ekoturystyka i ochrona środowiska

Ekoturystyka? Ale o co chodzi?

Człowiek wędruje od… – chyba od zawsze. Historycy twierdzą, że pierwsze turystyczne podróże miały miejsce już w starożytności, wskazując przy tym na Egipt, Grecję i Rzym. Jednak ówczesne wyprawy miały charakter głównie religijny. Od tego czasu wiele się zmieniło, a turystyka stała się zjawiskiem powszechnym, a co za tym idzie – coraz bardziej interesującym dla badaczy.

Współcześnie Światowa Organizacja Turystyki (ang. United Nations World Tourism Organization – UNWTO) definiuje turystykę jako „ogół czynności osób, które podróżują i przebywają w celach wypoczynkowych, służbowych lub innych nie dłużej niż rok bez przerwy, poza swoim codziennym otoczeniem, z wyłączeniem wyjazdów, w których głównym celem jest aktywność zarobkowa, wynagradzana w odwiedzanej miejscowości”. Ciekawe, czy Australopitek, np. słynna Lucy, też „załapałby się” w swoich wędrówkach na tę definicję?

australorys

Rys. R. Kurczewski. Ciekawe, czy Australopitek też „załapałby się” w swoich wędrówkach na definicję turystyki?

Zjawisko, jakim jest turystyka, z całą pewnością jest fascynujące i niezwykle złożone. Dowodem na to jest fakt, iż leży ona w obszarze zainteresowań różnych dziedzin naukowych, m.in. ekonomii, socjologii, ekologii, geografii, psychologii czy historii. Szkopuł jednak w tym, że sama turystyka nie jest dyscypliną naukową, a każdy badacz próbuje „przeciągnąć” zagadnienia z nią związane na własne „poletko”, dowodząc, jak ważny jest dany – interesujący go – aspekt. Stwarza to szerokie pole do popisu, zwłaszcza w zakresie definiowania, do czego uczeni zdają się mieć wyraźną słabość (być może ze względu na fakt, że definicyjne dywagacje można okrasić własnym nazwiskiem, no i niezmordowanie dyskutować z innymi). Warto przy tym pamiętać, że prawidłowe zdefiniowanie przedmiotu rozważań jest jednak bardzo ważne, gdyż dzięki temu wszyscy zainteresowani wiedzą, o czym mówią.

Sama turystyka „idzie” własną drogą, nieustannie „pączkując”. Liczba jej form stale rośnie, stąd łatwo się w nich pogubić. I tu uczeni dzielnie wspierają turystów, proponując coraz to nowe nazwy dla sposobów spędzania wolnego czasu. Ciekawe, ilu ludzi zdaje sobie sprawę, że uprawia tanatoturystykę, enoturystykę czy też turystykę industrialną? Pewnie niezbyt wielu… Ale za to jak to brzmi! I do tego wszystkiego jeszcze ekoturystyka! 

No cóż, takie czasy. Dziś wszystko jest „eko”, nawet papier toaletowy, więc czemu nie? Problem w tym, że współcześnie przeciętny człowiek kojarzy przedrostek „eko” z segregacją odpadów, ochroną środowiska, zdrową żywnością, oblewaniem futer farbą i przykuwaniem się do drzew. By zrozumieć, co przyświecało twórcom nowego nurtu, warto prześledzić jego historię, dotrzeć do korzeni.

Skąd się wzięła?

Początki rozwoju ekoturystyki przypadają na lata 70. XX w. Umiejscawia się je w Kanadzie, Meksyku i USA. Czas i miejsce nie wydają sie tu przypadkowe, w owym czasie, zwłaszcza w Ameryce Północnej, rośnie bowiem popularność ruchów pacyfistycznych i proekologicznych, zarówno przeciwstawiających się rabunkowej gospodarce człowieka i agresywnej polityce, jak i kreujących świadomą postawę wobec Ziemi oraz szacunek dla innych kultur. Swoista rewolucja ekologiczna prowadzi do nowego spojrzenia na wiele dziedzin, kształtując świadomość ekologiczną. Bardzo ważnym wyrazicielem tych idei stał się również nurt zwany „ekologią głęboką”, którego zręby określił norweski filozof – prof. Arne Næss. W 1970 r. zrezygnował on z pracy na Uniwersytecie w Oslo, poświęcając się działalności w ruchu ekologicznym1. Koncepcje Næssa dały m.in. podstawy do rozwinięcia nowego nurtu filozoficznego – ekofilozofii, którego twórcą jest polski profesor – Henryk Skolimowski. Jej centralnym założeniem jest transformacja współczesnego człowieka w homo ecologicus2.

W takim „klimacie” wzrastały idee świadomych rozwiązań, zmieniających i krytykujących obraz dotychczasowej, rabunkowej gospodarki oraz egocentrycznej postawy człowieka – również w turystyce3. Ludzie zaczęli pytać już nie tylko o to, skąd przychodzą, ale też o to, dokąd zmierzają.

 Definicje

Wiele nowych trendów w zakresie turystyki wiąże się z odpowiedzią (a wręcz sprzeciwem) na dotychczasowe rozwiązania. Podobnie jest z ekoturystyką. Część badaczy podkreśla, że jest to swego rodzaju odzew na degradację środowiska, którą przyniosła ze sobą turystyka masowa. Idea trafiła na podatny grunt i okres pracy nad koncepcją zrównoważonego rozwoju, która stała się rdzeniem myśli związanej z turystyką zrównoważoną, czyli „najczystszą” formą podróżowania przyjaznego środowisku4. Meksykański ekolog Nicolas Hetzer już w 1965 r. określił cztery zasady, które powinna spełniać ekoturystyka:

  • minimalny wpływ na środowisko przyrodnicze,
  • minimalny wpływ i maksymalny szacunek dla kultury lokalnej,
  • maksymalny zysk ekonomiczny dla lokalnej społeczności,
  • maksymalna satysfakcja z wypoczynku dla turystów5.

ewolucjarys1

ewolucjarys2

Rys. R. Kurczewski (wg Wim de Ruiter’a). Ewolucja turystyki z przymrużeniem oka.

Na początku lat 90. XX w. powstało Międzynarodowe Stowarzyszenie Ekoturystyki (The International Ecotourism Society – TIES), a rok 2002 Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła Międzynarodowym Rokiem Ekoturystyki. W ogóle od początku lat 90. branża ekoturystyczna wzrastała rocznie o 20-30%, przy czym największy wzrost, trzy razy większy niż całego sektora turystyki, nastąpił w 2004 r.6.

Pomimo tej „oszałamiającej kariery” ze zjawiskiem ekoturystyki ciągle wiąże się szereg problemów. Pierwszym (i – wbrew wcześniejszym krytycznym uwagom dotyczącym definiowania – chyba najważniejszym) jest zdefiniowanie tego pojęcia7. Mając na uwadze popularność tej gałęzi turystyki, wiele organizacji, animatorów ruchu turystycznego czy wreszcie badaczy konstruuje własne definicje. Wspomniana wcześniej interdyscyplinarność powoduje, że wiele zagadnień opisuje się z różnej perspektywy. Pozornie sprawa wydaje się nieistotna, zwłaszcza jeżeli rozpatrywana jest stricte na gruncie teoretycznym i wiąże się z naukowym opracowaniem zjawiska. Tymczasem w rzeczywistości rodzi znacznie poważniejsze problemy i konsekwencje. Po pierwsze, jeśli nie potrafimy czegoś nazwać, to tak naprawdę nie wiemy, o czym mówimy. W efekcie wielu ludzi z branży turystycznej, samych turystów, a nawet badaczy ruchu turystycznego podchodzi do ekoturystyki intuicyjnie. A ponieważ słowo „ekologia” zostało dzisiaj dostatecznie wypaczone przez reklamę i modę, już sama nazwa powoduje „odpowiednie zaszeregowanie”. Prowadzi to do zawężania bądź przesadnego rozszerzania pojęcia, czego efektem może być „przemycanie” pod płaszczykiem ekoturystyki różnorodnych działań budzących wątpliwości lub wręcz szkodzących środowisku, a nawet ich usprawiedliwianie. Wypaczone zostają również idee, które przyświecały powstawaniu ekoturystyki jako odwołującej się do głębszej świadomości człowieka i tym zdecydowanie różniącej się od pozostałych form wypoczynku. Obserwując ten chaos, można zacząć się zastanawiać, czy osiągnięcie celów, jakie stawia przed sobą ekoturystyka, w ogóle jest możliwe.

Za pierwszego twórcę definicji ekoturystyki uważa się Héctora Ceballosa-Lascuraina, który w 1987 r. określił ją jako „podróżowanie po stosunkowo naturalnych i nieskażonych obszarach przyrodniczych, ze szczególnym celem studiowania i podziwiania krajobrazów, dzikich roślin i zwierząt, jak również wszelkich przejawów lokalnej kultury (dawnej i współczesnej)”5. W kolejnych latach, wraz z rozwojem popularności ekoturystyki, opracowywano kolejne jej definicje.

Przykładowo, Richard Denman wyjaśnia to pojęcie jako „podróżowanie w celu studiowania, podziwiania i czerpania zadowolenia z piękna krajobrazów, obserwacji dzikich zwierząt i roślin, jak również podziwiania miejscowych obyczajów i kultury”8.

Z kolei dla Ludwiga Ellenberga jest to „forma turystyki związana z przyrodą, która w odpowiedzialny sposób minimalizuje jej negatywny wpływ na środowisko oraz negatywne wpływy socjokulturowe, współfinansuje tworzenie obszarów chronionych i tworzy możliwości zatrudniania lokalnej ludności w turystyce”9.

Krzysztof Kożuchowski uważa, że ekoturystyka to „podróże, wycieczki i pobyty w naturalnym lub mało przez człowieka zmienionym krajobrazie, których uczestnicy świadomie respektują wartość środowiska przyrodniczego, pośrednio lub bezpośrednio przyczyniają się do jego ochrony, wykazują wrażliwość na piękno przyrody i autentyczne, głębokie zainteresowanie zjawiskami oraz tworami przyrodniczymi, jak i kulturą związaną z przyrodą”10.

Własne definicje ekoturystyki zaproponowały również międzynarodowe organizacje. WWF (World Wilde Fund for Nature) określa ją jako „odpowiedzialną podróż, przyczyniającą się do ochrony obszarów przyrodniczych i dobrobytu społeczności lokalnej”5, zaś TIES – jako „odpowiedzialne podróżowanie do obszarów przyrodniczych, które zachowuje i chroni środowisko oraz polepsza warunki życia lokalnych mieszkańców”11.

Generalnie można wyróżnić dwie kategorie definicji ekoturystyki5. Pierwsza jest wielowymiarowa i kompleksowa, a przez to zdecydowanie dłuższa. Przykładem może być definicja zaproponowana przez Karen Ziffer 12: „Forma turystyki inspirowana przede wszystkim historią naturalną środowiska, w tym jego rdzenną kulturą. Ekoturyści odwiedzają tereny stosunkowo nierozwinięte gospodarczo, w duchu szacunku, wrażliwości i wspólnoty. Praktykują niekonsumpcyjne korzystanie z przyrody i jej zasobów oraz przyczyniają się do rozwoju odwiedzanego obszaru poprzez pracę lub środki finansowe mające na celu bezpośrednie wsparcie terenów chronionych i gospodarczy dobrobyt mieszkańców. Podróże takie powinny wzmocnić poczucie wartości i oddanie dla zagadnień związanych z ochroną przyrody w ogóle, a szczególnie w zakresie potrzeb regionalnych. Ekoturystyka zakłada również zobowiązanie się kraju lub regionu, który przyjmuje ekoturystów, do ustanowienia i utrzymania miejsc pracy dla mieszkańców, promowania na rynku, egzekwowania przepisów oraz odpowiedniego zarządzania i finansowania tymi terenami, zapewniającego rozwój społeczności lokalnej”.

Druga kategoria definicji jest krótsza i często rozszerzona poprzez dodanie listy zasad i/lub kryteriów. Przykładem jest sześć reguł opracowanych przez TIES (dodane do wcześniej cytowanej definicji5):

  • rozwija wiedzę i szacunek dla środowiska i lokalnej kultury;
  • jest źródłem pozytywnych doświadczeń dla gości i gospodarzy;
  • jest bezpośrednim źródłem korzyści finansowych dla ochrony środowiska;
  • jest źródłem korzyści finansowych dla lokalnej społeczności i zakłada jej udział w działaniach i decyzjach;
  • rozwija wrażliwość gości na warunki społeczne, polityczne i środowiskowe w odwiedzanym kraju”.

Ron Mader13 podjął się analizy wielu definicji ekoturystyki. Praca ta miała na celu wskazanie podstawowych cech, które są dla nich wspólne i pozwalają w ten sposób określić charakter tej formy turystyki, by móc odróżnić ją od pozostałych. Badacz wskazał trzy podstawowe cechy ekoturystyki: zmierza ona do ochrony dziedzictwa przyrodniczo-kulturowego, włącza w działania lokalną społeczność oraz jest dochodowa, zrównoważona i trwała. Można więc przyjąć, że pełna definicja powinna zawierać wszystkie wymienione cechy.

Przy próbach definiowania pojawił się jeszcze jeden problem – czy ekoturystyka jest formą elitarną, czy powszechną? Początek niewątpliwie przemawiał za pierwszą opcją. Jak wspomniano wcześniej, ekoturystykę przeciwstawiano turystce masowej. Jednak poza zmniejszeniem negatywnego oddziaływania na środowisko ma ona również wpływać na kształtowanie odpowiedniej postawy turysty. Konsumpcję i egoizm ma zastąpić świadome i odpowiedzialne traktowanie natury oraz szacunek dla dziedzictwa innych kultur. Jednak żeby realnie poprawić stan środowiska, zniwelować uprzedzenia, stereotypy i zabobony, idea ta musi być powszechna, podobnie jak cały nurt kształtowania świadomości ekologicznej. Podkreślanie elitarności ekoturystyki i potępianie turystyki masowej generuje szereg sytuacji konfliktowych, a coraz większe zainteresowanie ekoturystyką prowadzi do podszywania się pod nią wielu ofert9. Kierując się powszechną modą na tzw. ekologię, zdezorientowani turyści korzystają z takich pseudoekologicznych propozycji. W efekcie w ostatnich cennych enklawach przyrody pojawia się niekontrolowany ruch masowy14. Przykładem mogą być tu afrykańskie wyprawy safari, których jest coraz więcej. Przyczyniają się one do skutecznego płoszenia zwierząt, którym turyści chcą zrobić zdjęcia z coraz bliższej odległości. Inny przykład to „szturm” na rafy koralowe.

Ekoturystyka może obejmować różne formy turystyki: kwalifikowaną, krajoznawczą, wypoczynkową, przygodową, agroturystyczną itp., pod warunkiem wszakże, iż szanuje i chroni naturę i kulturę, a wydatki turystów dostarczają funduszy dla ochrony przyrody i rozwoju lokalnej gospodarki. Ekoturyści są świadomi i wrażliwi, często wykształceni i wymagający. Oczekują kontaktu z przyrodą i atrakcji kulturowych w połączeniu z czystym i przyjaznym otoczeniem. Potrzebują dobrego standardu usług, niezależnie, czy nocują w hotelu, gospodarstwie agroturystycznym czy domku kempingowym. Jednocześnie pozostają w wybranym miejscu dłużej niż zwykły turysta, wydają więcej pieniędzy, uczestniczą w lokalnych wydarzeniach, są zainteresowani informacjami na temat terenu, w którym przebywają, i – co niebagatelne – generują zysk pozostający w regionie11.

Dalszy ciąg rozważań przybliży cele, jakie przyświecają ekoturystyce. W szczególności warto uzmysłowić sobie, jak ta forma turystyki może stać się narzędziem aktywnej ochrony przyrody.

Źródła

  1. Dziubek-Hovland M.: Przyroda nie należy do człowieka. Sylwetka i ekofilozofia Arne Naessa na tle norweskiej filozofii ekologicznej. Bystra 2004.
  2. Gawor L.: Historiozoficzny aspekt ekofilozofii Henryka Skolimowskiego. „Problemy ekorozwoju” 1/2012.
  3. Fennell D.: Ecotourism. Londyn –  Nowy Jork 2008.
  4. Zaręba D.: Ekoturystyka. Warszawa 2006.
  5. Higham J. (red.): Critical issues in Ecotourism: Understanding a complex tourism phenomenon. Londyn –  Nowy Jork 2008.
  6. Zientek-Varga J. (red.) Ekologiczny dom agroturystyczny – czyli jak nadać ekoturystyczny profil swojemu gospodarstwu. Warszawa 2009.
  7. Honey M.: Ecotourism and sustainable development. Who owns paradise? Waszyngton 2008.
  8. Kamieniecka J.: (Eko)turystyka zielonym rynkiem pracy. Warszawa 1995.
  9. Ellenberg L.: Naturschutz durch Tourismus. Natur und umweltfreundlicher Tourismus. Świebodzin 1998.
  10. Kożuchowski K.: Walory przyrodnicze w turystyce i rekreacji. Poznań 2005.
  11. Lenarczyk E., Priwieziencew S., Włoszczowski T.: Ekoturystyka między Bugiem a Narwią. Warszawa 2010.
  12. Ziffer K.: Ecotourism: the uneasy alliance. Waszyngton 1989.
  13. www.eco-tropicalresorts.com/what-is-ecotourism.htm (dostęp: 17.03.2014).
  14. All-Sayed M., Al-Langawi A.: Biological resources conservation trough ecotourism development. „Journal of Arid Environments” 54/2003.

Artykuły i aktualności