W ocenie Najwyższej Izby Kontroli (NIK) monitoring przyrody był planowany, prowadzony i nadzorowany w sposób nierzetelny. Zadania z tego zakresu realizowane były również niezgodnie z przepisami. Według NIK, w latach 2013–2023 (do 30 czerwca) nie objęto nim wszystkich gatunków ptaków oraz innych zwierząt, które były przedmiotem zainteresowania Unii Europejskiej (UE). Izba wskazała, że kluczowe organy państwa odpowiedzialne za ochronę przyrody stały na stanowisku, iż monitorowanie wszystkich takich gatunków roślin i zwierząt jest bezzasadne. Tymczasem NIK zwraca uwagę, że brak monitoringu wspomnianych gatunków stanowi naruszenie ustawy o ochronie przyrody. Co istotne, pomimo niepełnego wykonania zadań określonych w ww. ustawie, koszty monitoringu przyrody w dwóch objętych kontrolą okresach sprawozdawczych wzrosły ponad dwukrotnie. Wzrost ów wyniósł z 49,5 mln zł do 109,5 mln zł.
Najważniejsze ustalenia kontroli, której przedmiotem był monitoring przyrody
Izba ustaliła, że w latach 2013–2018 Główny Inspektor Ochrony Środowiska (GIOŚ) nie objął monitoringiem przyrody 73 z 268 (27%) gatunków ptaków oraz 33 ze 138 (24%) gatunków innych zwierząt wskazanych na listach referencyjnych Komisji Europejskiej (KE). Jak wskazuje NIK, zgodnie z zapisami unijnych dyrektyw – ptasiej i siedliskowej – na podstawie tych list sporządzano sprawozdania dla KE za lata 2013–2018. Z kolei w latach 2019–2023 (do 30 czerwca) nie monitorowano 62 z 268 (23%) gatunków ptaków oraz 58 ze 138 (42%) gatunków innych zwierząt wymienionych na listach referencyjnych KE. Poza tym gatunki te nie zostały uwzględnione w umowach na realizację monitoringu przyrody na lata 2023–2025.
Według Izby, sytuacja taka była pokłosiem stanowisk GIOŚ-a oraz ministra środowiska. Organy te były zgodne, że monitorowanie wszystkich gatunków roślin i zwierząt oraz siedlisk przyrodniczych wskazanych na listach referencyjnych KE nie znajduje uzasadnienia. Tymczasem NIK zwraca uwagę, że ustawa o ochronie przyrody wymaga objęcia monitoringiem wszystkich gatunków roślin i zwierząt oraz siedlisk przyrodniczych, będących przedmiotem zainteresowania UE.
Monitoring przyrody – zła organizacja systemu i nierzetelne planowanie
W ocenie NIK, GIOŚ nierzetelnie planował zadania monitoringu przyrody zarówno w dokumentach o charakterze strategicznym, jak i wykonawczym. Plany te najczęściej obejmowały tylko liczbę gatunków i siedlisk, bez podawania ich nazw, a także bez określenia harmonogramu prowadzenia monitoringu w rozbiciu na poszczególne lata. Ponadto dokumenty planistyczne nie określały mierników oceny realizacji zadań dotyczących monitoringu gatunków roślin, ptaków i innych zwierząt oraz siedlisk przyrodniczych. Nie określono też ryzyk w odniesieniu do celów i zadań ujętych w tych dokumentach.
Zła organizacja systemu monitoringu przyrody w Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska przekładała się na słaby nadzór nad podmiotami zewnętrznymi, z którymi podpisywano umowy na prowadzenie badań monitoringowych – wskazuje NIK. Takie umowy nie w pełni zabezpieczały interes Skarbu Państwa. Bowiem nie zawierały postanowień o wypłacie wynagrodzenia za faktycznie wykonaną pracę. W efekcie wykonawcy umów otrzymywali pełne wynagrodzenie za częściowo zrealizowane zadania – podała Izba. Poza tym zdarzało się, że zakres wykonanych prac różnił się od tego ustalonego w umowie, a badania monitoringowe przeprowadzano z opóźnieniami. W przypadku siedmiu z 16 umów GIOŚ nie naliczył należnych kar umownych na łączną kwotę przekraczającą milion złotych, mimo iż prace zostały oddane po określonym w umowach terminie. Taka sytuacja była równoznaczna z brakiem nadzoru GIOŚ-a nad realizacją umów – podkreśla NIK.
Negatywnie o nadzorze nad monitoringiem przyrody
Ponadto NIK negatywnie ocenia nadzór nad realizacją monitoringu przyrody sprawowany przez Ministra w latach 2019–2023 (do 30 czerwca). Minister nie zapewnił terminowego złożenia przez GIOŚ-a raportów do KE dotyczących realizacji obowiązków wynikających z dyrektyw siedliskowej i ptasiej za okres 2013–2018. W związku z tymi opóźnieniami KE nie mogła skontrolować poprawności raportu dotyczącego dyrektywy siedliskowej. Minister nie prowadził również bieżącego monitoringu procesu sprawozdawczego do KE i nie miał wiedzy na temat uwag zgłoszonych przez KE do raportu dotyczącego dyrektywy ptasiej za lata 2013–2018. W latach 2020–2023 Minister nie wymagał od GIOŚ-a przedkładania programów wykonawczych monitoringu przyrody. W konsekwencji Minister nie znał treści tych programów ani zakresu wykonania ujętych w nich zadań. Tymczasem szef resortu środowiska zaakceptował informacje o realizacji zadań Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska za lata 2020–2021, mimo że zawarte w nich dane na temat monitoringu przyrody były niekompletne.
W latach 2019–2023 (do 30 czerwca) na zadania związane z monitoringiem przyrody wydatkowano ok. 75,8 mln zł. Ponad 99,7% tej kwoty – niemal 75,6 mln zł – pochodziło ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Izba zwraca jednak uwagę, że sposób rozliczania środków wydatkowanych przez GIOŚ-a na realizację monitoringu przyrody budził spore wątpliwości. Izba wskazała, że NFOŚiGW nie posiadał danych pozwalających na określenie kwoty wnioskowanych przez GIOŚ-a zaliczek na zadania dotyczące monitoringu przyrody [zaliczki te zostały rozliczone w latach 2019-2023 (do 30 czerwca)]. W konsekwencji NFOŚiGW nie mógł w sposób rzetelny zweryfikować, czy GIOŚ prawidłowo zrealizował umowę w zakresie wydatków poniesionych na te zadania.
Wnioski do ministra i GIOŚ-a
W efekcie przeprowadzonych działań kontrolnych i dokonanych ustaleń NIK przekazała poszczególnym podmiotom swoje wnioski.
Do Ministra Klimatu i Środowiska, NIK zawnioskowała o zainicjowanie prac legislacyjnych zmierzających do zmiany ustawy – Prawo ochrony środowiska. Zmiana miałaby polegać na objęciu obowiązkiem zatwierdzania przez Radę Nadzorczą NFOŚiGW wniosków Zarządu NFOŚiGW o udzielanie państwowym jednostkom budżetowym dofinansowania w formie przekazania środków.
Izba zawnioskowała też do Ministra o ustalenie sposobu procedowania sprawozdań za lata 2019–2024 z art. 12 dyrektywy ptasiej oraz art. 17 dyrektywy siedliskowej w sposób zapewniający ich terminowe i rzetelne przygotowanie.
Do Ministra Klimatu i Środowiska oraz GIOŚ-a, Izba zawnioskowała o zapewnienie prawidłowego planowania i realizacji monitoringu przyrody, w pełnym zakresie wskazanym w ustawie o ochronie przyrody.
Z kolei do GIOŚ-a Izba przekazała wniosek o rzetelne zlecanie zewnętrznym wykonawcom zadań monitoringu przyrody i rzetelne nadzorowanie wykonania przez nich tych zadań.
Na podstawie www.nik.gov.pl
fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)













