Martwe bieliki

W leśnictwie Lubliniec (Nadleśnictwo Narol), 31 stycznia br., znaleziono padłego bielika.

To – jak podają Lasy Państwowe – już trzeci martwy drapieżnik tego gatunku znaleziony w tym roku na tym terenie.

Bielika, tak jak dwa poprzednie ptaki, znaleziono obok padłych, częściowo zjedzonych lisów. Leśnicy stwierdzili, że prawdopodobnie wszystkie ptaki struły się trucizną, która była również przyczyną śmierci lisów.

Straż Leśna Nadleśnictwa Narol usunęła padłe lisy, aby zapobiec zatruciu kolejnych zwierząt. O sprawie została powiadomiona policja i lekarz weterynarii. W sprawie ustalenia winowajców otruć policja wszczęła dochodzenie, a osoby mogące udzielić informacji o sprawcy otrucia proszone są o kontakt z nadleśnictwem lub policją.

Bielik zwyczajny jest ptakiem podlegającym ścisłej ochronie gatunkowej – przypominają leśnicy.

Martwe bieliki – nie tylko trutka

Pod koniec stycznia martwego bielika, ale rażonego prądem znaleziono natomiast na terenie Nadleśnictwa Złotów (RDLP w Pile). Prawdopodobnie był to ptak z pary lęgowej gniazdującej w tamtejszych lasach.

25 stycznia br. ptaka znaleźli pracownicy leśni na terenie leśnictwa Potok w Borach Kujańskich. Miejsce znalezienia oraz ślady nadpalenia piór na skrzydłach potwierdziły, że ptak zahaczył o linię energetyczną.

Jak podają Lasy Państwowe, obecnie liczebność bielików w Polsce jest stabilna i wynosi ok. 1400 par. Duży wpływ na wzrost liczebności tego gatunku ma wprowadzenie tzw. ochrony strefowej, czyli wyznaczanie wokół gniazda strefy o promieniu 200 m, która obowiązuje przez cały rok. Z kolei w okresie od 1 stycznia do końca lipca obszar ochronny zwiększany jest do 500 m wokół gniazda. Strefy powoływane są na podstawie decyzji regionalnych dyrektorów ochrony środowiska. Na terenie Nadleśnictwa Złotów istnieje pięć stref ochronnych, z czego dwie dla bielików.

Na podstawie www.lasy.gov.pl i www.lasy.gov.pl

fot. Nadleśnictwo Narol

 

reklama