44 organizacje ekologiczne apelują do rządu: „Odrzućcie wadliwy projekt ustawy i zamiast lekceważyć wyrok TSUE, wprowadźcie realną kontrolę społeczną nad lasami!”. Poinformowała o tym Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.
Apel o kontrolę społeczną nad lasami
Koalicja czterdziestu czterech organizacji ekologicznych wystosowało apel do premiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministra klimatu i środowiska oraz do parlamentarzystów. Apelują o odrzucenie rządowego projektu nowelizacji ustawy o lasach (druk nr 2779) i o realna kontrolę społeczną nad lasami. Zdaniem społeczników, projekt ów nie wdraża wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej(TSUE) z 2 marca 2023 r. w sposób rażący ogranicza też prawo obywateli do współdecydowania o lasach.
Wyrok TSUE (C-432/21) nakazał Polsce zapewnienie obywatelom i organizacjom możliwości sądowego zaskarżania planów urządzenia lasu (PUL). Choć koalicja rządząca w Umowie Koalicyjnej zobowiązała się do ustanowienia społecznego nadzoru nad lasami, skierowany do Sejmu projekt ustawy wypacza ten cel – zaznaczyła Pracownia. Proponowane przepisy legalizują gospodarkę leśną bez zatwierdzonych PUL-ów. Wykluczają też organizacje z kluczowych etapów postępowań i ograniczają prawo do sądu dla nowo powstałych inicjatyw.
Domagają się wycofania projektu z Sejmu
Organizacje przypominają, że Komisja Europejska już w lutym br. wezwała polski rząd do wykonania wyroku. Przyjęcie wadliwych przepisów zablokuje społeczną kontrolę nad lasami oraz uderzy w polską przyrodę. Sygnatariusze listu domagają się wycofania projektu z Sejmu i podjęcia rzetelnego dialogu z ekspertami oraz społeczeństwem.
– Rząd obiecał rozwiązać problem, a przygotował bubel prawny. Konsultacje będą fasadowe. Możliwość zaskarżania planów wycinek w sądach iluzoryczna, a leśnicy będą sobie mogli bezkarnie wycinać las bez zatwierdzonego przez ministra planu. To policzek wobec wszystkich wyborców i wyborczyń, którym Donald Tusk obiecał koniec niszczenia polskich lasów – powiedział Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska.
– Wyrok TSUE dawał Polsce szansę na otwarcie nowego rozdziału w ochronie lasów. Rząd tę szansę właśnie marnuje. Zamiast realnej kontroli sądowej dostajemy przepisy, które konserwują dotychczasowy system i pozwalają, by lasy nadal były traktowane jak fabryka surowca. Przy takim prawie społeczeństwo nadal nie będzie miało skutecznych narzędzi, by w porę zatrzymać dewastację taką jak ta, do której doszło w 2017 r. w Puszczy Białowieskiej. Lasy są dobrem wspólnym i społeczeństwo ma prawo kwestionować decyzje, które prowadzą do ich niszczenia – zaznaczył Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
– Trybunał nakazał Polsce wprowadzenie przepisów zapewniających organizacjom ochrony przyrody możliwość zwrócenia się do sądu z żądaniem skutecznego zbadania pod względem merytorycznym i formalnym legalności planów urządzenia lasu. Zaproponowana przez rząd nowelizacja ustawy o lasach nie tylko takiej możliwości nie zapewnia, ale co gorsza stwarza iluzję kontroli społecznej nad lasami i legalizuje stosowaną – w niemal wszystkich nadleśnictwach – praktykę prowadzenia gospodarki leśnej bez zatwierdzonego planu urządzenia lasu. Stwarza to nie tylko ryzyko nieodwracalnych konsekwencji dla polskich lasów, ale również naraża Polskę na kolejne zarzuty naruszania prawa unijnego i międzynarodowego – dodał Bartosz Kwiatkowski z Frank Bold.
Rząd zobowiązany do wprowadzenia społecznej kontroli nad lasami
– Rząd zobowiązał się do wprowadzenia społecznej kontroli nad lasami. Tymczasem projekt, który trafił do Sejmu, tylko pozoruje zmianę. Nie wykonuje wyroku TSUE i nie daje obywatelom realnego wpływu na decyzje dotyczące lasów. To głęboko rozczarowujący sygnał dla tysięcy osób, które w ostatnich latach zaangażowały się w obronę lokalnych lasów. Zamiast potraktować rosnące zaangażowanie obywateli jako szansę na lepsze zarządzanie lasami, rząd proponuje rozwiązania, które utrwalają dotychczasowy model podejmowania decyzji i marginalizują głos społeczeństwa – zaznaczyła Marta Jagusztyn z Lasów i Obywateli.
– Brak udziału organizacji społecznych w postępowaniach administracyjnych dotyczących uzgodnienia projektu PUL oraz zatwierdzenia PUL sprawi, że kontrola merytoryczna sądu będzie znacznie utrudniona. To organizacje społeczne najczęściej dysponują dokumentacją wskazującą na istnienie siedlisk gatunków chronionych. Bez statusu strony organizacje nie będą mogły skutecznie wprowadzić tych dowodów do postępowania. A skoro nie znajdą się one w aktach, sąd nie będzie mógł zweryfikować, czy zostały należycie uwzględnione przy opracowywaniu planu urządzenia lasu – powiedziała Ewa Dąbrowska z Fundacji ClientEarth.
Treść apelu dostępna jest na stronie: poczta.pracownia.org.pl.
Na podstawie nadesłanej informacji
fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)













