Mobilne płuca sprawdzają jakość powietrza na Dolnym Śląsku

Jak co roku mobilne płuca alarmu smogowego sprawdzają jakość powietrza na Dolnym Śląsku. W miniony wtorek instalacja stanęła przy Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego (UMWD) we Wrocławiu, gdzie będzie pracować przez najbliższe dni. W związanym z tym spotkaniu uczestniczyli: Krzysztof Maj, członek zarządu województwa i Krzysztof Smolnicki, z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego (DAS). Obecny był także Maciej Zathey, dyrektor Instytutu Rozwoju Terytorialnego (IRT).

Sprawdzają jakość powietrza – nie po to, żeby straszyć

– Już od pewnego czasu jeździmy po Dolnym Śląsku, żeby rozstawiać płuca. Nie po to, żeby kogoś straszyć, ale żeby pokazać, że ten smog tworzymy my sami, niezależnie gdzie mieszkamy. Dziś pora na Wrocław, gdzie bardzo często przekroczone są normy oddychania. Wszyscy życzymy sobie białych świąt, a my sobie życzymy białych, mobilnych płuc – powiedział Krzysztof Maj.

Akcja, w której mobilne płuca sprawdzają jakość powietrza odbywa się w ramach kampanii „Czyste Zasady”. Jej celem jest pokazanie, jak zanieczyszczenia powietrza wpływają na organizm człowieka, a współorganizują ją DAS we współpracy z IRT. Aktualnie akcja na Dolnym Śląsku jest na półmetu, po Bolesławcu i Lubaniu przyszedł czas na Wrocław.

– Takich czarnych płuc w naszym regionie jeszcze nie widziałem, w Bolesławcu płuca poważnie zszarzały, jednak po Lubaniu wyglądają tragicznie – komentuje sytuację Krzysztof Smolnicki. – W obu miastach mamy problem ze smogiem, ale w Lubaniu zrobiło się mroźnie i przestało wiać. Co dowodzi, że póki co głównym sojusznikiem w walce ze smogiem jest pogoda. Dlatego właśnie potrzebujemy przyśpieszenia likwidacji pieców „kopciuchów” i terminowego wdrożenia uchwał antysmogowych – dodaje.

„Kopciuchy” muszą zniknąć z Dolnego Śląska do 1 lipca 2024 r.

W 2017 r. powstał plan walki ze smogiem – przypomniał UMWD. Było to możliwe dzięki pracom ekspertów m.in. z IRT i DAS oraz prowadzonym w całym regionie konsultacjom społecznym. Przygotowane zostały uchwały antysmogowe, które zostały następnie przyjęte przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego. Był to kompromis pomiędzy oczekiwaniami wielu grup społecznych, w tym ekologów i mieszkańców województwa. Ich celem była skuteczna walka o czystsze powietrze oraz lepszą jakość życia dla Dolnoślązaków. Według ustalonych zasad piece „kopciuchy” muszą zniknąć z Dolnego Śląska do 1 lipca 2024 r.

– W tej walce nie jesteśmy sami. Są do wykorzystania środki unijne, krajowe środki, programy. Należy wykazać się inicjatywą – popytać u wójta, burmistrza, w urzędzie gminnym i dowiedzieć się, jakie środki można uzyskać na wymianę kotła – wyjaśnia Maciej Zathey.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. UMWD

Partner Portalu

Partner Portalu

Partner Portalu