pomagają jeżom

W Gdańsku pomagają jeżom

Październik to miesiąc, kiedy jeże przygotowują się do hibernacji, dlatego wczoraj 10 października br., dokładnie miesiąc przed Dniem Jeża, m.in. gdańscy urzędnicy pokazywali mieszkańcom jak przestrzenie z najbliższego otoczenia można uczynić przyjaznymi dla jeży oraz jak wykonać bezpieczne miejsca umożliwiające przezimowanie tym ssakom.

Pracownicy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni (GZDiZ), Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego oraz Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt OSTOJA zachęcali, aby aranżować miejsca dla tych zwierząt w przydomowych ogródkach, ogrodach działkowych, w zieleni osiedlowej oraz na terenach szkół i przedszkoli. W trakcie poświęconego jeżom spotkania zaprezentowano również specjalne domki, w jakich te ssaki mogą bezpiecznie przezimować.

Pomagają jeżom i tworzą jeżosfery

Co jakiś czas staramy się w Gdańsku przypominać, że w mieście obok nas żyją również gatunki zwierząt. Wraz z Gdańskim Zarządem Dróg i Zieleni chcemy wspólnie zadbać o bezpieczne miejsca na terenie naszego miasta dla jeży, które szykują się do zimowego snu. To jest przykład działań polityki komunalnej, pokazującej, że w mieście powinna znaleźć się przestrzeń dla każdego. Dbamy o czystość i estetykę, ale chcielibyśmy zwrócić uwagę, że niektóre miejsca powinniśmy pozostawić naturalne, tak, aby gatunki fauny i flory mogły również koło nas egzystować – mówi Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej.

Tegoroczna akcja jest kontynuacją działań GZDiZ, który już w ubiegłym roku utworzył miejskie jeżostrefy funkcjonujące w siedmiu lokalizacjach. Każda strefa jest oznaczona specjalną tablicą informacyjną.

Przestrzeń przyjazna dla jeża to przestrzeń nieco „zaniedbana”, w której występują chaszcze roślinności i inne naturalne elementy środowiska, dające tym małym ssakom możliwość schronienia się, wybudowania gniazda bytowego i lęgowego oraz przetrwania zimy. Ważne jest, by w miejscu bezpiecznym dla jeży nie stosować środków ochrony roślin. Jeże często giną, spryskane takimi preparatami lub po zjedzeniu zatrutego nimi ślimaka lub innego bezkręgowca. Bo, o czym nie wszyscy wiedzą, jeże preferują dietę mięsną. Wbrew powszechnemu wizerunkowi przedstawiającego jeża z jabłkiem na grzbiecie – nasi mali bohaterowie nie jedzą tych owoców – wyjaśnia Ewelina Latoszewska, kierownik Działu Utrzymania Zieleni w GZDiZ, pomysłodawczymi jeżowych projektów.

Na podstawie informacji nadesłanej przez UM w Gdańsku

fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl