EPA

2 czerwca br. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency – EPA) zaproponowała plan zredukowania emisji dwutlenku węgla o 30% do 2030 r. Punktem odniesienia ma być poziom emisji CO2 w 2005 r.
 
Ponieważ to istniejące elektrownie są największym źródłem gazów cieplarnianych w Stanach Zjednoczonych, projekt zakłada ograniczenie emisji dwutlenku węgla poprzez działania nakierowane głównie na segment energetyki. Co prawda, obecnie obowiązują w USA limity, które ograniczają emisję arsenu, rtęci, dwutlenku siarki, tlenków azotu i innych zanieczyszczeń, jednak nie istnieją żadne krajowe limity dotyczące CO2.
 
EPA zakłada, że plan formalnie wejdzie w życie na początku przyszłego roku. Władze poszczególnych stanów będą miały znaczny margines swobody w podejmowaniu decyzji co do metod ograniczania emisji, pod warunkiem, że szczegółowe plany działań w tym zakresie przedstawią do czerwca 2016 r.
 
EPA szacuje, że wdrożenie tego planu pozwoli uniknąć do 2030 r. nawet 6600 przedwczesnych zgonów oraz 150 tys. ataków astmy u dzieci. Ma też przynieść wymierne korzyści dla klimatu i zdrowia publicznego, szacowane na ok. 93 mld dolarów. Amerykańska Agencja zakłada także zmniejszenie się rachunków za prąd (ok. 8%), dzięki zwiększeniu efektywności energetycznej i redukcji zapotrzebowania na energię. Plan może doprowadzić do zamknięcia wielu przestarzałych elektrowni, zwłaszcza węglowych.
 
Proponowane przez EPA zmiany mają też pomóc władzom USA w spełnieniu międzynarodowych wymogów odnoszących się do redukcji CO2. Stany Zjednoczone zobowiązały się bowiem do ograniczenia emisji dwutlenku węgla o 17% do 2020 r. w porównaniu z rokiem 2005. Walka z niekorzystnymi zmianami klimatu jest jednym z priorytetów prezydenta USA. Niestety, dotychczas wysuwane przez niego propozycje ustaw, mających ograniczać emisje CO2, były blokowane przez Izbę Reprezentantów. Wobec impasu w Kongresie do walki ze zmianami klimatu Barack Obama wykorzystuje głównie EPA, która może wydawać nowe rozporządzenia, opierając się na już istniejącym prawie. Nie jest wówczas potrzebna zgoda Kongresu. Tym sposobem przyjęto już rozporządzenia o redukcji samochodowych emisji CO2.
 
Na podstawie: www.epa.gov

Partner Portalu

Partner Portalu