Świadomość ekologiczna poznaniaków w zakresie ochrony powietrza jest coraz większa. Co więcej, widać wyraźnie, jak ważne jest mobilizowanie społeczeństwa do proekologicznych działań, bo naprawdę wiele zależy od mieszkańców.
Takie wnioski wysnuli poznańscy urzędnicy, którzy – znając złe prognozy na miniony weekend dotyczące jakości powietrza – władze miasta zaapelowały do mieszkańców, by w te dni przestali palić w piecach i kominkach paliwem stałym, a korzystali z ogrzewania alternatywnego, gazowego, sieci miejskiej lub elektrycznego, jeśli mają taką możliwość. Ci, których domy ogrzewane są wyłącznie piecami na węgiel, proszeni byli o stosowanie, podczas dni o wysokim poziomie zanieczyszczenia powietrza pyłem PM10, paliwa dobrej jakości. Natomiast kierowcy samochodów zostali poproszeni o to, by korzystali ze swoich pojazdów tylko wtedy, gdy jest to niezbędne, a auta z silnikami Diesla, które nie są wyposażone w filtry cząstek stałych, odstawili do garażu i przesiedli się do miejskiej komunikacji. Efekt? Ekoprognoza dla Poznania przewidywała, że stężenie pyłu drobnego może wynieść nawet 217 μg/m3, jednak średnia dobowa wyniosła tylko 89 μg/m3.
Zdaniem Leszka Kurka, dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Poznania, to zasługa mobilizacji poznaniaków, co jest dowodem ich społecznej odpowiedzialności. – To bardzo duży spadek. Oczywiście, w przypadku smogu kluczowe znaczenie ma pogoda, a ta w pewnym stopniu uległa poprawie. Ale jednocześnie, oprócz poprawy pogody, stężenia pyłów spadły znacznie bardziej, co świadczy, że zaistniały także przyczyny związane ze zmniejszeniem emisji lokalnej. A to oznacza, że w znacznej części ten spadek pyłów zawdzięczamy niektórym poznaniakom, którzy wzięli sobie do serca apel władz miasta, przestali palić w piecach węglowych i kominkach i rzadziej jeździli samochodami – stwierdził L. Kurek.
Na podstawie: www.poznan.pl
fot. sozosfera.pl













