ASF – jaka jest sytuacja?

W lutym miną dwa lata, od kiedy stwierdzono pierwszy przypadek afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce. Działania podejmowane przez służby weterynaryjne, leśników, koła łowieckie w walce z ASF-em, a także relacje pomiędzy rolnikami a myśliwymi – to główne tematy spotkania, które odbyło się 15 stycznia br. w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego.
 
Pierwszy przypadek ASF w Polsce miał miejsce 17 lutego 2014 r. Od tej pory na terenie kraju stwierdzono 84 przypadki choroby – ostatni 13 stycznia br. Wszystkie ogniska choroby ograniczone są do 10 gmin w trzech powiatach: białostockim, sokólskim i hajnowskim. Największa tendencja do rozprzestrzeniania się ASF-u występuje na granicy polsko-białoruskiej.
 
Krzysztof Pilawa, wojewódzki lekarz weterynarii, poinformował, iż sytuacja w północnej części woj. podlaskiego poprawia się – obszar objęty ograniczeniami zmniejszył się o trzy gminy. Gorzej jest na Litwie i Łotwie, zaś najgorsza sytuacja panuje w Estonii, gdzie obszar objęty restrykcjami obejmuje niemal cały kraj. Zaprezentował on również działania podjęte przez podlaskie służby weterynaryjne. To przede wszystkim wdrożony w ubiegłym roku program bioasekuracji i wprowadzone w tym roku aktywne poszukiwania padłych dzików w promieniu 3 km od każdego przypadku ASF-u. Planowane jest również m.in. wprowadzenie obszaru działań prewencyjnych – to 50 km od granicy obszaru objętego ograniczeniami oraz na całej długości granicy z Białorusią i Ukrainą. Służby weterynaryjne zapowiadają także zakup 21 kontenerów niezbędnych do przetrzymywania tusz dzików. Kontenery zostaną przekazane do kół łowieckich i nadleśnictw – problem braku odpowiednich kontenerów do przetrzymywania dziczyzny zgłaszali niektórzy z uczestników spotkania. Zostaną również zakupione żywołowne odłownie – specjalne klatki, które pozwolą monitorować populację dzików pod względem zdrowia, przemieszczania się i ilości osobników.
 
O ograniczaniu populacji dzików, czyli o ich odstrzale, mówili reprezentanci kół łowieckich i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Podkreślano, że plany odstrzału dzików na kończący się 31 marca sezon łowiecki zostały już wykonane w większości okręgów. Teraz spływają wnioski o ich zwiększenie, tak aby wykorzystać sprzyjająca pogodę i czas. Reprezentanci myśliwych wnioskowali o zmiany w Prawie łowieckim. Chodzi głównie o złagodzenie przepisów dotyczących polowań zbiorowych: przedłużenie możliwości polowań zbiorowych również na luty, zwiększenie liczby naganiaczy i możliwość polowania z psami tropiącymi.
 
Rezultaty działań w walce z afrykańskim pomorem świń przedstawili także podlascy leśnicy. – W 2015 r. w stosunku do 2014 r. nastąpił spadek populacji dzika o blisko 30%. To w gospodarce łowieckiej bardzo dobry wynik– mówił Piotr Wawrzyniak z RDLP.
 
Z kolei reprezentant rolników pytał, czy wraz ze zmniejszająca się liczbą dzików zmniejsza się liczba rolniczych wniosków o odszkodowania, składanych do kół łowieckich. Jak się okazało, liczba wniosków wzrasta, co jednak może być spowodowane większą znajomością procedur ubiegania się o odszkodowania wśród poszkodowanych. Ponadto leśnicy, a przede wszystkim myśliwi podkreślali, że odpowiedzialnością za szkody wyrządzone przez dziką zwierzynę są obarczani tylko oni, natomiast rolnicy nie biorą pod uwagę, że sami tworzą dla dzikich zwierząt „cieplarniane” warunki. – Rolnicy nie biorą pod uwagę sugestii myśliwych– mówił Jarosław Żukowski. – Uprawy kukurydzy są zakładane bezpośrednio przy lasach, bez żadnych pasów oddzielających, gdzie można byłoby zwierzynę wypędzić wytropić.
 

 

Artykuły i aktualności