Grudzień to ostatni miesiąc, aby otrzymać 12 tys. zł z programu KAWKA Plus na wymianę pieca na proekologiczne źródło ogrzewania – przypomina Urząd Miejski Wrocławia (UM). Magistrat dodaje, że wystarczy złożyć wniosek, a wymianą „kopciucha” zająć się już w przyszłym roku. Kluczowe jest jednak złożenie kompletnego wniosku, wraz ze wszystkimi załącznikami – podkreślają miejscy urzędnicy.
Magistrat zachęca by sięgać po dofinansowanie z programu KAWKA Plus w wysokości 12 tys. zł
– Zachęcamy, aby jeszcze w tym roku złożyć kompletny wniosek do programu KAWKA Plus i tym samym uzyskać 12 000 złotych na wymianę pieca, którą przeprowadzimy już w 2023 r. Przy obecnych kosztach życia każda złotówka ma znaczenie. Tym bardziej warto „załapać się” na wyższą dopłatę i w niedalekiej przyszłości zrezygnować z kosztownego węgla – zachęca Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektor Departamentu Zrównoważonego Rozwoju UM.
Eksperci nie mają wątpliwości – ogrzewanie „kopciuchem” to w tym momencie najdroższe źródło ciepła – zaznacza UM. Powołuje się przy tym na wyliczenia ekspertów z Politechniki Wrocławskiej. Zgodnie z nimi w mieszkaniu o powierzchni 50 m2, roczny koszt ogrzewania piecem na węgiel to 6000 zł. Tymczasem koszt ogrzewania elektrycznego w takim przypadku to 1933 zł rocznie. Koszt ohrzewania gazowego 865 zł, a korzystanie z sieci centralnego ogrzewania – 2640 zł.
W tym roku do Wydziału Środowiska i Rolnictwa UM we Wrocławiu wpłynęło już ponad 800 wniosków do programu KAWKA Plus. By otrzymać dopłatę w wysokości do 12 tys. zł wystarczy złożyć kompletny wniosek. Należy jednak zrobić to do końca grudnia bieżącego roku, Miejscy urzędnicy dodają, że w 2023 r. dopłata wyniesie do 10 tys. zł, a w 2024 r. – do 8 tys. zł. Magistrat przypomina też, że od 1 lipca 2024 r. korzystanie z „kopciuchów” będzie karane. Zgodnie z przepisami tzw. uchwały antysmogowej kara grzywny będzie mogła wynieść do 5 tys. zł.
Wrocławianie wciąż chętnie korzystają z programu
– Mimo podwyżek cen energii wrocławianie wciąż chętnie korzystają z programu KAWKA Plus. W tym roku wpłynęło już blisko 800 wniosków. Widoczna jest natomiast zmiana w zakresie instalowanych źródeł ogrzewania. Wrocławianie dużo częściej niż do tej pory wybierają ogrzewanie elektryczne (m.in. panele grzewcze, piece akumulacyjne, pompy ciepła) – mówi Małgorzata Demianowicz, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa UM.
W sumie od 2019 r. we Wrocławiu zlikwidowano prawie 7 tys. pieców. Wydano na ten cel ponad 200 mln zł – wylicza UM. Magistrat dodaje, że rekordowy pod tym względem był 2021 r., w którym usunięto 3300 pieców. Według szacunków w 2022 r. usuniętych zostanie kolejne 2-3 tys. „kopciuchów”. Jednocześnie UM zaznacza, iż walka ze smogiem to nie tylko indywidualna wymiana ogrzewania przez wrocławian. To także prowadzone na szeroką skalę prace w gminnym zasobie, czyli przyłączanie kamienic do sieci ciepłowniczej. – W ubiegłym roku zlikwidowaliśmy kopciuchy w blisko stu miejskich kamienicach. W tym roku kolejne 900 mieszkań zostanie podłączonych do sieci ciepłowniczej. To ogromne przedsięwzięcie, największe w historii Wrocławia. Zakładamy, że do 2024 roku z komunalnych kamienic powinny zniknąć wszystkie, trujące piece – mówi Rafał Guzowski, pełnomocnik prezydenta ds. wymiany źródeł ogrzewania.
Wsparcie nie tylko z programu KAWKA Plus
Uchwała antysmogowa Sejmiku Województwa Dolnośląskiego nakłada na właścicieli lokali obowiązek wymiany pieców najgorszej jakości do 2024 r. Dlatego Wrocław wspiera mieszkańców w tym procesie proponując dopłaty do wymiany „kopciuchów” oraz zwolnienia i ulgi w czynszach. Miasto przyznaje także dopłaty do rachunków za ogrzewanie. Są one realizowane w ramach Lokalnego Programu Osłonowego, dopłaty do rachunków mogą wynieść do 4 tys. zł rocznie.
Na podstawie nadesłanej informacji
fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)













