Domki dla owadów

Domki dla owadów staną w Białymstoku

Dwanaście domków dla owadów ustawionych zostanie w Białymstoku. Staną one na terenach zieleni, w parkach i pasach drogowych w pobliżu powstających łąk kwietnych. Akcja ma wspomóc te pożyteczne owady żyjące w przestrzeni miejskiej – informuje Urząd Miejski w Białymstoku (UM).

Domki dla owadów – instrument ochrony zapylaczy

Domki dla owadów zapylających są ustawiane w przestrzeni miejskiej Białegostoku od 17 czerwca br. Zbudowane są one z naturalnych materiałów. W ich wnętrzu zastosowane zostały np. kawałki cegieł, szyszki i słoma. Z jednego domku mogą korzystać różne gatunki owadów. Budowle zostały zabezpieczone siatką, by nie mogły się do nich dostać szerszenie. Domki zostały wykonane przez dzieci i młodzież z przedszkoli i szkół z Białegostoku, Studzianek i Dobrzyniewa Dużego. Azyle dla owadów powstały w ramach konkursu zorganizowanego przez firmę Leroy Merlin, która udostępniła materiały do ich budowy. Domki dla owadów zapylających zostały nieodpłatnie przekazane Miastu.

Chcemy pomóc owadom w mieście, które paradoksalnie radzą sobie tym gorzej, im bardziej zadbane są parki i inne tereny zielone. Ta akcja wpisuje się w działania na rzecz ochrony bioróżnorodności i edukacji przyrodniczej, które od wielu lat prowadzi Urząd Miejski w Białymstoku – powiedział zastępca prezydenta Rafał Rudnicki.

Jak zaznacza białostocki magistrat, ustawianie domków jest elementem nowej inicjatywy podjętej przez miasto. Mowa o wpisaniu Białegostoku do grupy „Miast przyjaznych pszczołom”. Już wkrótce na obrzeżach łąk kwietnych i pól słonecznikowych zlokalizowanych w Białymstoku pojawią się tablice informacyjne promujące tę ideę.

Domki dla owadów staną w miejscach, w których owady mają dużo pożywienia i najlepiej przyczynią się do poprawy jakości miejskiej przyrody – wskazuje UM. W azylach dla owadów schronienie mają znaleźć: pszczoły samotnice, trzmiele i inne pszczołowate. Ponadto domki przygotowano z myślą o motylach, biedronkach, złotookach oraz tzw. bzygowatych, czyli owadach z rzędu muchówek.

Przy okazji UM tłumaczy, że w ostatnich latach nasila się zjawisko wymierania pszczół miodnych i innych owadów zapylających. W Europie i Stanach Zjednoczonych ginie co roku nawet kilkadziesiąt procent pszczół. Jednocześnie, jak podaje magistrat, ekolodzy przypominają, że co trzecią łyżkę spożywanego pokarmu zawdzięczamy właśnie pracy owadów zapylających.

Na podstawie www.bialystok.pl

fot. Martyna Kowalik-Strapczuk/UM w Białymstoku

 

reklama