Na ratunek jeżowi

Na ratunek jeżowi – mundurowi na rzecz ochrony przyrody

„Pomagamy i chronimy” to motto, które w policyjnej rzeczywistości przybiera różnorodnego znaczenia – zwraca uwagę Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach (KWP) i dodaje, że wykrywanie przestępstw i wykroczeń czy obsługa zdarzeń drogowych to nie jedyne zadania, z którymi mierzą się funkcjonariusze w trakcie służby. Zdarza się, że policjanci, (ale niejednokrotnie także strażnicy miejscy) w czasie pełnienia obowiązków muszą śpieszyć na ratunek jeżowi.

Policjanci z Opatowa na ratunek jeżowi

Jak zaznacza KWP, w służbie policyjnej zdarzają się sytuacje nietuzinkowe, wymagające indywidualnej formy wsparcia i pomocy. Takie właśnie zadanie przed opatowskimi patrolowcami postawił w piątek (22 lipca)… jeż.

Niepozorne stworzenie postawiło w miniony piątek policjantów z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego opatowskiej komendy w stan gotowości. Zwierzątko wpadło w kratkę kanalizacyjną przy jednej z miejskich ulic i nie mogło się z niej wydostać. O tej sytuacji poinformowała policjantów zaniepokojona mieszkanka Opatowa. Patrolowcy stanęli na wysokości zadania śpiesząc na ratunek jeżowi. Wydostali małego ssaka, który ewidentnie zagubił się w „miejskiej dżungli” i odwieźli do parku, gdzie panują bezpieczniejsze warunki dla jego spokojnego bytowania.

Policjanci przypomnieli, że jeże podlegają częściowej ochronie gatunkowej. Na swoje kryjówki wybierają najczęściej stertę liści lub pryzmę kompostu. Jeśli planuje się usunąć pozostałości roślinne to wcześniej należy sprawdzić czy nie zadomowił się w nich taki niezbyt duży osobnik.

Strażnicy z Bydgoszczy pośpieszyli na ratunek jeżowi

Bywa, że także bydgoscy municypalni muszą iść na ratunek jeżowi. Taka sytuacja miała miejsce np. we czwartek 14 lipca br. Około godz. 8 rano dyżurny Straży Miejskiej w Bydgoszczy (SM) został powiadomiony, że na terenie podwórka jednej z nieruchomości przy ul. Paderewskiego znajduje się ranny jeż. Przybyli na miejsce strażnicy stwierdzili uwięzionego w zagłębieniu terenu młodego jeża. Zwierzę, według relacji funkcjonariuszek, musiało tam wpaść w nocy, było wystraszone i nie mogło samodzielnie wydostać się na zewnątrz. Ponadto było ono wychudzone i pogryzione przez różne insekty. Jeż został uwolniony przez strażniczki i z uwagi na stan zdrowia dowieziony do lekarza weterynarii.

Na podstawie nadesłanej informacji i strazmiejska.bydgoszcz.pl

fot. SM w Bydgoszczy

 

Artykuły i aktualności