Cz. III – Zagrożenia i ochrona
Gady mają za sobą bogatą i długą ewolucyjną historię. Nie jest to jednak w stanie ich ochronić przed wieloma zagrożeniami. Na całym świecie spotykamy gatunki zagrożone wyginięciem, a wiele z nich już wymarło. Te zmiennocieplne zwierzęta potrzebują zróżnicowanych siedlisk i są bardzo wrażliwe na wszelkie, zachodzące w nich zmiany.
Niestety ich naturalne biotopy są często przekształcane lub niszczone w wyniku działalności człowieka, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest ich czynna ochrona. Takie rozwiązania, zaproponowano również w nowym projekcie planu ochrony Wielkopolskiego Parku Narodowego, część z nich już zaczęto realizować.
Zagrożenie – zmiany klimatyczne i zalesianie
W ostatnim czasie na terenie Polski, w tym również w WPN-ie, obserwuje się stopniowe zmniejszanie liczebności i zanikanie różnych populacji gadów, pomimo objęcia ich ochroną. Problem ten dotyczy gatunków zarówno najrzadszych, jak i tych, które dotąd były uważane za pospolite1, 2, 3, 4-7, 8. Przyczyn tego zjawiska można upatrywać w zmianach klimatycznych, ale przede wszystkim – niestety – w działalności człowieka. Wydaje się, że największym zagrożeniem jest zanikanie, przekształcanie i dewastacja pierwotnych siedlisk. Postępujące w ostatnich latach obniżanie zwierciadła wód powierzchniowych i gruntowych doprowadziło do zmiany warunków wodnych i wysychania płytkich zbiorników, zwłaszcza małych. Część z nich jest w dodatku zasypywana przez ludzi, inne stają się miejscem wyrzucania odpadów, wiele zniknęło w wyniku prac melioracyjnych, osuszania bagien, regulacji rzek, jeszcze inne zanieczyszczane są przez nawozy i środki ochrony roślin, ścieki komunalne i przemysłowe2, 7-11. Takie zmiany wpływają przede wszystkim na bezkręgowce, a dalej na płazy, które stanowią podstawową bazę pokarmową dla zaskrońców. Natomiast obniżanie poziomu wód gruntowych zmienia niekorzystnie warunki inkubacji jaj zakopywanych w ziemi przez jaszczurkę zwinkę12.
Przyczyną wyraźnego obniżenia liczebności niektórych populacji stało się również zalesianie. Zwarte i gęste sadzenie prowadzi do powstawania monokultur pozbawionych zwłaszcza otwartych, nasłonecznionych terenów, muraw kserotermicznych, stanowiących ważne dla gadów siedliska, na których polują, wygrzewają się czy składają jaja. Stopniowe zacienienie siedliska prowadzi nie tylko do jego kurczenia się, ale również do zamknięcia drogi migracji. Likwidowane są także wtórne miejsca bytowania, takie jak usypiska kamieni, sterty gałęzi, liści itp. Potężne, powalone, próchniejące drzewa są w lesie nie tylko miejscem bytowania wielu cennych gatunków grzybów czy bezkręgowców, ale stanowią doskonałe miejsce na złożenie jaj czy też kryjówkę wykorzystywaną podczas zimowania. Naturalne siedliska gadów na terenie WPN-u nie są często spotykane, część z nich uległa znacznym przekształceniom, niekorzystnie wpływającym na różnorodność biologiczną organizmów, które na nich występowały. Przykładem jest oz nad Jeziorem Budzyńskim („Szwedzkie Góry”), który od strony południowej był zajęty przez bardzo cenną murawę kserotermiczną, porośniętą przez cenne zbiorowiska roślinne. Panujące tu warunki sprzyjały również występowaniu wielu cennych gatunków zwierząt, w tym gadów. Niestety, środowisko zarosło, ulegając zacienieniu, a stopniowe kurczenie się murawy doprowadziło do znacznego zubożenia i izolacji gatunków. W ostatnim czasie, zgodnie z zaleceniami ochronnymi, usunięto roślinność zacieniającą „Szwedzkie Góry”, co pozwala mieć nadzieję na stopniową odbudowę cennego siedliska i stworzenie gadom odpowiednich warunków dla termoregulacji, polowań czy też składania jaj. Wielokrotnie pod wątpliwość poddawane było również gospodarowanie terenami leśnymi na obszarach chronionych. W WPN-ie już od pewnego czasu podjęto działania zmierzające do przebudowy drzewostanów na rzecz siedlisk bardziej naturalnych. Chodzi tu np. o lasy łęgowe czy grądowe i stopniowe zastępowanie sosny oraz zwalczanie obcych, ekspansywnych gatunków, jak robinie akacjowe i klony jesionolistne, które są problemem na terenie całego Parku3.

fot. 1. Padalce bardzo chętnie wykorzystują próchniejące drewno do ukrywania się i zimowania, a także jako bogato zaopatrzoną „stołówkę”.
Wśród najczęściej wymienianych przyczyn zmniejszającej się liczebności i zanikania populacji gadów znajdują się również intensyfikacja i chemizacja rolnictwa i leśnictwa, skażenie gleby (głównie metalami ciężkimi) oraz zanieczyszczenie powietrza – ponadnormatywne stężenie pyłu, tlenki siarki i azotu. Skażenie różnorodnymi związkami chemicznymi nie tylko bezpośrednio wpływa na gady, ale również dociera do nich poprzez łańcuchy troficzne, kumulując się w organizmach stanowiących ich bazę pokarmową8, 13.
Wiele gadów wyłapywanych jest do nielegalnych hodowli. Część jest w niej przetrzymywana, a część stanowi pokarm dla innych zwierząt, trzymanych w niewoli2.
Obce gatunki zagrożenie dla rodzimych gadów
Na początku wspomniano już o pojawiających się gatunkach obcych, stanowiących zagrożenie dla rodzimej fauny. Gady są dziś dość powszechnie dostępne, nawet w sklepach zoologicznych, mieszczących się w centrach handlowych. Coraz częściej ich właścicielami stają się więc zwykli „zjadacze chleba”, którzy nabywają je przy okazji innych zakupów. Kiedy sobie z nimi nie radzą bądź przestają się nimi cieszyć niczym nową „zabawką”, w odruchu humanitaryzmu „zwracają im wolność”. I tu zaczynają się kłopoty. W całej Polsce spotykano już w środowisku naturalnym różne obce dla naszej fauny gatunki gadów. Czasem to uciekinierzy z prywatnych hodowli, w tym również niebezpieczne gatunki węży. Był czas kiedy sporo gadów, przede wszystkim jaszczurek i żółwi, przewożono przez wschodnią granicę Polski a następnie sprzedawano na różnych bazarach. Takie beztroskie, by nie powiedzieć bezmyślne zakupy, kończyły się bardzo często wypuszczaniem kłopotliwych zwierząt do środowiska przyrodniczego. Zdarzało się również masowe wypuszczanie zwierząt przez przemytników, gdy byli oni uprzedzani o obławach mających na celu złapanie ich na gorącym uczynku. Nie tylko obce gatunki gadów są zagrożeniem dla rodzimego środowiska naturalnego, ale np. patogeny, które przenoszą. Również w Wielkopolskim Parku Narodowym spotykano obce gatunki gadów. Były to przede wszystkim żółwie, w tym lądowe jak stepowy czy grecki, ale i wodne jak żółw czerwonolicy, który jest zaliczany do stu najniebezpieczniejszych gatunków inwazyjnych na świecie. Na terenie Francji i Włoch już się rozmnażają, choć brak potwierdzonych informacji na ten temat w Polsce, to są już doniesienia o samicach składających jaja czy skupisku bardzo młodych osobników. Według PTOP Salamandra w latach 1994-97 do Polski z USA trafiło 450 tys. tych żółwi14. O skali zagrożenia może świadczyć fakt wydania w 1997 r. całkowitego zakazu importu tego gatunku na teren Unii Europejskiej.
Człowiek – największy tępiciel gadów
Problemem są też nieodpowiedzialnie podejmowane działania w ramach reintrodukcji czy restytucji. Temat ten stał się w pewnym momencie bardzo modny, a jednocześnie kuszący dla badaczy, którzy mogli zapisać na swoim koncie przywrócenie jakiegoś gatunku środowisku. Doświadczenia uczą jednak, że trzeba zachować tu jak najwyższą ostrożność. Zanim podjęte zostaną ostateczne decyzje, należy przeprowadzić rzetelne badania i analizy, które przede wszystkim pozwolą odpowiedzieć na pytanie, co stało się np. przyczyną wyginięcia danego gatunku i czy przypadkiem powód ten nadal nie istnieje. Oczywiście, nie można wprowadzać osobników nieprzebadanych, kierując się tylko przynależnością gatunkową. W przypadku zarówno gadów, jak i innych organizmów, istnieją różne odmiany, rasy geograficzne itp. Wielkim zagrożeniem może być przeniesienie chorób czy zachwianie równowagi biologicznej. Przede wszystkim należy więc skupić się na ratowaniu i ochronie najcenniejszych siedlisk, by zaistniały warunki, które pozwolą na powrót ich pierwotnych mieszkańców.

fot. 2. Martwy, zadeptany padalec, dość częsty obrazek na szlakach i drogach
Do listy przedstawionych zagrożeń należy dodać jeszcze presję drapieżniczą, która również częściowo wiąże się z działalnością człowieka, ponieważ za największego tępiciela płazów i gadów uważa się kota. Sam człowiek często zabija te zwierzęta, zwłaszcza węże, powodowany strachem, obrzydzeniem i zabobonami. Na szlakach WPN-u nieraz można się natknąć na rozdeptane czy rozjechane przez rower zaskrońce czy padalce, przez niektórych uważane za jadowite i niebezpieczne3.
Znajomość biologii i ekologii podstawą czynnej ochrony
Podstawą czynnej ochrony jest znajomość biologii i ekologii zwierząt, a najlepszym sposobem – ochrona ich naturalnego środowiska. Podstawą jest rzetelna inwentaryzacja i waloryzacja przyrodnicza, która pozwala na określenie bioróżnorodności poszczególnych biotopów3, 11, 13. Istotne jest przede wszystkim zabezpieczenie już istniejących siedlisk, zasiedlonych przez stabilne populacje, dopiero później można przystąpić do tworzenia nowych nisz. W celu podjęcia skutecznych działań konieczne jest rozpoznanie zagrożeń w skali zarówno ponadregionalnej, jaki lokalnej13. Te pierwsze są trudne, a często nawet niemożliwe do szybkiego wyeliminowania, w przeciwieństwie do drugiej grupy.
Wśród podejmowanych działań ochronnych na rzecz gadów najistotniejsza jest ochrona ich naturalnych biotopów. Z uwagi na zróżnicowane preferencje gatunkowe, różne fazy aktywności rocznej i dziennej, zależne często od wieku czy płci, najcenniejsze jest środowisko „mozaikowate”, gwarantujące większą różnorodność biologiczną, a zarazem równowagę2, 3, 10, 11. Trudno jest określić dokładnie powierzchnię, jakiej potrzebują gady dla utrzymania stabilności populacji, ale preferuje się wielkoobszarowe tereny, umożliwiające swobodne przemieszczanie się i krzyżowanie z osobnikami sąsiednich populacji13. Problemem jest tu gęsta sieć szlaków komunikacyjnych, które dzielą takie obszary, co prowadzi do izolowania poszczególnych populacji. Wprowadza się więc różnego rodzaju rozwiązania, pozwalające otworzyć korytarze ekologiczne. Tworzą je np. wiadukty nad drogami, izolowane optycznie i akustycznie, obsadzone roślinnością, połączone z systemem linii naprowadzających, które stanowią specjalne bariery. Rozwiązania takie tworzy się głównie dla dużych ssaków, jak to ma miejsce również w WPN-ie, ale są one wykorzystywane także przez inne zwierzęta, w tym gady, np. węże13.

fot. 3. Fragmenty ozu nad Jeziorem Budzyńskim tzw. Szwedzkie Góry, będące naturalnym siedliskiem zwinki, po usunięciu roślinności zacieniającej siedlisko
Nieco inaczej wygląda sprawa ze szlakami turystycznymi, zwłaszcza pieszymi, czy też ścieżkami dydaktycznymi. Nie stanowią one zbyt dużego zagrożenia dla gadów, pod warunkiem, że nie mamy do czynienia z karygodnymi zachowaniami turystów. Badania prowadzone w WPN-ie wykazały, że system szlaków turystycznych stwarza możliwość migracji przede wszystkim dla jaszczurek. Tworzą się w ten sposób korytarze pomiędzy siedliskami zajmowanymi przez różne populacje. Odpowiednio ukształtowane pobocza szlaków ze stopniowo zagęszczającą i piętrową roślinnością są nie tylko atrakcyjniejsze krajobrazowo dla turystów, ale także stanowią doskonałe miejsce dla polowań, ukrywania się, zimowania czy też składania jaj dla gadów3.
Dla gadów ważne są kryjówki
Istotną rolę w życiu gadów odgrywają również różnego rodzaju kryjówki, w których chronią się w ciągu dnia czy nocy, a także w trakcie snu zimowego. Należą do nich np. sterty kamieni, które można dziś spotkać również na terenie WPN-u. Poza schronieniem służą one również jako miejsce wygrzewania się czy polowań. Usypiska takie dobrze jest tworzyć na skrajach lasu czy pola przy kępach drzew i krzewów, które są biotopami zasiedlanymi przez jaszczurki czy węże. Niektóre gady chętnie zajmują środowiska synantropijne o podobnym charakterze, np. jaszczurka zwinka – nasypy kolejowe zbudowane z tłucznia stanowiącego podsypkę torowiska3, 12, wąż Eskulapa i gniewosz – opuszczone, zdewastowane budynki13. W programach aktywnej ochrony węży wykorzystuje się fakt składania jaj przez gatunki jajorodne wśród gnijących szczątków roślinnych. Usypuje się dla nich w terenie sztuczne pryzmy (kopce) lęgowe, wykorzystując do tego celu materiał roślinny (trociny drzew liściastych, korę, liście, trawę, mech, trzciny, odpady warzywno-owocowe) lub mieszany, tj. roślinny zmieszany ze zwierzęcymi odchodami (kompost krowi, świński, koński, owczy, kurzy lub inny). Gady wykorzystują je dodatkowo jako kryjówki, miejsca polowań (zasiedlają je różne gatunki zwierząt, często stanowiące doskonałą i zróżnicowaną bazę pokarmową) i zimowania. Szczególnie cenne są w tym zakresie doświadczenia prof. Bartłomieja Najbara związane z ochroną węża Eskulapa w Bieszczadach, a także z wężami Ziemi Lubuskiej13. Według niego usytuowanie pryzm nie może być przypadkowe. Należy rozpoznać możliwość zasiedlenia kopca przez konkretne gatunki i zabezpieczyć go przed drapieżnikami, człowiekiem, niekorzystnymi czynnikami, jak np. powódź czy bezpośrednie nasłonecznienie. Dobrze jest pomyśleć o odpowiednim wkomponowaniu pryzmy w naturalne otoczenie, wybierając miejsca, które w ciągu dnia zapewniają okresowe nasłonecznienie i cień. Najlepiej tworzyć pryzmę z materiałów dostępnych na miejscu, które – w razie potrzeby – będzie można uzupełnić.

fot. 4. Sterty kamieni, usypane w ramach czynnej ochrony płazów i gadów, mogą im służyć jako zimowiska, natomiast w ciągu roku chętnie korzystają z nich żyworódki, ukrywając się tutaj i polując.
Wspomniany autor zaleca usypywanie pryzm o minimalnych rozmiarach 1,6 m długości, 1,2 m szerokości i 1 m wysokości. Na początek usypuje się 40-60 cm kompostu, na którym układa się gałęzie i konary, tak by utworzyły wewnątrz pryzmy wolne przestrzenie stanowiące kryjówki, miejsca składania jaj, a także gwarancję przewietrzania i natlenienia pryzmy. Taką konstrukcję przysypuje się znowu kompostem, opcjonalnie wymieszanym z kamieniami. Zachodzące wewnątrz pryzmy procesy fermentacji i kompostowania pozwalają na utrzymanie temperatury niezależnej od warunków zewnętrznych, co ma wpływ na właściwą inkubację jaj. Ponieważ po roku lub dwóch latach kopiec traci swoje właściwości, należy domieszać raz w roku świeży kompost bądź go wymienić, postępując przy tej okazji ostrożnie, bez użycia ciężkiego sprzętu, by nie zrobić krzywdy zwierzętom, wybierając okresy poza składaniem jaj i kluciem młodych, a więc wczesną wiosnę (koniec marca, początek kwietnia) lub jesień (koniec września, początek października). Podobne znaczenie jak sterty kamieni i pryzmy mają sterty pni, korzeni i gałęzi. Stanowią one doskonałą kryjówkę, a przy odpowiednim dodaniu do nich materiału kompostowego staną się również miejscem składania jaj i zimowania. Pielęgnacja takich miejsc polega na wymianie czy dodawaniu materiału kompostowego i usuwaniu nadmiernie zarastającej ich roślinności13.
Nie da się chronić gadów bez edukacji
Destrukcyjny wpływ na środowisko może mieć również niekontrolowana turystyka i rekreacja o charakterze masowym, a w ostatnich latach – także specjalistycznym.
O ile ta pierwsza zajęła już dla siebie konkretne tereny, o tyle druga eksploruje ciągle nowe miejsca, na nowe sposoby. Coraz większe zainteresowanie wśród turystów budzi również środowisko naturalne, w tym zwłaszcza chronione, oczywiście, postrzegane też jako cenniejsze pod względem atrakcyjności turystycznej. I o ile cieszy zainteresowanie przyrodą, o tyle martwi niski stopień świadomości ekologicznej i konsekwencje, jakie z tego faktu wynikają dla natury.

fot. 5. Tablica prezentująca murawy napiaskowe na Ozie Budzyńskim, jednym z najbardziej naturalnych siedlisk jaszczurki zwinki. Zdjęcia na tablicy pokazują stan przedwojenny, następnie zarośnięcie i zacienienie terenu głównie przez ekspansywny klon jesionolistny oraz prace zmierzające do odtworzenia cennego ekosystemu.
Dlatego należy wykorzystać ten trend i właśnie na bazie turystyki edukować społeczeństwo, co najlepiej prezentują ekoturystyczne doświadczenia. W WPN-ie prowadzi się szereg działań edukacyjnych, począwszy od wydawnictw, poprzez ekspozycję muzealną, na ścieżkach dydaktycznych i licznych imprezach podnoszących ekoświadomość skończywszy. W ich ramach poruszana jest również „gadzia” tematyka. To właśnie WPN wydał pierwszą w Polsce monografię dotyczącą jaszczurki zwinki. Edukacja powinna zataczać najszersze kręgi, a jej najważniejszą częścią musi być lokalna społeczność. Bez uświadomienia jak największej grupie ludzi wagi działań ochronnych, obalenia mitów, pokonania strachu i wstrętu, wreszcie włączenia w działania społeczności lokalnych, wszelkie próby ratowania różnych gatunków i ich środowiska nie mogą przynieść oczekiwanych rezultatów.
Źródła:
- Kurczewski R.: Gady (Reptilia) Wielkopolskiego Parku Narodowego. Krzemieniec 2014.
- Najbar B.: Płazy i gady Polski. Zielona Góra 1995.
- Kurczewski R.: Część faunistyczna operatu ochrony gatunków roślin i zwierząt – gady (Reptilia). Projekt Planu Ochrony Wielkopolskiego Parku Narodowego. Poznań 2013 (maszynopis).
- Gosławski K., Rybacki M.: Uwagi dotyczące ochrony zagrożonych gatunków gadów w Polsce. 1988.
- Berger L.: Płazy i Gady Polski. Klucz do oznaczania. Warszawa – Poznań 2000.
- Młynarski M.: Płazy i gady Polski. Warszawa 1987.
- Juszczyk W.: Płazy i gady krajowe. Warszawa 1987.
- Rybacki M., Berger L.: Współczesna fauna płazów Wielkopolski na tle zaniku ich siedlisk rozrodczych [w:] Banaszak J. (red.) Stepowienie Wielkopolski pół wieku później. Bydgoszcz 2003.
- Najbar B. (red.) Żółw błotny. Monografie przyrodnicze. Świebodzin 2001.
- Kurczewski R.: Aktywne formy ochrony płazów i gadów [w:] Dolny St. (red.): Ochrona środowiska – ochrona człowieka. Środowisko leśne w życiu człowieka. Poznań 2005.
- Kurczewski R.: Ochrona płazów i gadów [w:] Gwiazdowicz D. (red.): Ochrona przyrody w lasach. Poznań 2007.
- Kurczewski R.: Jaszczurka zwinka (Lacerta agilis) w Wielkopolskim Parku Narodowym. Poznań 2014.
- Najbar B.: Ochrona węży i ich siedlisk. Świebodzin 2002.
- ŻÓŁW CZERWONOLICY – zagrożenie! http://www.salamandra.org.pl/obceczerwonolicy.html
fot. 6 x R. Kurczewski













