ratowania sokołów wędrownych

Finał tegorocznej akcji ratowania sokołów wędrownych

Kolejne sześć młodych sokołów wędrownych zamieszkało w sztucznym gnieździe na terenie Nadleśnictwa Żmigród. To finał tegorocznej akcji zasiedlania tych drapieżnych ptaków. W 2019 r. sprowadzono łącznie na Dolny Śląsk 24 ptaki z Czech i hodowli krajowych – wylicza Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu (WFOŚiGW).

Instytucja ta wspiera finansowo akcję reintrodukcji ptaków.

Finał ratowania sokołów wędrownych – sześć młodych ptaków w sztucznym gnieździe

Sokół wędrowny to jeden z najrzadszych gatunków ptaków w Polsce. Nadrzewna populacja europejska tego drapieżnika całkowicie wyginęła w latach 60-tych. Aby przywrócić populację sokołów na Dolnym Śląsku, Fundusz od lat dofinansowuje akcje ich reintrodukcji – powiedział Łukasz Kasztelowicz, prezes Zarządu WFOŚiGW.

Sokoły podczas akcji przeprowadzonej w ubiegłym tygodniu zostały umieszczone w sztucznym gnieździe. Drapieżniki spędzą w nowym domu zawieszonym w koronach drzew ok. 10 dni. Służy to przyzwyczajeniu ich do tego miejsca. Gniazdo zostanie otwarte, gdy ptaki będą gotowe do pierwszego lotu. Potem jeszcze przez co najmniej miesiąc będą dokarmiane. Na tegoroczną akcję WFOŚiGW we Wrocławiu udzielił dotacji w wysokości ponad 100 tys. zł. Łącznie wypuszczono w tym roku 24 sokoły.

Młode ptaki przed umieszczeniem w gniazdach zostały zaobrączkowane. To rodzaj „dowodu osobistego” tych ptaków. Obrączki ułatwiają dalsze obserwacje ptaków przy użyciu lornetek – wyjaśnił Sławomir Sielicki, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”. Od początku akcji prowadzonej od 2010 r. przez to stowarzyszenie wypuszczono w regionie 187 sztuk skrzydlatych drapieżników.

reintrodukcja sokołów wędrownych

– W ostatnich trzech latach projekt przyniósł pierwsze sukcesy. Od 2016 roku wyległo się na Dolnym Śląsku 15 sokołów. W 2019 r. ornitolodzy stwierdzili w Polsce tylko dziewięć zasiedlonych gniazd przez sokoły wędrowne na drzewach, w tym jedno na Dolnym Śląsku podkreślił prezes Kasztelowicz.

Jeszcze na początku XX w. sokół wędrowny występował w całym kraju. Do zagłady sokołów przyczyniło się do m.in. zanieczyszczenie środowiska szkodliwą chemią. Pescytyd DDT po dostaniu się od organizmów ptaków, nie był z nich wydalany i kumulował się w ich tkankach. Zaburzał on gospodarkę wapnem co skutkowało tym, że składne jaja miały zbyt cienkie skorupki, które pękały po ciężarem wysiadującej je samicy. Obecnie DDT nie jest już stosowany w Polsce. Jednak sokoły wciąż borykają się z zagrożeniami. Problemem są dla nich niektórzy kolekcjonerzy jaj oraz hodowcy gołębi i drobiu domowego, którzy prześladują te ptaki. Na młode sokoły polują puchacze i jastrzębie a gniazda są plądrowane przez kuny.

Na podstawie informacji nadesłanej przez WFOŚiGW we Wrocławiu

fot. 2 x WFOŚiGW we Wrocławiu

 

reklama