Rezerwat przyrody Mewia Łacha powstał w 1991 r. Od siedmiu lat miejscem tym opiekują się przyrodnicy z Grupy Badawczej Ptaków Wodnych KULING. Od kilku dni to urokliwe miejsce można podziwiać z wieży widokowej. To już druga platforma w rezerwacie – wybudowana na zgliszczach wieży, która spłonęła w kwietniu 2013 r. na kilka dni przed oddaniem jej do użytku.
Platforma ma umożliwić turystom obserwację ujścia Wisły oraz przebywających tam zwierząt – ptaków i fok. Wieża posiada stalową konstrukcję i ma 3,5 m wysokości. Jest odporna na wiatry i sztormy. Stanowi bardzo dobry punkt obserwacyjny.
– Można z niej oglądać nie tylko ptaki i foki, ale także procesy zachodzące w stożku ujściowym Wisły – zmiany kształtu, przesuwanie i pojawianie się łach – powiedział Szymon Bzoma, szef Grupy Badawczej. Wieża ma również charakter ochronny – ma bowiem zapobiec wchodzeniu turystów i mieszkańców na cypel znajdujący się w rezerwacie, a co za tym idzie – również płoszeniu odpoczywających i gniazdujących tam ptaków.
A jest co podziwiać. To prawdziwy raj dla ptactwa wodno-błotnego. Chronione są tu kolonie lęgowe rzadkich gatunków rybitw, tj. białoczelna, rzeczna i czubata. Oprócz rybitw, na plażach w rezerwacie gniazdują dwa gatunki sieweczek, ostrygojady, mewy śmieszki i mewy srebrzyste. Rezerwat „Mewia Łacha” jest też miejscem występowania szeregu innych zwierząt. Spośród kręgowców bytuje tu m.in. wydra i bóbr europejski, można tu również spotkać fokę szarą i fokę pospolitą. Ponadto występuje tu ponad 450 gatunków roślin naczyniowych, spośród których 70 to gatunki uznane za rzadkie i zagrożone wymarciem.
Wieża widokowa powstała w ramach programu „Czynna ochrona rezerwatu Mewia Łacha”, którego koszt wyniósł 133 tys. zł. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku udzielił na ten cel 78-tysięcznej dotacji.













