Poznawanie i obserwowanie przyrody

Poznawanie i obserwowanie przyrody – z ograniczeniami czy bez?

Zbliża się koniec wakacji, podczas których bardzo dużo osób przebywa na łonie natury, pragnąc poznać największe jej tajemnice oraz (z reguły) utrwalić je na zdjęciach lub filmie. Jednak samodzielne dokonanie wartościowych obserwacji w krótkim czasie bywa trudne. Dlatego też w coraz szybszym tempie rozwija się sektor usług przewodniczych w zakresie obserwacji i poznawania przyrody.

Generalnie nie ma w tym nic złego, a obserwacja przyrody i jej utrwalanie mieści się w granicach powszechnego korzystania z środowiska, które – zgodnie z postanowieniami art. 4 ust. 1 Ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (t.j. DzU z 2019 r. poz. 1396, z późn. zm.) – przysługuje każdemu i obejmuje korzystanie ze środowiska, bez użycia instalacji, w celu zaspokojenia potrzeb osobistych oraz gospodarstwa domowego, w tym wypoczynku oraz uprawiania sportu. Oznacza to, że tego typu aktywność, w tym tzw. ekoturystyka może, odbywać się, bez konieczności uzyskiwania różnego rodzaju pozwoleń.

Ograniczenia w obserwowaniu przyrody

Nie oznacza to jednak, że obserwowanie przyrody lub prezentowanie jej walorów innym nie jest objęte żadnymi ograniczeniami. Mogą one bowiem wynikać z przepisów szczególnych, określających, w jaki sposób powinno się to odbywać, aby negatywne oddziaływania na środowisko było jak najmniejsze. Jednym z najstarszych tego typu ograniczeń jest np. zakaz umyślnego płoszenia zwierząt objętych ochroną gatunkową, wynikający z art. 52 ust. 1 pkt 12 Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. DzU z 2018 r. poz. 1614, z późn. zm.). Niestety, płoszenie zwierząt objętych ochroną gatunkową, które jako najrzadsze są jednocześnie najcenniejszym obiektem obserwacji, może mieć miejsce w szczególności w trakcie zorganizowanych wypraw, mających na celu obserwację lub uwiecznienie jakiegoś konkretnego gatunku. W takim przypadku zarówno turysta – obserwator, jak i przewodnik prowadzący turystów w teren zamierzają spotkać przedstawicieli wybranych gatunków chronionych. Jeśli więc przy tej okazji dojdzie do ich spłoszenia, trudno będzie powiedzieć, że doszło do tego nieumyślnie. Zgodnie bowiem z postanowieniami art. 6 §1 Kodeksu wykroczeń, „Wykroczenie umyślne zachodzi wtedy, gdy sprawca ma zamiar popełnienia czynu zabronionego, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia na to się godzi”.

W związku z tym, warto się zastanowić, czy nie ma rozwiązań prawnych ograniczających negatywne oddziaływanie wspomnianych obserwacji na gatunki chronione.

Nie tylko umyślne płoszenie

Analizując przepisy odnoszące się do obserwacji gatunków chronionych, podstawowego znaczenia nabiera przywoływany już art. 52 ustawy o ochronie przyrody. W ust. 1 pkt 14 tego przepisu wprowadzono bowiem – oprócz zakazu płoszenia (pkt 12) – także zakazy fotografowania, filmowania lub obserwacji, mogących powodować płoszenie lub niepokojenie zwierząt. Naruszeniem prawa będzie zatem nie tylko umyślne płoszenie zwierząt, ale także każda próba obserwacji mogąca doprowadzić do stworzenia możliwości spłoszenia, choćby poprzez fotografowanie czy filmowanie. Omawiane ograniczenia mają więc charakter komplementarny.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się więc wydawać, że uregulowania te, co do zasady, ustanawiają zakaz obserwacji i fotografowania wszystkich zwierząt objętych ochroną gatunkową. Nie można jednak ich analizować w oderwaniu od innych rozwiązań prawnych. W tym przypadku zasadniczego znaczenia nabierają postanowienia Rozporządzenia Ministra Środowiska z 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (DzU z 2016 r. poz. 2183). Ten akt wykonawczy doprecyzowuje bowiem listę gatunków zwierząt, wobec których, prowadząc obserwacje, należy wykazać się szczególną ostrożnością.

Rozporządzenie wskazuje, które gatunki można obserwować

Delegacja przenosząca na rozporządzenie możliwość doprecyzowania przepisów w tym zakresie wynika z art. 49 ustawy o ochronie przyrody. W przepisie tym wskazano, że w omawianym akcie wykonawczym mogą zostać uściślone ograniczenia odnoszące się do poszczególnych gatunków. Czynnikiem determinującym wprowadzenie ewentualnych ograniczeń jest natomiast potrzeba ochrony dziko występujących zwierząt, ich siedlisk, ostoi bądź stanowisk oraz wymagania ekologiczne, naukowe i kulturowe. W §6 ust. 4 tego rozporządzenia wprowadzono regulację, zgodnie z którą w stosunku do dziko występujących zwierząt, oznaczonych cyfrą „3” w załączniku nr 1 do rozporządzenia, ustanawia się zakaz fotografowania, filmowania lub obserwacji, mogących powodować płoszenie lub niepokojenie. Z tego rozwiązania wynika, że nie wszystkie zwierzęta objęte ochroną gatunkową objęte są zakazem fotografowania i obserwacji.

W praktyce zatem osoba podejmująca obserwacje przyrodnicze powinna sprawdzić, czy gatunki, które zamierza (bądź spodziewa się) obserwować, są oznaczone cyfrą „3”. Wówczas posiądzie ona wiedzę, czy dany gatunek można fotografować lub filmować w sposób mogący powodować płoszenie lub niepokojenie. Jeżeli bowiem wobec danego gatunku takiego oznaczenia nie użyto, to znaczy, że nie jesteśmy ograniczeni w zakresie fotografowania lub filmowania. Nie możemy jednak umyślnie płoszyć zwierząt, gdyż będzie to stanowiło inne naruszenie prawa. I tak np. cyfrą „3” oznaczony jest cietrzew, a zatem – obserwując (fotografując i filmując) ten gatunek – należy pamiętać o określonych w przepisach ograniczeniach. Z kolei bocian biały nie jest objęty takimi ograniczeniami.

Sposób obserwacji

Jeśli więc okaże się, że gatunki, które stanowią przedmiot naszej obserwacji, są objęte ograniczeniami, to trzeba pamiętać, że wolno nam dokonywać obserwacji (fotografowania i filmowania), ale tymi działaniami nie powinniśmy powodować płoszenia bądź niepokojenia zwierząt. W związku z tym, jeżeli chcielibyśmy obserwować, fotografować lub filmować zwierzęta objęte ochroną w sposób nienarażający nas na odpowiedzialność karną, powinniśmy dostosować nasz sprzęt tak, by wyeliminować możliwość negatywnego oddziaływania na te zwierzęta. Dla przykładu, jeżeli zastosujemy odpowiedni obiektyw w aparacie fotograficznym, który umożliwi nam robienie zdjęć z dużej odległości, to – siłą rzeczy – wyeliminujemy możliwość płoszenia zwierząt. Natomiast jeśli będziemy próbowali zbliżyć się na minimalną odległość i zrobić zdjęcie np. telefonem komórkowym, może się okazać, że jest to już płoszenie, a na pewno niepokojenie zwierząt. Takie zachowanie może skutkować pociągnięciem nas do odpowiedzialności karnej za popełnienie wykroczenia stypizowanego w ustawie o ochronie przyrody.

Obserwacje na terenie parków narodowych lub rezerwatów przyrody

Przytoczone rozwiązania nie są jedynymi ograniczającymi możliwość obserwacji przyrody. W art. 15 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody określono bowiem, czego nie wolno robić na terenie parków narodowych oraz rezerwatów przyrody. W przepisie tym wskazano m.in., że nie należy przeprowadzać badań naukowych, bez zgody dyrektora parku narodowego lub regionalnego dyrektora ochrony środowiska (RDOŚ) – w odniesieniu do rezerwatów przyrody. W związku z tym, jeżeli elementem takich badań miałaby być również obserwacja chronionych gatunków zwierząt, to – siłą rzeczy – konieczne byłoby uzyskanie dodatkowej zgody. Poza tym na terenie parków narodowych i rezerwatów przyrody nie ma dodatkowych, autonomicznych rozwiązań, które odnosiłyby się bezpośrednio do obserwacji lub robienia zdjęć bądź filmowania zwierząt. Jest to zrozumiałe, gdyż określone gatunki zwierząt objęte są już ograniczeniami w zakresie obserwacji i utrwalania na podstawie ww. rozporządzenia w sprawie ochrony gatunkowej. Ponadto trzeba pamiętać, że na terenie parków narodowych i rezerwatów możliwości poruszania się są ograniczone wyłącznie do wytyczonych tras.

Poznawanie i obserwowanie przyrody – czas na licencje dla przewodników?

Z powyższych rozważań wynika, że w obecnym stanie prawnym istnieje sporo rozwiązań mających na celu zapewnienie komfortu egzystencji najcenniejszych gatunków zwierząt. Ich praktyczne wyegzekwowanie może być jednak bardzo trudne, gdyż osoby dokonujące incydentalnych obserwacji nie znają tych ograniczeń, a i udowodnienie naruszenia prawa w zakresie płoszenia zwierząt może nastręczać problemów. Niestety, nie zmienia to faktu, iż takie obserwacje mogą doprowadzić do negatywnego oddziaływania na przyrodę. Dlatego olbrzymia odpowiedzialność spada na osoby zajmujące się organizacją wypraw, których celem jest obserwacja przyrody i dokumentacja jej walorów w postaci zdjęć lub filmów. Zapotrzebowanie na takie usługi wzrasta. Jednak ich świadczenie nie jest obarczone żadnymi ograniczeniami, poza tymi podstawowymi, związanymi z działalnością gospodarczą. Jak w każdym przypadku, podmioty takie będą zainteresowane osiągnięciem satysfakcji przez klientów. W związku z tym ich działania mogą być nacechowane dużą determinacją, zmierzającą do spełnienia oczekiwań klienta, całkowicie pomijającą standardy ochrony przyrody. Niestety, problemu tego nie rozwiązuje autokontrola osób prowadzących taką działalność. Ich standardy etyczne mogą być bowiem bardzo różne.

W związku z dynamicznym rozwojem takiej działalności warto się zastanowić, czy nie powinna być ona w jakiś sposób reglamentowana. Wsiadając bowiem np. do taksówki, oczekujemy znajomości miasta przez kierowcę, potwierdzoną zdaniem stosownego egzaminu. Zamierzając nabyć nieruchomość, wymagamy, aby pośrednik posiadał wymaganą licencję w tym zakresie. Dlatego – w celu ograniczenia możliwości negatywnego oddziaływania na przyrodę w trakcie poznawania jej walorów – warto się zastanowić nad tym, czy nie powinny zostać wprowadzone analogiczne rozwiązania jak te obowiązujące przewodników turystycznych, którzy muszą odbyć szkolenie i zdać egzamin gwarantujący odpowiednią jakość usług. W tym przypadku służy to m.in. zapewnieniu ochrony dziedzictwa kulturowego. W przypadku środowiska byłaby to ochrona dziedzictwa przyrodniczego. Korzyść mogłaby być podwójna: poprawa jakości usług oraz ograniczenie negatywnych oddziaływań na przyrodę.

fot. na otwarcie sozosfera.pl

About the author

Krzysztof Gruszecki

Krzysztof Gruszecki

Od ponad 25 lat zajmuje się problematyką stosowania przepisów z zakresu szeroko rozumianej ochrony środowiska. Najpierw przez ponad 8 lat był etatowym członkiem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy oraz radcą prawnym specjalizującym się w sprawach z zakresu ochrony środowiska. Następnie przez niemal 6 lat piastował stanowisko sędziego najpierw w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Gdańsku, a następnie w Bydgoszczy. Obecnie pracuje jako radca prawny, specjalizujący się w sprawach z zakresu ochrony środowiska oraz postępowania administracyjnego.
Jest autorem wielokrotnie wznawianych komentarzy do ustawy o ochronie przyrody, ustawy – Prawa ochrony środowiska, czy ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (wszystkie są dostępne w Lexie). Oprócz tego jestem autorem monografii poświęconych zezwoleniom na usuwanie drzew lub krzewów oraz poświęconej karom pieniężnym za usuwanie drzew bez zezwolenia ich uszkadzanie albo niszczenie.
Ponadto autor napisał kilkadziesiąt glos do wyroków sądowych poświęconych problematyce ochrony środowiska oraz ponad 200 artykułów naukowych i popularnych z tego zakresu.
e-mail: kgruszecki@op.pl

 

reklama