełnienia, gdyż wyrywane były przez kierowców uparcie próbujących parkować auta w pasie przeznaczonym pod zieleń.

Nie parkuję na zielonym

W kolejnych latach Gdański Zarząd Dróg i Zieleni (GZDiZ) kontynuował działania w miejscach szczególnie narażonych na dewastację. Na zniszczonych terenach odtwarzane były trawniki i umieszczane tabliczki z hasłem „Renowację trawnika prowadzimy dla Was”. Sposób ten okazał się jednak mało skuteczny, bo odświeżone zieleńce nadal były rozjeżdżane przez kierowców. Dlatego z czasem wprowadzono nasadzenia niskich krzewów, bylin i drzew. Stanowią one naturalną barierę, która powstrzymuje kierowców od ewentualnego wjazdu na tereny zieleni.

Dodatkowo akcja, oprócz względów estetycznych, poprawia także bioróżnorodność. Warto dodać, że w działaniach edukacyjnych miasto wspierają rady dzielnic, które świadomie przeznaczają na ten cel środki będące w ich dyspozycji, realnie zmieniając oblicze dzielnic.

Ważna rola drzew w miastach

Przy okazji UM zwraca uwagę, że drzewa w mieście pełnią szereg ważnych funkcji. Dorosłe drzewo absorbuje ok. 2900 l wody deszczowej, wpływa znacząco na mikroklimat miasta, obniżając temperaturę powietrza (działa niczym klimatyzator) i produkuje niezbędny do życia tlen. Ponadto drzewo filtruje substancje zanieczyszczające powietrze.

Na podstawie media.gdansk.pl

fot. UM w Gdańsku

 

partner medialny

reklama