Profesor Jan Szyszko, minister środowiska, oraz dr Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych, poinformowali o trwającej w Puszczy Białowieskiej inwentaryzacji zasobów przyrodniczych. Jest ona częścią „Programu dla Puszczy Białowieskiej jako dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego UNESCO oraz obszaru sieci Natura 2000”.
Jak powiedział szef resortu, dotychczasowymi błędnymi decyzjami doprowadzono do katastrofalnej sytuacji w Puszczy Białowieskiej. Następuje degradacja i zanik siedlisk oraz gatunków ważnych dla Wspólnoty Europejskiej. Giną cenne siedliska i chronione obiekty przyrodnicze (np. pomniki przyrody). Uschły już miliony puszczańskich drzew (prawie 4 mln m3).
– Zaczęto rozpowszechniać informacje, że puszcza to obszar nietknięty ręką człowieka i dlatego trzeba go chronić przed człowiekiem, przed miejscową ludnością. A przecież to dzięki tym ludziom, dzięki temu, że tam żyli, pracowali, przez wieki użytkowali puszczę, co jest bardzo dobrze udokumentowane, powstały tak unikatowe zasoby przyrodnicze – wyjaśniał ideę inwentaryzacji minister Szyszko. –Najwyższy czas, aby pokazać zasoby przyrodnicze Puszczy Białowieskiej jako unikat na skalę światową, także pod względem udokumentowania jej użytkowania przez człowieka. Stąd pełna inwentaryzacja, zgodnie z nauką i z udziałem kilkudziesięciu specjalistów.
Lasy Państwowe rozpoczęły działania inwentaryzacyjne na skalę niespotykaną dotąd w świecie. – Sprawdzimy, jak różni się różnorodność biologiczna w parku narodowym od różnorodności biologicznej na terenie Puszczy poza nim. Policzyliśmy już, lub jesteśmy w trakcie, gatunki niezwykle wskaźnikowe, a więc żurawia, orła bielika, orlika krzykliwego, puchacza, cietrzewia. Inwentaryzujemy również sowy i dzięcioły – wymieniał dr Konrad Tomaszewski.
Podczas prowadzonych dotychczas prac udało się odkryć m.in. – przy pomocy zdjęć satelitarnych – ślady dawnych miedz porolnych w puszczy, co jest kolejnym dowodem na to, że puszcza od wieków była przez człowieka zagospodarowana i przekształcana przez niego.
Dyrektor Tomaszewski zaznaczył, że to, co chcą robić Lasy Państwowe w Puszczy Białowieskiej, czyli działania związane z czynną ochroną przyrody, robi się także – zgodnie z prawem – w parkach narodowych. Tam również dokonuje się m.in. cięć sanitarnych, wycinając drzewa „zainfekowane” patogennymi owadami, w tym kornikiem.













