Edukacja ekologiczna REKO-EKO

REKO-EKO dla czystych Mazur

Bez ławek, klasycznych wykładów i pogadanek. Żadnych testów, odpytywania i ocen, bo umysł dziecka to coś więcej niż pojemnik na wiedzę. Zamiast rywalizacji – praca w zespole, w myśl zasady – „razem osiągniemy więcej”. Dla siebie i dla czystych Mazur. Tak, w kilku słowach można scharakteryzować Mazurskie Warsztaty Komunalne „REKO-EKO”.

Zapamiętywanie, bierne przyswajanie wiedzy nie jest już priorytetem. Nauczyciel to nie wykładowca, ale przewodnik. Ma prowokować do myślenia, wyznacza kierunek poszukiwań, a dzieci, wykonując zadania, same formułują wnioski. Jednym słowem: wszystko przebiega inaczej niż w tradycyjnej szkole. Pracy towarzyszą cisza i skupienie. Nikt też nie gani za lekki rozgardiasz, gdy dziecięce „Eureka” wywołuje radość i podniecenie.

Pod znakiem dyskusji, dociekań i twórczego rozwiązywania problemów upływają Mazurskie Warsztaty Komunalne „REKO-EKO”, realizowane od października ubiegłego roku w sali edukacyjnej Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Spytkowie k. Giżycka (ZUOK). Do tej pory skorzystało z nich blisko 2000 dzieci z obrębu 12 mazurskich gmin. Warsztaty zaprojektował i realizuje Mazurski Związek Międzygminny – Gospodarka Odpadami (MZM-GO). Działania prowadzone są w ścisłej współpracy z ZUOK-iem w Spytkowie.

Pogłaskać dżdżownicę, czyli kompostowanie na wesoło
Odejście od standardowych metod pracy z uczniem nie oznacza wcale braku jakichkolwiek zasad. W trakcie warsztatów obowiązuje kultura i koleżeństwo, szacunek wobec odmiennych poglądów, dbanie o czystość.

Warsztaty zostały podzielone na trzy bloki tematyczne. Surowcom wtórnym dedykowana jest „Pracownia recyku Suchego Kuby”, biologicznemu recyklingowi – „Kompostowe zabawy z Mokrą Korą”, zaś odpadom, które nie nadają się do przetworzenia oraz zjawisku trash-art – „Pracownia artystyczna Zmieszanego Florka”. Ekostwory – Mokra Kora, Suchy Kuba i Zmieszany Florek – to przyjaciele dzieci i czystych Mazur. Dzięki nim segregowanie odpadów na frakcje „suchą”, „mokrą” i zmieszaną, jest dziecinnie proste i zabawne.

Wesoła Kora motywuje do wypracowania metod skutecznego kompostowania, stworzenia bazy produktów, które można wykorzystać w procesie recyklingu organicznego, zapoznaje dzieci z pracowitymi bakteriami, uczestniczącymi w procesie redukcji materii organicznej, a następnie pokazuje dzieciom mieszkające w kompostowniku dżdżownice. Obecność żywych stworzeń na zajęciach wpływa pozytywnie na poziom zaangażowania uczestników. Dzieci chętnie asystują podczas pokazu, część z nich zaprzyjaźnia się z przedstawicielami pierścienic do tego stopnia, że chcą je dotknąć i pogłaskać. Młodzi asystenci Mokrej Kory uruchamiają eksperyment – sadzą w donicy pełnej kompostu roślinę ozdobną. Następnie dbają o roślinę w szkole lub przedszkolu, obserwując przy okazji, jak przebiega rozwój sadzonki w żyznym kompoście.

Każdy z trzech bloków tematycznych angażuje dzieci do zabaw plastycznych z wykorzystaniem surowców przeznaczonych do recyklingu. Z butelek PET powstają gigantyczne bakterie kompostujące, z makulatury – ozdoby świąteczne, zaś bębny – z rur PCV…

Suchy Kuba wciąga dużych i małych do zabawy w segregowanie, porządkowanie i wielokrotne wykorzystywanie surowców. Starsi uczestnicy wyciągają wnioski na temat korzyści płynących z zastosowania recyklingu surowców. Natomiast Zmieszanego Florka przepełnia przykra świadomość, że odpady z jego pojemnika trafią ostatecznie do kwatery składowiskowej. Zdaje on sobie sprawę, że Kora i Kuba reprezentują odpady cenne, użyteczne, zdatne do recyklingu. Florek też chce być kimś więcej niż zwykłym śmieciem, kończącym na składowisku, dlatego daje się ponieść zjawisku trash-artu, które daje nadzieję na przedłużenie bytu i zapewnia iście artystyczne doznania. Florek zachęca dzieci do wykorzystania odpadów do tworzenia instrumentów muzycznych z przedmiotów pozornie nieprzydatnych, np. bębenków z rur PCV, grzechotek z puszek po napojach. Pokazuje jak stworzyć przytulanki z niepotrzebnych ubrań, torbę wielokrotnego użytku na zakupy z woreczków jednorazowych… Dopełnieniem warsztatów jest spacer zakładową ścieżką edukacyjną pod opieką przewodnika. Dopiero po zwiedzeniu sortowni, kompostowni i obejrzeniu kwatery składowiskowej można mówić o pełnym spojrzeniu na temat gospodarowania odpadami na Mazurach.

Edukacja ekologiczna REKO-EKO

Tylko w 2015 r. uprzątanie dzikich wysypisk z terenów gminnych, znajdujących się w obrębie działania MZM-GO, kosztowało krocie. A to zaledwie ułamek powierzchni zaśmieconej cywilizacyjnymi pozostałościami przez nieodpowiedzialnych mieszkańców i turystów. Środki wydatkowane na sprzątanie pochodzą z opłat wnoszonych przez mieszkańców – tzw. podatku śmieciowego.

Utrzymanie porządku na Mazurach to zobowiązanie, które przyjęliśmy na siebie w myśl zasady „pożyczyliśmy tę piękną krainę od naszych wnuków, oddajmy ją w dobrym stanie” – mówi Wojciech Ogłuszka, przewodniczący Zarządu MZM-GO. – Sprzątamy, co jest bardzo kosztowne, równolegle wspieramy akcję „sprzątania świata”, ale też edukujemy najmłodszych. Tylko w świadomych absolutnej wyjątkowości tej krainy mieszkańcach jest nadzieja na czyste Mazury, bez posezonowego sprzątania.

Neurodydaktyka po polsku
„REKO-EKO” wprowadza nowe zasady pracy z uczniem, z uwzględnieniem podstawowych reguł neurodydaktyki, stosowanej w „budzących się” niemieckich szkołach, oraz nielicznych jeszcze polskich. W Niemczech jednoznacznie potwierdzono, iż tradycyjny model nauczania, oparty na jednostronnym przekazywaniu wiedzy przez nauczyciela, odpytywaniu, i sprawdzaniu poziomu wiedzy uczniów za pomocą testów, nie przygotowuje do prawdziwego życia. Neurodydaktyka, zakładająca wysoki poziom zaangażowania emocjonalnego i intelektualnego uczniów w zajęcia, przewidująca doświadczenia, dyskusję, pracę w grupach i twórcze metody rozwiązywania problemów, ma za zadanie przyspieszyć i zintensyfikować proces edukacji ekologicznej na Mazurach.

fot. 2 x MZM-GO

 

reklama