W wielu miejscach województwa dolnośląskiego stan zanieczyszczenia powietrza jest alarmujący. Nic zatem dziwnego, że władze samorządowe podjęły walkę ze smogiem. O możliwych i koniecznych działaniach w tym zakresie mówił na konferencji prasowej Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego.
Realne zagrożenie związane z tzw. niską emisją, czyli z zanieczyszczeniami powietrza pochodzącymi z pieców czy małych kotłowni, których w samym tylko Wrocławiu jest blisko 40 tys. istnieje nie tylko w dużych skupiskach miejskich Dolnego Śląska. Smog jest zagrożeniem dla całego województwa, dlatego lokalne władze chcą z nim walczyć. Aby dobrze przygotować się do tego działania, w całym województwie zostaną przeprowadzone konsultacje społeczne z samorządami lokalnymi i mieszkańcami regionu.
– Smog to dzisiaj problem nie tylko stolicy regionu, ale wielu miast Dolnego Śląska, m.in. Legnicy, Wałbrzycha, Nowej Rudy. Chcemy rozpocząć działania, aby zatrzymać niskoemisyjne zanieczyszczenie powietrza. Aby działania te były skuteczne, muszą funkcjonować instrumenty wspomagające, pochodzące np. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej czy dotacji rządowych, po to, aby system spalania skutecznie zmienić, tak aby koszt tego działania w całości nie spoczywał na mieszkańcach regionu – mówił marszałek Przybylski.
Kluczowe jest również zaangażowanie wszystkich mieszkańców województwa. Po przeprowadzonych konsultacjach, dolnośląski sejmik będzie gotowy do przyjęcia uchwały antysmogowej.– Chcemy ten proces bardzo dobrze przygotować, pokazać w jaki skuteczny sposób go przeprowadzić. Do tego niezbędne są konsultacje społeczne z samorządami lokalnymi, które potrwają około roku. Kluczowe jest również zaangażowanie wszystkich mieszkańców regionu. Wówczas sejmik wojewódzki będzie mógł przyjąć przygotowaną, skonsultowaną społecznie uchwałę antysmogową – dodał marszałek.













