Mój elektryk

Finansowanie pojazdów elektrycznych w ramach programu „Mój elektryk”

Grupa PKO Leasing poinformowała, że przystąpiła do programu „Mój elektryk” pod koniec grudnia 2021. Od tego czasu grupa wspiera klientów w procesie uzyskania dotacji na zakup pojazdów zeroemisyjnych. Według przekazanej informacji, od czasu dołączenia do programu sfinansowano ok. 3 tys. samochodów.

Które marki elektryków są najczęściej wybierane?

Znajdujemy się w dobrym momencie do podsumowania, bo pierwsi klienci zamknęli okres korzystania z pojazdów z dotacją. Poza tym pula pieniędzy przewidziana na sfinansowanie nabycia aut elektrycznych w leasingu i wynajmie długoterminowym została już niemal w całości skonsumowana. Zatem uzupełnienie budżetu w tym obszarze byłoby działaniem bardzo potrzebnym. Z perspektywy rynku leasingowego, który ma kluczowe znaczenie w finansowaniu polskiej elektromobilności, nie ulega wątpliwości, że „Mój elektryk” odniósł sukces. Mówię to nie tylko przez pryzmat Grupy PKO Leasing. Mam na myśli szerszą perspektywę naszej branży – 600 mln zł dotacji do samochodów w leasingu i najmie to 75 proc. budżetu „Mojego elektryka” i bardzo wyraźny sygnał, jakich form finansowania oczekują klienci zdecydowani na przesiadkę do pojazdów zeroemisyjnych uważa Michał Markiewicz, dyrektor ds. rozwoju biznesu w PKO Leasing.

Według przekazanych przez PKO danych, najczęstszym wyborem kierowców są pojazdy marki Tesla – 22,5% aut sfinansowanych przez PKO. Na drugim miejscu znalazła się KIA – 10,8%, na trzecim zaś Nissan z wynikiem 6,2%. Na czwartym miejscu uplasował się Mercedes – 5,2%, a na piątym Opel, osiągając 4,4%. Te dane dotyczą głównie samochodów wykorzystywanych na potrzeby firm – 95% klientów grupy stanowią bowiem przedsiębiorcy. 70% z nich to osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą.

Warto podkreślić, że duża część naszych klientów chce ładować samochody w domu lub pracy. To rodzi dwa wnioski. Po pierwsze, użytkownicy traktują elektryki jako przede wszystkim miejskie samochody, którymi pokonują stosunkowo krótkie odcinki. A po drugie, klienci potrzebują wsparcia w zakresie instalacji urządzeń, które ładowanie ułatwiają lub umożliwiają. To dlatego w ostatnich latach rozwijamy ofertę finansowania paneli fotowoltaicznych, stacji ładowania i magazynów energii podkreślił Michał Markiewicz.

Jaka przyszłość czeka program „Mój elektryk”?

„Biorąc pod uwagę tempo wykorzystania dotacji dla osób zainteresowanych leasingiem lub wynajmem pojazdów zeroemisyjnych, właściwym krokiem byłoby uzupełnienie budżetu i kontynuacja programu” – podkreśla PKO Leasing. W ocenie branży leasingowej, byłaby to dobra decyzja. Wówczas warto byłoby się również pochylić nad wymagającymi poprawy elementami programu.

Skala programu jest bardzo duża, co oznacza dostęp do dotacji dla szerokiego grona klientów, ale przy dość skomplikowanej procedurze wnioskowania. Myślę, że choć firmy leasingowe i klienci rozumieją oraz akceptują operacyjną rzeczywistość programu, to w przyszłości warto zastanowić się nad optymalizacją formalności tego oraz innych programów dotacyjnych. Takich jak zapowiedziane już dofinansowania dla osób fizycznych w ramach wykorzystania środków z KPO ocenił Michał Markiewicz.

Zdaniem PKO, funkcjonowanie tego typu programów jest czynnikiem kluczowym dla dalszego rozwoju elektromobilności w Polsce. Samochodów na prąd przybywa, ale ich udział w liczbie rejestracji nowych pojazdów pozostaje niewielki. Z przekazanych danych wynika, że do końca kwietnia br. w kraju zarejestrowano nieco ponad 1,2 tys. nowych w pełni elektrycznych samochodów osobowych. Łączna liczba elektrycznych pojazdów osobowych na krajowych drogach wynosiła pod koniec kwietnia 58 tys. sztuk.

Na podstawie pap-mediaroom.pl

fot. sozosfera.pl (zdjęcie ilustracyjne)

Partner Portalu

Partner Portalu