Stołeczny Ekopatrol Straży Miejskiej nie próżnuje. Kilka dni temu sporo szczęścia miała młoda sowa, która przed Pałacem Kultury i Nauki została zaatakowana przez stado krukowatych. Strażnicy otrzymali również zgłoszenie o pytonie…
Funkcjonariusze pospieszyli na pomoc młodej sowie, zaatakowanej przez wrony i kawki. Ptaki krążyły nad sową i co chwila rzucały się na nią. Wreszcie ptak ukrył się w zaroślach. Strażnikom z trudem udało się schwytać sowę. Ptak był ranny w dziób i bardzo wystraszony. Strażnicy umieścili go w kartonowym pudle. – Bez pomocy ludzi inne ptaki na pewno zadziobałyby tę sowę – powiedział strażnik Mariusz Dobrzyński. Sowę odwieziono do Ptasiego Azylu na terenie stołecznego ogrodu zoologicznego, gdzie przez najbliższe dni pozostanie na obserwacji.

Z kolei do ośrodka CITES w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Warszawie trafił pyton królewski. Przewieźli go tam strażnicy miejscy, którzy otrzymali zgłoszenie od mieszkańca Warszawy o znalezieniu przy samochodzie pudła z napisem: „Uwaga, żywe zwierzę”. Po jego otwarciu okazało się, że to wąż.













