koszenie traw

Koszenie traw we Wrocławiu

Majowe deszcze spowodowały bujny rozrost traw we Wrocławiu jednocześnie uniemożliwiając ich skoszenie. Efektem tego były sugestie, że miasto powinno lepiej dbać o zieleń. W odpowiedzi na rodzące się wątpliwości Urząd Miejski Wrocławia (UM) pyta: „Czy często koszony trawnik to jedyne słuszne rozwiązanie?”.

Czy skoszony trawnik to najlepsze rozwiązanie?

Aby uzyskać efekt zielonych, gęstych dywanów, trzeba trawnik traktować pestycydami, nawozami, a w okresach suchych również nawadniać. Prezentuje się on elegancko, ale z biologicznego punktu widzenia stanowi pustynię. Zaś przy ograniczonych środkach, bez intensywnej pielęgnacji, często koszony trawnik nie zawsze wygląda estetycznie (pożółkły, z widocznymi ubytkami od intensywnego użytkowania), a gleba, na której rośnie, szybciej się wysusza – podkreśla wrocławski magistrat.

Tymczasem trawnik, któremu pozwoli się zamienić w spontaniczną łąkę, dłużej trzyma wilgoć, dłużej jest też zielony, gdy przyjdzie susza. Wyrastają na nim rośliny kwitnące, więc daje pożytki owadom zapylającym (m.in. zagrożonym obecnie pszczołom). Stanowi też schronienie dla wielu stworzeń, jak jeże, ryjówki, ptaki terenów otwartych, czy jaszczurki. Ma naturalny wygląd, zmniejsza hałas i pochłania zanieczyszczenia z transportu. Rzadko koszone trawniki zapobiegają też erozji gleby powodowanej przez intensywne deszcze i wiatr – wylicza zalety niekoszonych trawników UM.

Największym zagrożeniem dla człowieka są obecnie zmiany klimatu, dlatego podejmujemy we Wrocławiu działania, by zieleni było więcej. Ograniczone koszenie jest jednym z elementów zaplanowanej strategii. Korzyści jakie z tego wynikają dla mieszkańców są nie do przeceniania. Taki nieskoszony trawnik ma większe możliwości magazynowania i odparowywania wody, co przekłada się na schładzanie nagrzanego powietrza. Co więcej, rośliny potrafią wychwytywać i filtrować na liściach i pędach zanieczyszczenia obecne w powietrzu. Warto o tym pamiętać – podkreślił Adam Zawada, wiceprezydent Wrocławia.

Rzadko koszony trawnik lepiej gospodaruje wodą niż ścięty krótko. Woda opadowa i rosa gromadzą się na roślinach, w glebie, parują wolniej. Dzięki temu ziemia jest chłodniejsza, co chroni życie w niej i sprzyja zdrowiu roślin. Parowanie wody chłodzi otoczenie i nawilża powietrze. Taka murawa potrafi również przechwycić nadmiar wody opadowej. Rzadko koszone trawniki są elementem dostosowania miasta do skutków zmian klimatu – dodała Małgorzata Piszczek, botaniczka i architektka krajobrazu.

Rzadsze koszenie traw i pozostawienie pokosu

To właśnie z tych powodów Zarząd Zieleni Miejskiej we Wrocławiu (ZZM) wyznaczył powierzchnie trawiaste w parkach, które będą koszone jedynie 1-2 razy w roku (141,5 ha z 570 ha – ok. 20% trawników ogółem na tych terenach). Nowością ma być koszenie w wybranych miejscach z rozdrobnieniem i pozostawieniem pokosu jako naturalnego nawozu, użyźniającego glebę. To rozwiązanie będzie testowane przez Zarząd Zieleni Miejskiej w tym roku po raz pierwszy.

Centrum miasta, najgęściej zabudowane i najbardziej nagrzane, szczególnie potrzebuje powierzchni, które dają latem chłód. Dlatego również tutaj zostały wyznaczone powierzchnie do rzadszego koszenia – znajdują się one na Placu Społecznym – tłumaczy UM.

Jednak wrocławski magistrat zwraca uwagę, że bezdyskusyjna pozostaje kwestia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Stąd też trawniki w pasach drogowych będą nadal koszone tak, by zachować widoczność i skrajnie. Tegoroczne opóźnienia w tych zabiegach podobnie, jak i bujny rozrost traw i towarzyszących im roślin, wynikały z warunków pogodowych panujących w maju.

Jak wygląda koszenie traw we Wrocławiu w tym roku?

Pierwsze koszenie w tym roku zaczęło się na przełomie kwietnia i maja i potrwa do końca czerwca, pod warunkiem występowania odpowiednich warunków pogodowych. Jednego dnia jedna firma jest w stanie skosić 4 ha terenu.

Od tego roku koszenie nie odbywa się według sztywnego harmonogramu, ale uzależnione jest od warunków pogodowych i wzrostu roślin. Częstotliwość koszenia będzie więc dobierana indywidualnie.

Krotności koszeń trawników w ciągu roku się nie zmieniają, a jedynie powierzchnie, na których daną krotność koszenia się wykonuje. Są trawniki pielęgnowane intensywnie, gdzie liczba koszeń w ciągu roku wynosi nawet 10-12 razy (np. Ogród Staromiejski, okolice Hali Stulecia i Pergoli). Pod drzewami w parkach kosi się najrzadziej (wszystko jednak zależy od charakteru parku – czy jest bardziej reprezentacyjny, czy bardziej naśladujący las) – wówczas kosi się do dwóch razy na rok. Nowe umowy pozwalają na pozostawienie do 20% powierzchni parków (łącznie) w formie łąk kwietnych.

Kwoty na utrzymanie zieleni się nie zmniejszają i kwestia innej polityki względem trawników nie wynika z chęci oszczędzania – podkreśla przy tym UM. W poprzednich latach, na koszenie przeznaczono środki rzędu 4,5-5 mln zł rocznie. W tym roku do końca czerwca koszt pielęgnacji trawników wyniesie ponad 2 mln zł.

Dodatkowo wrocławski ZZM wprowadza też inną roślinność. W miejscu niektórych trawników w pasach drogowych pojawiają się krzewy, byliny i trawy ozdobne. Powierzchnia takich terenów przy ulicach Wrocławia wynosi ponad 22 ha. Wszystko w celu zwiększenia różnorodności gatunkowej i krajobrazowej w obrębie miasta.

Na podstawie informacji nadesłanej przez UM Wrocławia

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

 

reklama