kontrole spalania

Kontrole spalania w Lesznie

W Lesznie (woj. wielkopolskie) posypały się kary za niewłaściwe ogrzewanie mieszkań. Ze względu na trwający sezon grzewczy leszczyńscy strażnicy miejscy sprawdzają, czym mieszkańcy palą w piecach.

Jak zaznacza Urząd Miasta Leszna, funkcjonariusze mają ręce pełne roboty, bowiem dziennie przeprowadzają ok. 25 kontroli.

Municypalni z Leszna i kontrole spalania

Tylko w okresie od 1 do 27 stycznia br. leszczyńscy municypalni przeprowadzili 235 kontroli. 142 inspekcje zakończyły się bez uwag. W pozostałych przypadkach udzielali pouczeń (45) i wypisali 36 mandatów, na kwoty od 100 do nawet 500 zł.

W sumie od września 2018 r. do 27 stycznia br. kontroli takich było już 568, a mandatów wystawiono 86.

Jak można przeczytać na stronie internetowej miasta, zdarzają się przypadki wyjątkowo karygodnych zachowań. Dowodem może być interwencja podjęta po zgłoszeniu o silnym zadymieniu i duszącym, nieprzyjemnym zapachu dymu, na terenie dzielnicy Zatorze.

Zgłoszenie dotyczyło zakładu na Zatorzu. Strażnicy miejscy weszli na jego teren z pracownikiem firmy i zobaczyli duże ilości foliowych opakowań. Pracownik, który je ładował do pieca został ukarany mandatem w kwocie 500 złotych. Oprócz tego sprawę przekierowaliśmy do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta, by zainteresowano się tym, co się dzieje w tej firmie – mówi Dominik Sadowski, zastępca komendanta Straży Miejskiej Leszno.

Leszczyński magistrat zwraca uwagę, że często mieszkańcy do rozpalania używają kolorowych gazet albo kartonów, czego robić nie wolno. W sytuacjach, kiedy zachodzi podejrzenie, że do pieca trafia nie to co powinno, strażnicy miejscy mają możliwość pobrania próbki z pieca, która jest przesyłana do laboratorium.

Na podstawie www.leszno.pl

fot. sozosfera.pl

partner portalu

partner portalu

reklama

reklama

reklama

reklama

 

reklama

partner medialny