Pomiar jakości powietrza

Pomiar jakości powietrza w Gdyni

Urząd Miasta Gdyni (UM) stwierdza, że według danych Polskiego Alarmu Smogowego Gdynia znalazła się na samej górze tabeli, zestawiającej miasta o najniższej zawartości pyłu PM10 w powietrzu.

W Gdyni działają obecnie trzy stacje Państwowego Monitoringu Środowiska, są one zarządzane przez Fundację ARMAAG, założoną w 1993 r. przez trójmiejskie samorządy – przypomina gdyński magistrat.

Pomiar jakości powietrza w Gdyni – stacje monitoringu

Stacje pomiarowe, aby stać się częścią takiego systemu, muszą spełnić i spełniają szereg rygorystycznych warunków, które precyzuje norma PN-EN 12341:2014 „Powietrze atmosferyczne – standardowa grawimetryczna metoda pomiarowa do określania stężeń masowych frakcji PM10 lub PM2,5 pyłu zawieszonego”. Całkowity koszt każdej z tych stacji wynosi około 800.000 zł – mówi Bartosz Frankowski, naczelnik Wydziału Środowiska UM.

Jednak jak zaznacza gdyński magistrat, oprócz danych ze stacji pomiarowych ARMAAG użytkownicy smartfonów mogą pozyskiwać dane z czujników niskobudżetowych działających w ramach różnych sieci. Czy wyniki otrzymywane z czujników niskobudżetowych (koszt jednego nie przekracza 700 zł) są równie miarodajne jak te uzyskiwane z systemu ARMAAG? – pyta UM.

Szef Zakładu Ochrony Powietrza w Instytucie Podstaw Inżynierii Środowiska Polskiej Akademii Nauk w Zabrzu, dr inż. Krzysztof Klejnowski, nie pozostawia wątpliwości co do obecnie dostępnych na rynku mierników – podaje gdyński magistrat.

Liczniki bazujące na metodzie optycznej, a ta jest stosowana w czujnikach niskokosztowych, nie mogą dawać referencyjnych wyników. Stężenie pyłu zawieszonego jest ilorazem masy pyłu i objętości jego przepływu. Wyniki zaburza przede wszystkim wilgotność powietrza, wpływająca na masę pyłu – zwiększa jego objętość, gdyż każda cząsteczka pary wodnej jest traktowana jak cząsteczka pyłu. W profesjonalnych czujnikach wilgoć jest usuwana. Jeśli chodzi o objętość przepływu, te czujniki nie posiadają jego miernika i bazują na układzie wentylatora lub układu termicznego. Z czasem zanieczyszczeniu ulega także układ optyczny. Ponieważ takie czujniki nie są konserwowane, elementy mechaniczne ulegają szybkiemu zużyciu i wskazania są obarczone coraz większym błędem. Ich żywotność zazwyczaj nie przekracza jednego roku – przekonuje dr inż. Klejnowski.

Tymczasem, wyniki pomiarów dokonywanych na stacjach ARMAAG są gwarantowane certyfikatem potwierdzającym ich zgodność z metodą referencyjną – podaje gdyński magistrat. Mierzą na bieżąco stężenia pyłu, co umożliwia pokazywanie wyników tych pomiarów w trybie „on-line”, m.in. w aplikacji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowisk pn. „Jakość powietrza w Polsce”. Jak zaznacza UM, dostępne na rynku czujniki niskokosztowe, a w szczególności do pomiarów stężeń pyłu zawieszonego PM10 i PM2,5, nie są urządzeniami pracującymi zgodnie z wyżej opisanymi zasadami i nie odpowiadają standardom zapisanym w prawie środowiskowym. Pomiary są dokonywane tzw. metodą optyczną (urządzenie laserowe) i nie mogą być traktowane jako źródło wiarygodnych danych. Na ich podstawie nie można określić, czy nastąpiło przekroczenie norm jakości powietrza i dokonywać oceny jego jakości.

Pomiar jakości powietrza w Gdyni – będą nowe stacje?

Wielu mieszkańców Gdyni, zwłaszcza w dzielnicach oddalonych od stacji pomiarowych ARMAAG, chciałoby mieć stały dostęp do informacji o stanie powietrza, którym oddychają. Również władzom Gdyni zależy na doskonaleniu sieci monitoringu. Rozwiązaniem byłby czujnik, który spełnia wszystkie wymogi prawne i techniczne, podobnie jak obecne stacje ARMAAG, a jednocześnie jego koszt nie byłby tak wysoki jak funkcjonujących już obecnie stacji – podkreślają gdyńscy urzędnicy.

Rozwiązanie – według UM – znalazła jedna z firm z Centrum Transferu Wiedzy i Technologii Politechniki Gdańskiej. Opracowuje ona niskokosztowy miernik pyłu zawieszonego, zapewniający jakość uzyskiwanych wyników porównywalną do wartości referencyjnych zgodnie z normą PN-EN 12341. Obecnie przygotowane przez firmę mierniki są testowane we współpracy z Fundacją ARMAAG.

Po zakończeniu testów gdyński samorząd chce zakupić takie urządzenia i zainstalować na terenie miasta. To znakomite uzupełnienie dla obecnie funkcjonującej sieci stacji pomiarowych ARMAAG. W przyszłości w Gdyni będzie więcej stacji pomiarowych, na których będzie można polegać w stu procentach. Operatorem tych czujników będzie Fundacja ARMAAG, tak by analizy i ich wyniki miały jednego gospodarza i były udostępniane w sposób czytelny dla mieszkańców – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.

Na podstawie gdynia.pl

fot. UM Gdyni

 

 

 

 

reklama