Funkcjonariusze Służby Celnej oraz Straży Granicznej w bagażniku samochodu, który podjechał do kontroli na przejściu granicznym w Grzechotkach, w czwartek, 18. sierpnia br. znaleźli skórę wilka.
Jak informują celnicy, skóra znaleziona w pojeździe prowadzonym przez 53-letniego Rosjanina, to prawdopodobnie skóra wilka z gatunku Canis lupus, objętego Konwencją o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (Konwencją Waszyngtońską – CITES).
Mężczyzna oświadczył, że nie wiedział, że jest to gatunek będący pod ochroną i tłumaczył, że skórę podarowała mu rodzina z Rosji. Według Służby Celnej musiał on jednak pogodzić się nie tylko ze stratą skóry oraz grzywną w wysokości 500 zł, ale również z karą 5 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata.

Z kolei cztery muszle chronionych i objętych Konwencją Waszyngtońską mięczaków, podczas kontroli przesyłek w jednej z firm kurierskich wykryli funkcjonariusze Oddziału Celnego w Dębicy. Taka była bowiem zawartość jednej ze skontrolowanych paczek, która wg deklaracji nadawcy zawierać miała odzież, obuwie i zabawki.
Trzy odkryte w paczce muszle należały do szkrzydelnika olbrzymiego (Strombus gigas) a jedna do ucha morskiego (Haliotis midae). Zamiast trafić do odbiorcy na Litwie zostały one zatrzymane do dalszego postępowania.
Służba Celna przypomina, że przewóz przez granicę okazów roślin i zwierząt zagrożonych wyginięciem oraz wykonanych z nich przedmiotów (bez specjalnych pozwoleń), jest nielegalne i grozi karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, wysoką grzywną i oczywiście przepadkiem okazów.
Na podstawie www.olsztyn.scelna.gov.pl, www.przemysl.scelna.gov.pl
fot. 2 x Służba Celna













