Krakowska Straż Miejska po raz kolejny ruszyła w teren, by sprawdzać, co mieszkańcy Grodu Kraka spalają w domowych piecach. Zazwyczaj patrol puka do drzwi właściciela, co do którego zgłoszono podejrzenie spalania odpadów.
Jedna z takich interwencji dotyczyła np. warsztatu samochodowego. Na miejscu funkcjonariusze stwierdzili, że z komina wydobywa się czarny, gryzący dym, a w pobliżu budynku odnaleźli duże ilości odpadów drewnianych, m.in. lakierowaną stolarkę budowlaną, stare laminowane drzwi czy kawałki płyt pilśniowych.
Warto przypomnieć, że Straż Miejska posiada uprawnienia do kontroli palenisk, wydane przez Prezydenta Miasta Krakowa (podstawa prawna art. 379 ust. 1-3 Ustawy z 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska). Osoba, która udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowych w zakresie ochrony środowiska, popełnia przestępstwo w myśl art. 225 Kodeksu karnego, które jest zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Strażnicy nie po raz pierwszy pukają do drzwi krakowian i sprawdzają ich paleniska. Podobną akcję prowadzono w poprzednim sezonie grzewczym. Wówczas funkcjonariusze przeprowadzili 1795 kontroli. W ich trakcie ujawniono 189 nieprawidłowości. Nałożono 62 mandaty karne na kwotę 5805 zł, pouczono 118 osób oraz sporządzono dziewięć notatek pod wniosek do sądu w celu dalszego postępowania. W sytuacjach wątpliwych pobrano siedem próbek popiołu do analizy laboratoryjnej.
Na podstawie: www.strazmiejska.krakow.pl













