badania emisji i immisji

Badania emisji i immisji, czyli odoryzacja powietrza w Katowicach

Badania emisji i immisji przeprowadzone na terenie Zakładu Odzysku i Unieszkodliwiania Odpadów (ZOiUO) Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Katowicach (MPGK) oraz w jego otoczeniu jednoznacznie wskazują, że instalacja przy ul. Milowickiej nie jest źródłem uciążliwości zapachowych zgłaszanych przez mieszkańców okolicznych dzielnic. Jak zaznaczył Urząd Miasta Katowice (UM), w informacji przygotowanej przez Katowicką Agencję Wydawniczą, wyniki analiz potwierdzają, że zakład spełnia wszystkie normy środowiskowe. Z wyników wypływa wniosek, że za odczuwalne zapachy mogą odpowiadać inne podmioty działające w sąsiedztwie.

Badania emisji i immisji – stały monitoring i wyniki dotychczasowych kontroli

W informacji wskazano również, że MPGK podjęło decyzję o przygotowaniu i upublicznieniu raportu, ponieważ od lat w przestrzeni publicznej pojawiają się sugestie, że to instalacja przy ul. Milowickiej może odpowiadać za odoryzację powietrza w regionie. Aby zweryfikować te opinie, spółka zleciła przeprowadzenie dodatkowego szerokiego programu badań emisji i imisji. Ich wyniki zostały przedstawione opinii publicznej 8 grudnia 2025 r. na posiedzeniu Komisji Klimatu i Środowiska w Katowicach. 

W nadesłanym materiale UM zaznaczył, że MPGK od lat poddawane jest obowiązkowym regularnym, realizowanym co pół roku kontrolom emisji. Dotychczas żaden z przeprowadzonych pomiarów nie wykazał przekroczenia norm środowiskowych. Dodatkowe, niezależne, pomiary wykonane w latach 2024 i 2025 oraz przeprowadzone 11 grudnia 2024 r. niezapowiedziane badanie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska także potwierdziły, że emisje z instalacji mieszczą się w obowiązujących standardach. Zgromadzone dane nie potwierdzają, aby zakład MPGK był źródłem zgłaszanych przez mieszkańców uciążliwości zapachowych – przekonuje magistrat.

Badania emisji i immisji – ich zakres i charakter

Program badawczy był jednym z najbardziej kompleksowych w historii zakładu. Zrealizowano go w różnych porach roku, w trzech turach pomiarowych, prowadzonych zarówno na terenie instalacji, jak i w otoczeniu zakładu. Celem analiz było obiektywne ustalenie czy procesy technologiczne zachodzące w zakładzie generują lub mogą generować odczuwalne przez okolicznych mieszkańców uciążliwe zapachy – przekazał magistrat.

Badanie emisji, podobnie jak w przypadku badań obowiązkowych, polegało na pomiarze substancji bezpośrednio opuszczających instalację. Przeprowadzono je w takich miejscach, jak biofiltry, króćce pomiarowe czy punkty technologiczne. W ten sposób weryfikowano, czy zakład spełnia normy środowiskowe. Badanie immisji przeprowadzone poza terem zakładu sprawdzało natomiast, jakie powietrze faktycznie wdychają ludzie. Oznacza to, że weryfikowano, jaki jest stan powietrza już po tym, jak rozprzestrzenią się w nim wszystkie okoliczne zanieczyszczenia. Razem z badaniem emisji daje to pełny obraz tego, jak instalacja wpływa na środowisko – podał UM.

W Polsce prowadzenie badań odorowych wiąże się z licznymi ograniczeniami, między innymi niewielką liczbą akredytowanych laboratoriów oraz brakiem precyzyjnych krajowych regulacji dotyczących odoryzacji powietrza – wskazał magistrat. Aby zapewnić wiarygodność wyników, akredytowane laboratoria przyjęły referencyjne wartości. Zostały one wskazane przez Pracownię Zapachowej Jakości Powietrza Politechniki Szczecińskiej na zlecenie polskiego rządu.

Co wykazały badania imisji: siarkowodór i znaczenie warunków terenowych 

Pomiary imisji przeprowadzono 28 stycznia, 15 kwietnia oraz 31 lipca br. w pięciu wybranych lokalizacjach znajdujących się w pobliżu zakładu. Sprawdzono obecność 19 substancji, w tym siarkowodoru, merkaptanów, amoniaku i wielu innych związków organicznych. W kwietniu br. wykonano zarówno pomiary emisji, jak i immisji – przekazał UM.

W ramach przeprowadzonych badań w pięciu punktach kontrolnych nie odnotowano żadnych przekroczeń ani uciążliwości zapachowych. Jedyny przypadek podwyższonego stężenia zanotowano w styczniu br., gdy w dwóch punktach pomiarowych zarejestrowano wyższe wartości siarkowodoru. To substancja charakterystyczna dla procesów beztlenowego rozkładu materii organicznej, m.in. w oczyszczalniach ścieków – podał UM. Najwyższy wynik wyniósł 206 mg/m³ przy wartości odniesienia 20 mg/m³ i został odnotowany na północ od zakładu przy rzece Brynica. Magistrat zaznaczył przy tym, że charakter działalności zakładu nie wskazuje na możliwość powstawania siarkowodoru jako produktu procesowego.

Warunki meteorologiczne w tym czasie – w szczególności kierunek i układ wiatrów – nie wskazywały instalacji MPGK jako potencjalnego źródła emisji. Zgromadzone dane sugerują, że zapach mógł pochodzić m.in. z terenów położonych powyżej zakładu.

Badania przeprowadziły trzy akredytowane jednostki: BioDrain, Otto i Lemitor, posiadające certyfikację Polskiego Centrum Akredytacji, działającego pod Ministerstwem Rozwoju i Technologii. Wyniki jednoznacznie potwierdzają, że działalność MPGK mieści się w obowiązujących normach – zaznaczył UM.

Sąsiedztwo źródłem odorów?

Magistrat wskazał przy tym, że w bezpośrednim otoczeniu instalacji MPGK funkcjonuje szereg innych podmiotów oraz elementów infrastruktury technicznej. Ich charakter działalności może wiązać się z okresową emisją uciążliwych zapachów. Na terenie sąsiednich miast działają m.in. zakłady zajmujące się gospodarką odpadami i surowcami wtórnymi, instalacje przetwarzania i magazynowania materiałów pochodzenia organicznego, obiekty związane z gospodarką wodno-ściekową. Jest tam także infrastruktura przemysłowa i drogowa. Łączna obecność tego typu działalności w bezpośrednim sąsiedztwie – według UM – stanowi istotny kontekst przy interpretacji wyników badań i ocen źródeł potencjalnych uciążliwości zapachowych.

Magistrat podkreślił również, że MPGK Katowice prowadzi proces mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów w systemie zamkniętym. Powietrze procesowe z instalacji jest oczyszczane w wielostopniowym układzie. Takie rozwiązania znacząco ograniczają emisję zapachów i zapewniają pełną zgodność z normami środowiskowymi.

Na podstawie nadesłanej informacji

fot. MPGK Katowice