wytropi sprzedających kopciuchy

Oprogramowanie wytropi sprzedających kopciuchy w Internecie

Na zlecenie Ministerstwa Rozwoju (MR) powstało oprogramowanie, które ma pozwolić Inspekcji Handlowej (IH) na automatyczną weryfikację w Internecie ofert sprzedaży kotłów do ogrzewania. Jak zaznacza MR, dzięki temu łatwiejsze będzie „namierzanie” oferowanych w sprzedaży tzw. kopciuchów. Porozumienie w sprawie wykorzystania oprogramowania podpisali pod koniec listopada Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju, Tomasz Chróstny, wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego.

Na zlecenie MR przygotowano oprogramowanie, które wytropi sprzedających kopciuchy

Według MR, oprogramowanie umożliwi zautomatyzowaną weryfikację ofert sprzedaży kotłów na paliwo stałe, zamieszczanych na portalach internetowych. Program ma wyłapywać te oferty, w których urządzenie nie spełnia wymagań określonych w przepisach. Formalny dostęp do niego będą mieć pracownicy UOKiK oraz wojewódzkich inspekcji handlowych.

Jak zaznacza resort, aplikacja wyszukuje podejrzane oferty na podstawie m.in.: sprzeczności słów (np. kocioł klasy 5 i inne parametry emisyjne), określonej klasy kotła innej niż klasa 5, i pojedynczych słów kluczowych (np. ruszty, ręczne itp.). Użyta w aplikacji wyszukiwarka zwraca też uwagę na wpisane w ofertach niedopuszczalne rodzaje paliwa albo podejrzane słowa (np. kocioł na zamówienie itp.).

Z obserwacji rynku kotłów na paliwo stałe wynika, że sprzedawcy nadal oferują urządzenia niespełniające wymagań rozporządzenia. To wpływa negatywnie nie tylko na jakość powietrza, a co za tym idzie na nasze zdrowie, ale jest także elementem nieuczciwej konkurencji. Nie zgadzamy się na reklamowanie urządzeń wysokoemisyjnych jako niskoemisyjnych, posługiwanie się fałszywymi świadectwami jakości lub sprzedaż kotłów bezklasowych pod innymi nazwami – powiedziała minister Emilewicz.

Dlaczego oprogramowanie wytropi sprzedających kopciuchy w Internecie?

Polska od lat znajduje się w czołówce europejskich krajów z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. Na liście 50 miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Unii Europejskiej (UE) opracowanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) w 2016 i 2018 r., znalazło się aż 36 polskich miast – przypomina MR i dodaje, że w kraju problem zanieczyszczenia powietrza jest w większości efektem ogrzewania domów złej jakości paliwem w nieefektywnych, pozaklasowych kotłach na paliwo stałe.

Stowarzyszenia branżowe szacują, że na polski rynek trafia ok. 100–200 tys. kotłów na paliwa stałe rocznie. Jednak jak zaznacza MR, dokładnych danych brakuje, ze względu na duże rozproszenie rynku i „szarą strefę” w handlu takimi urządzeniami. Według raportu Krakowskiego Alarmu Smogowego ok. 20% rynku to kotły niespełniające wymagań – dodaje resort.

Dlatego nowelizacją ustawy o P.o.ś. wprowadziliśmy przepisy, które usprawnią system kontroli wprowadzania do sprzedaży kotłów na paliwo stałe i eliminacji z rynku tych niespełniających wymagań – zaznaczyła szefowa MR. Minister Emilewicz dodała również, że nowelizacja ustawy Prawo ochrony środowiska (P.o.ś.), rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe, przepisy dotyczące ekoprojektu dla kotłów na paliwo stałe oraz przepisy o funkcjonowaniu IH mają niedługo przynieść efekt w postaci braku w sprzedaży kotłów niespełniających wymagań.

Nie można walczyć o czyste powietrze bez wyeliminowania z rynku tych najbardziej zanieczyszczających urządzeń zwanych kopciuchami. Ministerstwo Rozwoju podjęło się regulacji zakazujących ich sprzedaży w 2017 roku. Tutaj chciałbym podziękować minister Emilewicz, bez której pracy tych regulacji nie byłoby. Nadal jednak docierały do nas sygnały, że te najmniej efektywne kotły pojawiały się w obrocie. Cieszę się więc, że UOKiK włącza się intensywnie w proces kontrolowania rynku, tak aby pokazać, że te przepisy nie są tylko na papierze i podejmuje walkę z szarą strefą – dodał Andrzej Guła.

900 tys. zł rocznie na kontrole kotłów

Jak podało MR, IH będzie sprawdzać kotły na paliwo stałe o znamionowej mocy cieplnej do 500 kW, które są dostępne na rynku np. w sklepach, hurtowniach, u producentów czy importerów. W związku z tym, że nowelizacja P.o.ś. obowiązuje od 23 listopada br. i że pieniądze na kontrole zaplanowano w budżecie dopiero od 2020 r., to na razie IH kontroluje tylko dokumentację. W przyszłym roku będzie też zlecać badania laboratoryjne. Co roku ma dostawać na ten cel 900 tys. zł. Pozwoli to zbadać w laboratorium ok. 50 kotłów rocznie.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wraz z Inspekcją Handlową jest coraz ważniejszym partnerem w walce o Czyste Powietrze. Będziemy bardzo stanowczo egzekwować wymagania stawiane kotłom na paliwo stałe, aby eliminować z rynku produkty niespełniające norm. Obecnie czyste powietrze przestało być przywilejem – to podstawowe prawo człowieka i obowiązek nas wszystkich, abyśmy zadbali o jego sprawne egzekwowanie – podkreślił wiceprezes UOKiK. – Inspektorzy zostali odpowiednio przeszkoleni do kontroli kotłów. Wkrótce ogłosimy przetarg na wybór specjalistycznego laboratorium, które będzie je badać. Jednocześnie upowszechniamy wśród przedsiębiorców wiedzę o wymaganiach wobec kotłów na paliwo stałe. Na początku listopada wysłaliśmy pismo z obszernymi wyjaśnieniami do dużych sieci marketów budowlanych oraz do stowarzyszeń producentów. Przygotowaliśmy także na naszej stronie internetowej kompendium wiedzy na ten temat – dodał Tomasz Chróstny.

Do kontroli także etykiety energetyczne

Urząd informuje przedsiębiorców nie tylko o aktualnych przepisach, ale także o tym, że od 1 stycznia 2020 r. zacznie obowiązywać rozporządzenie KE 2015/1189, tzw. ekoprojekt. Przypomina również o wymaganiach związanych z etykietami energetycznymi, które muszą znajdować się na kotłach.

Ministerstwo poinformowało również, że właśnie podjęta została kontrola etykiet energetycznych na kotłach. Każdy kocioł eksponowany w miejscu sprzedaży powinien być opatrzony etykietą energetyczną. Ma ona pomóc konsumentowi w porównaniu ofert i wyborze urządzenia, które jest jednocześnie oszczędne i wydajne. Jak zaznacza MR, najważniejszym parametrem pokazanym na etykiecie jest klasa efektywności energetycznej. Obecnie skala zawiera się w literach od A+++ (najlepsza) do D. Wzory etykiet wraz z objaśnieniami dostępne są na stronie: www.uokik.gov.pl/kotly. Jeśli przedsiębiorca naruszy przepisy dotyczące etykiet energetycznych, grozi mu kara w wysokości od jednokrotnego do dziesięciokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za poprzedni rok (w 2018 r. wynosiło ono 4585 zł) – przypomina MR.

Na podstawie www.gov.pl

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

reklama

reklama

 

reklama

reklama

partner medialny